Amfetamina - wzmocnienie działania

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 176 Strona 17 z 18
Rejestracja: 2017
  • 217 / 35 / 0

Co myślicie o roślinnych imao tak kilku razem przyjmowanych by wzmocnić?
Wszystkie nootropy mam one też dają radę.
L-dope może kupić?

Mikro dawki DXM?
Rejestracja: 2015
  • 1176 / 267 / 0

DXM wzmacnia amfetaminę ale ja waliłem 300mg, czego nie polecam bo fakt, wjeżdża mocniejsza stymulacja ale czuć, że serce dostaję po dupie i potliwość jest masakryczna. Nie wiem jak z mikro dawkami.

Z MAO, możesz spróbować wypić litr soku porzeczkowego 25% z godzinę przed fukaniem, próbowałem i faktycznie jakby lepiej fujitsu wjechało.

Czy użytkownicy marihuany są bardziej narażeni na COVID-19? Lekarz odpowiada na pytania.

Czy użytkownicy marihuany są bardziej narażeni na COVID-19? Na pytania odpowiada lekarz specjalizujący się w wykorzystaniu konopi w medycynie.
Rejestracja: 2018
  • 37 / 7 / 0

Piracetam dodaje mocy, ale też i wydłuża faze co może nie każdemu przypada do gustu.
Rejestracja: 2015
  • 1176 / 267 / 0

^ Też po noopach mocniej czułem stymulanty różne.

Na bluelight bodajże, czytałem, że komuś kurkuma wzmacniała Adderall, ma to sens teoretycznie więc może krajówę też podbije.
Rejestracja: 2010
  • 6 / 1 / 0

Panie i panowie myślałem ze ja jestem zjebany i mam problem z wujkiem bo gdy tylko nadchodzi brak obowiązków u mnie to myśle odrazu żeby odwiedzić wuja i zaraz potem wkręcić się w jakaś czynność na kilkanaście godzin, ale te wasze rozkminy co bierzecie na zejście jakieś leki dla mnie to jest chore bo to jest normalny proces biologiczny gdy po euforii przychodzi ci spadek endorfin i masz dola. Podobnie(lecz odwrotnie) jest z jazda rowerem pod górę, na początku jest ciężko ale dojeżdżamy na szczyt i mamy euforię i zaraz chilloutowa drogę z góry. Po pracy jest nagroda a jak bez pracy jest nagroda to mamy potem zwałkę mam nadzieje ze zrozumiesz przekaz
Pisze to mimo ze nigdy się tutaj nie udzielam ale skłoniła mnie pewna sytuacja która spotkala mojego śp. Ziomka, typ był mega mózgiem zdolność do wszystkiego, we wszystkim najlepszy, zaczęło się od standardowych dragow m, ale on właśnie zaczął tak wymyślać jak wy i potem zaczął latać do apteki, nie chce streszczać tutaj jego całej histori ale skończył w piachu w wieku wkraczającym w prawdziwe życie(nie chce podawać dokładnego wieku), chłopak kończył medycynę.
I tak do tej krajowki są dosypywane jakieś wymysły wiec oszczędźcie sobie tych leków bo lekami jak sama nazwa wskazuje sie leczy, a ćpać trzeba narkotyki bo leków się nie da ćpać jedynie przedawkować.
Pisze to w dobrej wierze pozdro kózkoponaglatorzy hehe i dopalki rozpierdolily polski rynek konkretnie i
Zdrowia !
Rejestracja: 2018
  • 400 / 51 / 0

Swego czasu parę razy, nieumyślnie wypiłam sobie redbulla lub mocną kawę przed/po kresce. Migotanie przedsionków gwarantowane. Ogólnie nie polecam, przede wszystkim dlatego, że to niebezpieczne a po drugie okropnie może zryć fazę bo ciśnienie jest podniesione do bardzo niebezpiecznej granicy. W moim przypadku takie podbicie działania objawiało się wręcz łomotaniem serca, nudnościami, poceniem się jeszcze gorszym niż po samej fecie. Że tak powiem, mix chuja warty. Odjebałam tak parę razy z głupoty i było strasznie. Czasem zdarzy mi się zrobić sobie słabą kawkę, taką marcepanową najlepiej, z jednej łyżeczki i pół na pół z mlekiem - i do tego malutka kreska, taka na 5 cm. Wtedy jest w porządku. Lubię tak robić w sobotę rano, później mi się fajnie robi porządki i obowiązki domowe. Ale to jedyne połączenie jakie akceptuję ja i mój organizm. No i nie robię tak często, raz w tygodniu to max, zazwyczaj rzadziej.
Rejestracja: 2019
  • 298 / 24 / 0

Któryś z tych ziółek wywołuje jakąś interakcję/wzmacnia działanie? Wiem że różeniec to lekkie mao, ale z tego co czytałem to nie ma szans wywołać zespołu serotoninowego.
-ashwagandha (obniża kortyzol, więc chyba git, bo amfetamina stresuje organizm?)
-różeniec górski (niby mao, ale chyba za słabe?)
-kurkumina (to wiem, że podnosi dopaminę na chwilę, a poza tym ma działanie bardziej profilaktyczne coś jak omega3?)
-panax ginseng (teoretycznie obniża ciśnienie krwi, więc chyba git?)
-bacopa (chyba nie ma żadnych interakcji, poza tym nie jest zbyt udowodnione jej działanie na pamięć, nie wiem czy to w ogóle warto brać?)
Ktoś obeznany mógłby się wypowiedzieć?
Rejestracja: 2019
  • 102 / 5 / 0

Ja może zapytam w drugą stronę... Czy jeśli codziennie wieczorem wcinam dużo witaminy C, głównie owoce to czy na następny dzień koło południa feta może słabej działać ?
Rejestracja: 2015
Użytkownik zbanowany
  • 275 / 38 / 0

Mi np podbija faze przy szmatce alkohol rzecz jasna i dobry haszyk..
Rejestracja: 2012
  • 991 / 161 / 3

22 grudnia 2019xqzw pisze:
Ja może zapytam w drugą stronę... Czy jeśli codziennie wieczorem wcinam dużo witaminy C, głównie owoce to czy na następny dzień koło południa feta może słabej działać ?
wręcz przeciwnie - WitC ( jak i wiele innych witamin ) przyspieszy odbudowę zużytej dopaminy, co skutkować powinno ( przynajmniej w założeniu ) lepszą fazą nast. dnia jeżeli zarzucasz codziennie. Więcej zapasów dopaminy = lepsza faza = mniejszy zjazd
26 września 2019Roade pisze:
Któryś z tych ziółek wywołuje jakąś interakcję/wzmacnia działanie? Wiem że różeniec to lekkie mao, ale z tego co czytałem to nie ma szans wywołać zespołu serotoninowego.
-ashwagandha (obniża kortyzol, więc chyba git, bo amfetamina stresuje organizm?)
-różeniec górski (niby mao, ale chyba za słabe?)
-kurkumina (to wiem, że podnosi dopaminę na chwilę, a poza tym ma działanie bardziej profilaktyczne coś jak omega3?)
-panax ginseng (teoretycznie obniża ciśnienie krwi, więc chyba git?)
-bacopa (chyba nie ma żadnych interakcji, poza tym nie jest zbyt udowodnione jej działanie na pamięć, nie wiem czy to w ogóle warto brać?)
Ktoś obeznany mógłby się wypowiedzieć?
- nie brał bym razem adaptogenów - wybrał bym jeden
- kurkumina super pomysł ... dba zarówno o głowę jak i wątrobę
- bacopę - brałbym na "odstawce" żeby zregenerować sobie receptory, ogarnąć głowę, pamięć, funkcje poznawcze...
wydaje mi się to zbędne "podczas" a nawet może wywołać dziwne skutki uboczne. To takie trochę moje widzi mi się, ale doświadczenia z fetą mam trochę - i nie stosowałem nigdy "dwóch" stimów, które ogarniają mi głowę... zawsze kończyło się to nieprzyjemnym zjazdem. To połączenie MOŻE okazać się super ale też MOŻE okazać się przykre w skutkach i nieprzyjemne.
- panax - prawdopodobnie w połączeniu z fetą wywoła u ciebie znieczulicę seksualną po zejściu fety z organizmu - tak to działało na mnie - tragedia...

DLa podbicia Fazy ( naturalnie bez dziwnego mixowania substancji ) lepszym rozwiązaniem będzie:
- kakao - czyste - mocne tak z 3-4 łyżeczek do cukru - jak najmniej odtłuszczone - wypite min godzinę przed zapodaniem fety
- dużo węgli ( te ze słodyczy też ) polecam płatki owsiane i banany ( min 2 godz przed zapodaniem )
- Wit C
- tauryna - z tym że tutaj uważać z dawkami! ...bezpośrednio przed zapodaniem


Ogólnie wszystko co zabezpiecza wątrobę i głowę jest dobre... bo to te narządy właśnie cierpią najbardziej podczas przygody z fetą... o pikawie nawet nie wspominam.
alko jest dobry - daje subiektywne odczucie "kontroli fazy" ... jednakże kosi serce niemiłosiernie... zwłaszcza wosokoprocentowy. Nawet jedna przygoda bez kontroli dawek może okazać się pobytem na SORze
Posty: 176 Strona 17 z 18
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 1116 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości