Benzodiazepiny + Alkohol

Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Posty: 481 Strona 48 z 49
Rejestracja: 2019
  • 42 / 4 / 0

alpra + alko jak dla mnie przy małej ilości alkoholu (2 piwa/2 średniej mocy drinki) całkiem spoko. Przy większej ilości nie polecam, stan podobny do mocnego upojenia alkoholowego, chęć wymiotów, szybka odcinka. U mnie doszło też do krótkotrwałej utraty władzy nad ciałem, która skończyła się nagłym upadkiem.
Rejestracja: 2020
  • 38 / 3 / 0

Jakiś czas temu pomieszałem lorazepam z alko. Serdecznie nie polecam. Nabrałem jakiegoś dziwnego żółtego koloru i ani zasnąć ani żyć. Pewnie od wątroby, ale badałem ją i wszystko w normie mimo mojego trybu życia. Ma ktoś pomysł co mogło mi się stać? Zgaduję, że już przeszło ale kolor był niebezpieczny.

Koniec z karami za posiadanie. Polska Sieć Polityki Narkotykowej domaga się reform

Wojna z narkotykami nie działa, a wręcz szkodzi. Karanie użytkowników substancji psychoaktywnych nie rozwiązuje kwestii nadużywania narkotyków, skazuje ich na marginalizację oraz pogłębia problemy społeczne i zdrowotne – pisze Polska Sieć Polityki Narkotykowej 26 czerwca 2020, w Międzynarodowy Dzień Solidarności z Osobami Uzależnionymi od Narkotyków.

Miała być największa uprawa konopi w Europie, jest umorzenie

Prokuratura Rejonowa w Aleksandrowie Kujawskim umorzyła śledztwo w sprawie 15 tys. krzewów konopi, które rosły w Ciechocinku na polu zajmowanym przez jednego z rolników. - Przeżyłem sześć rozpraw aresztowych. Tak naprawdę nie było na mnie ani jednego dowodu – komentuje oczyszczony z zarzutów mężczyzna.
Rejestracja: 2020
  • 20 / 5 / 0

Witam, jeżeli ktoś będzie skłonny odpowiedzieć na moje pytanie -bardzo dziękuję. Jestem można by powiedzieć początkującą lekomanką, ale alkohol to moja ulubiona zabawka liczona w b.dużych ilościach, próby wątrobowe nawet niespecjalnie mnie przestraszyły, ok nie świadczy to dobrze o mnie ale nie chodzi mi o atencje. Przewertowałam wątek 'co na kaca' i padło kilkanaście odpowiedzi - benzo, podczas gdy jest cały wątek by tego miksu nie robić, to moje pytanie brzmi kiedy mam wpi#rdolić tabletke,jak wypije ostatni kieliszek czy po przebudzeniu? Kace pomimo zaprawieniu przechodzę absolutnie strasznie: sraczka, rzyganie,światłowstręt poty i paniczny lęk czy nie dostane jakiegoś wylewu i ciągła myśl, że nie mam nawet ciśnieniomierza.
Rejestracja: 2010
  • 3219 / 399 / 0

Benzo na kaca chyba tylko w kwestii przespania go i uspokojenia - sraczka i rzyganie zostaną
Raczej zjedz rano bo wpieprzanie benzodiazepin po ostatnim kieliszku to proszenie się o amnezje podczas której można narobić głupot.
Rejestracja: 2020
  • 9 / 2 / 0

02 czerwca 2020niewiemczyistnieje pisze:
Witam, jeżeli ktoś będzie skłonny odpowiedzieć na moje pytanie -bardzo dziękuję. Jestem można by powiedzieć początkującą lekomanką, ale alkohol to moja ulubiona zabawka liczona w b.dużych ilościach, próby wątrobowe nawet niespecjalnie mnie przestraszyły, ok nie świadczy to dobrze o mnie ale nie chodzi mi o atencje. Przewertowałam wątek 'co na kaca' i padło kilkanaście odpowiedzi - benzo, podczas gdy jest cały wątek by tego miksu nie robić, to moje pytanie brzmi kiedy mam wpi#rdolić tabletke,jak wypije ostatni kieliszek czy po przebudzeniu? Kace pomimo zaprawieniu przechodzę absolutnie strasznie: sraczka, rzyganie,światłowstręt poty i paniczny lęk czy nie dostane jakiegoś wylewu i ciągła myśl, że nie mam nawet ciśnieniomierza.
Ja wyłażę powoli z bagna, jakim jest chlanie. Niełatwa droga, ale sobie powoli drepczę. alpra mi w sumie nieco pomogła, ale łykam leczniczo, chociaż miałem pewne pokusy, o których za chwilę.

Z mojego doświadczenia, jeśli masz następnego dnia rano gonitwę myśli, że zaraz kojfniesz, bo serce, bo poty, bo brak sił, bo zawroty głowy i sama się nakręcasz pobudzając nerwicę poalkoholową - benzo szybko to zdejmie. Nadal będziesz miała sranie, nadal światło będzie razić, nadal będą torsje, ale będziesz to mieć serdecznie w dupie. Nie usrasz sobie we łbie, że to na bank wylew, zawał, rozwarstwienie aorty czy inne ścierwo. Łeb ci wyczyści.

Teraz trochę o mnie, od paru lat chlałem po 4+ browary co dzień, weekendami więcej plus czasem mocne alko do kompletu. Kace u mnie nie istniały. Byłem po prostu zmęczony, drażliwy, uczucie jakbym był opór niewyspany. Żadnych dodatkowych objawów. Dni miałem na zasadzie od rana do wieczora, kiedy w końcu mogę łyknąć piwko. Ostatnio powiedziałem sobie dość. Między innymi też przez to, że od alko dostałem opór zaburzeń nerwicowych. Napady lęku takiego, że myślałem że to już, że schodzę i żegnaj świecie.

Nie mówiąc o skali alko, a o alko ogólnie, że piję, pogadałem z psychiatrą i dała mi alprę. Mam ją brać tylko, jeśli wystąpią ataki nerwicy. Dość szybko odkryłem, że poranne dolegliwości super wygasza alpra. Po piciu budziłem się niepewny, do tego w bani miałem, że zaraz nadejdzie atak paniki, więc profilaktycznie, cyk, alpra. Kaca nie ma, lekka senność. Ale ja nie miałem srania i rzygania w syndromie dnia następnego. Miałem za to paniczny lęk i alpra go wygaszała. Jakiś czas sobie tak żyliśmy. Wieczorem alko, rano alpra, wszystko super. Przecież pigułeczka rano załatwi problem tego, co robiło się wieczorem wczoraj. Minął tydzień, drugi, może trzeci...

Aż mi w końcu nie dojebało po kokardę. Mam arytmię spowodowaną wadą węzła zatokowego w sercu i nerwicę lękową/nerwicę serca. Jak mi pewnego wieczora pikawa nie zaczęła napierdalać fikołków... Całą noc miałem zwaloną, zero snu, bo co chwila mi serce kankana w klatce tańczy. Spałem może z godzinę. Obudziłem się blady jak kartka papieru, spuchnięte kopyta, ryj zapuchnięty od góry do dołu, drętwienie rąk, gonitwa negatywnych myśli. Postanowiłem przestać chlać, bo już chyba dość. Od tamtej pory nie mogłem wsiąść do samochodu, nawet jako pasażer. W jadącym aucie od razu dostawałem ataków paniki, pikawa kręciła potrójnego tulupa z podwójnym akslem. Dramat.

alprę zacząłem łykać od tamtej pory faktycznie leczniczo, żeby uspokoić łeb, wygasić objawy somatyczne nerwicy i nie myśleć o chlaniu. Od czterech tygodni nie chleję, od dwóch nie łykam alpry, ale noszę ją ciągle przy sobie. Ot tak, na wszelki wypadek, gdyby znów mi odjebało.

Piszę to trochę jako przestrogę dla niewiemczyistnieje. Benzo pomoże ci na kacu. Będzie cudownie i wspaniale. Obyś nigdy nie doświadczyła, tego co ja. A ja tylko chlałem i alpry brałem bardzo mało (0,25, może 0,5 dziennie).
Rejestracja: 2020
  • 20 / 5 / 0

Dzięki za odpowiedz, jestem w lekkim szoku, mam benzo i chce przestać pić. Tylko wszędzie te pierdo9ne żabbki. 29 psychiatra ma do mnie dzwonić, boje się, że da i znowu badziew @roonej chlor, kwety bym nie skreslala, asertin wyjebałam w pizdziec tak mnie łeb bolał, ale to relanium to juz ma opory, a co to k-rwa heroina? szok
Rejestracja: 2020
  • 9 / 2 / 0

@niewiemczyistnieje
Koledzy i koleżanki pewnie powiedzą więcej, ale ja miałem skręt odstawiając benzo z 3x mocniejszy, niż jak przestawałem pić. A brałem baaardzo małe dawki w porównaniu z niektórymi.
Rejestracja: 2019
  • 42 / 4 / 0

Ja ostatnio miałam taką sytuację, że następnego dnia po piciu obudziłam się ze strasznym kacem. Co ciekawe dolegała mi tylko biegunka i ciągła chęć wymiotów, jednak nie na tyle silna, żebym faktycznie zwymiotowała. No i żadnego bólu głowy, który jest chyba najbardziej typowy podczas kaca. Później przeszedł ból brzucha, ale dosłownie do samego wieczora odczuwałam lekkie mdłości, nie było mi jakoś katastrofalnie niedobrze, ale i tak samo myślenie o zjedzeniu czegoś już bolało. Późnym wieczorem zjadłam 0,5mg alpry (mam małą tolerkę) i jak ręką odjął - poczułam się jak nowonarodzona.
Rejestracja: 2019
  • 1039 / 75 / 0

Ja mega rzadko piję alko ale dziś wieczorkiem 2seteczki red bull i xanax 2mg fent i w sumie bez różnicy..
Rejestracja: 2017
Użytkownik nieaktywny
  • 1121 / 145 / 0

Na ja zazwyczaj mam taki mix. + Stimy ale za dużo alko i jest różnie ...

3dni temu było kombo baclofen 50mg alpra 2mg i dwie setki i zajebiście jak na takie dawki

Dziś drugi raz 2h temu baclo 50mg 40min temu 2mg alpry i teraz kilka minut temu setka i już czuję znaczna sedacje bez cisnenia :)

Rano też zrobiłem konkretny trening nóg
Posty: 481 Strona 48 z 49
Wróć do „Miksy”
Na czacie siedzi 1226 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości