Benzodiazepiny - Odstawianie

Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny, lub kwasu barbiturowego.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala, Barbiturany w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: GABA, Leki

Posty: 5068 Strona 401 z 507
Rejestracja: 2018
  • 16 / 2 / 0


DexPL pisze:
16 maja 2018
[mention]Dieguito
[/mention]
Są dwie szkoły odstawiania. Jedna szybka na detoksach gdzie płucze się klienta, druga powolna redukcja dawek najczęściej w formie ambulatoryjnej.
Twoja opcja jest natomiast czymś po środku. Odstawiasz na ostro i szybko (ale z niewielkich dawek) w domu.

Nikt nie jest ci w stanie odpowiedzieć, czy w twoim przypadku jest to optymalne rozwiązanie. jeżeli ufasz swojemu lekarzowi i masz przekonanie, ze pomoże ci wyjść z nałogu to trzymaj się tego planu i na pewno ci się uda -> wola jest najważniejsza. Ciało da się oszukać lub przezwyciężyć dolegliwości które się pojawia.

Natomiast jeżeli nie ufasz lekarzowi i masz przekonanie, ze nie potrafi on zajmować się takimi przypadkami to gwarantuje ci, że za dzień dwa zajebiesz coś bo będziesz miał ciśnienie.

Na forum jest co najmniej kilkadziesiąt opisów doświadczeń userów wychodzących z benzo. Poczytaj to w pierwszej kolejności. Na pewno odnajdziesz w ich przeżyciach swoje problemy. Wywal z domu wszystkie benzo - to najważniejsze, żeby nie korciło wziąć. Pregabalina Ci pomoże. Może trochę zwiększ dawkę do 300 dziennie (choć 225 też może od biedy być)
Najgorsze przed Tobą. pamiętaj, żeby mieć kogoś bliskiego z którym możesz przegadać najtrudniejsze chwile.

Powodzenia. Napisz, czy się udało lorka zostawić za sobą.
Wielkie dzięki za ultraszybką odpowiedź.To dla mnie nieoceniona pomoc, zwłaszcza w tych pierwszych dniach.Wszystkie Twoje sugestie uwzględniam i wdrażam natychmiast.Wątek oczywiście starannie przestudiuję ( jest co czytać ..).Jeszcze raz słowa podziękowania za wsparcie.Naturalnie dam znać jak poszło ..
Rejestracja: 2018
  • 1129 / 88 / 0


Dieguito pisze:
16 maja 2018
Zwracam się do doświadczonych forumowiczów o pomoc ; od wielu lat leczą się z depresji ; tym razem nawrót choroby ( początek bieżącego roku ) był tak ostry , że "wspomagałem się" Lorafenem ( zwykle 1 do 2 mg / dziennie , czasami udawało się całkowicie bez leku).Trwało to aż do teraz.Od kilku dni próbuję ratować się z uzależnienia.Moja psychiatra zakazała mi bezwzględnie przyjmować jakąkolwiek ilość Lorafenu dosłownie z dnia na dzień ( od 3 dni nie biorę nic ).Naturalnie szarpie mną niemiłosiernie; boje się, że tak gwałtownej, pełnej redukcji mogę nie wytrzymać.Dostałem pomocniczo Pregabalinę w dawce 225 mg / dzień , ale póki co nie mam wrażenia, że mnie wspiera ( pewnie trzeba trochę czasu ).Moje pytanie do Was : czy taka pełna redukcja szokowa jest w mojej sytuacji optymalna ? mam wytrzymywać za wszelką cenę zgodnie z zaleceniami psychiatry czy może redukcja powinna zostać rozłożona w czasie, dając większą szansę na wytrwanie w wychodzeniu z uzależnienia ? Nie mam żadnego doświadczenia z lekami stąd liczę na życzliwe sugestie ... dzięki z góry
Pregabalinę spróbuj dać dawkę na 450- 600mg u mnie różnica pomiędzy 300mg a 600mg jest kolosalna. Przydałby się jakiś sedatywny neurleptyk jak,
kwetiamina , olanzepina chloropotyksen.

Nie schodż od razu z lorazepamu najlepiej jabyś sobie załatwiła diazepam, i schodziła 20% dawki tygodniowo na koniec 10% tygodniowo. nie śpiesz się z odstawieniem . Professor C Heather Ashton też nie zaleca szybkiej odstawki w jej artykułach się z nią zgadzam.

Sam 20lat jadłem clona 4-6mg więc teoretykiem nie jestem., w szpitalu bardzo szybko, mi wycofywali clona , to było dla mnie piekło.

Niestety w PL programy odstawienia benzodiazepin są zaczerpnięte z lat 70 i nic w tej kwestii się nie zmieniło.

Spróbuj w swoim mieście poszukać dobrego psychiatrę prywatnie , co leczy uzależnienia , który jest otwarty{a] na sugestie , zna temat uzależnień, bo innym wypadku może być ciężko.

Na leczenie szpitalne , się nie gódż , bo tam leczą jak w latach 70 każdemu dają kwas waloprinowy i jakiś neuroleptyk czasami SSRI często bez konsultacji z pacjentem ka np dostałem rispolept i wenflaksetyne leki te pogarszały mój stan.

Jak ochronić amerykański pejotl?

Mały, bulwiasty kaktus ma kluczowe znaczenie dla ceremonii religijnych Kościoła Tubylczoamerykańskiego, jednak kłusownictwo i niezrównoważone praktyki zbiorów powodują, że na terenie Stanów Zjednoczonych istnieje ryzyko jego wyginięcia.

Narkotyki w bananach. Były policjant zdradza, skąd się wzięły

W ostatnich trzech dniach w pudłach z bananami na terenie całego kraju znaleziono ponad 220 kilogramów kokainy. Dariusz Loranty, emerytowany policjant i pierwowzór postaci "Gebelsa" z vegowskiego "Pitbulla" w rozmowie z Wirtualną Polską zdradza, skąd się wzięły.
Rejestracja: 2017
  • 138 / 19 / 0


Jak już zaczął odstawiać i wszedł na pregabaline to nie ma sensu wracać do benzo!!! Sam napisał że "od 3 dni nie biorę nic" jak by teraz wrócił to byłby to kompletny bezsens bo ogólnie to najgorsze za nim.
Z dnia na dzien powinno być lepiej.

Jak to 3 dzień to też nie musisz wielce zwiększać dawki pregaby, weź tyle żeby było w miarę ok, jak się okaże że dopiero na 350mg to spoko ale jak a 350 będzie ok to nie ma co zwiększać do 600, od dzisiaj powinno być już tylko lepiej i jak będzie jakiś lepszy dzień to z pregaby zchodzić.

Jak teraz dorzucisz se benzo to nie dość że gaba ucierpi to jeszcze całe 3 dni stracone.

Teraz to już wytrwaj!
Rejestracja: 2018
  • 1129 / 88 / 0


Ja musiałem bardzo powoli wycofywać się z benzodiazepin, ale ja brałem 20lat nie małe dawki. Jeśli ktoś potrafi od razu odstawić to powodzenia życzę.
Rejestracja: 2017
  • 138 / 19 / 0


Nie no, dobrze prawisz! Najlepiej odstawiać diazepamem i/lub dużymi dawkami pregaby, szczególnie jak ciąg trwał długo.

Lecz z tego co wyczytałem jego ciąg to kilka miesięcy... a z odstawki po dzisiejszej nocy najgorsze będzie za nim.... teraz piekło w postaci depresji i bezsenności ale powinno być powoli lepiej.

Nikomu nie polecam odstawiać cold turkey! Wyjście powolne diazepamem pozwala uniknąć większości przykrości nawet psychicznych lękowych/depresyjnych i jest najlepszą opcją. (ale tutaj też potrzeba dużej świadomości żeby kontrolować dawki)

Gdyby się okazało że bez benzo jest koniec świata i nie przechodzi po kilkunastu dniach to zawsze można wejść na diazepam, ale no jak pisałem, 3 inicjalizacyjne dni za nim. Niech przetestuje, a nuż pregaba wystarczy. Powrót do bezno nawet jak to będzie diazepam będzie oznaczać tylko kontunuację ciągu i po kilku miesiącach odstawiania znajdzie się w położeniu jak teraz po tej odstawce będzie za 8 dni.

U mnie to zawsze tak wygląda 3/5 dni od odstawki piekło na ziemi -> 10 dni od odstawki wraca humor -> 15 dzień praktycznie na starych śmieciach.
Wiadomo wszyscy są inni ale ogólnie schemat pasuje i mniejwięcej +- wpasowuje.
Rejestracja: 2012
  • 322 / 34 / 1


Dodam moźe tylko, gdyź jestem jak wiadomo miszczem brania pregabaliny, źe zdecydowanie łatwiej jednak jà później rzucić, chyba źe naleźy siè do tych wyjątkowych osób, na które dobrze działa rekreacyjnie. Pregabaline zwiększać na raz tylko o 75mg. Ten lek nagle potrafi zaczàć działać tak jak powinien. Skakanie z 300 do 600 to przesada. W czasie rzucania jakiejkolwiek substancji dobrze jest mieć kogoś obok, czasami nawet aktywnie zaangaźowanego. Pomaga. Powodzenia;)
Rejestracja: 2018
  • 200 / 15 / 0


Przed odstawką najlepiej brać duże dawki antydepresantów (np 30mg escitalopramu) i jak się antydepresant rozkręci, to potem redukujemy diazepamem. To się u mnie sprawdza.
Rejestracja: 2018
  • 16 / 2 / 0


Przede wszystkim dzięki wszystkim za posty w mojej sprawie i cenne uwagi.Wiadomo, pewnie każdy ma inne spojrzenie i różne własne doświadczenia stąd różnica zdań.Póki co realizuję zadany plan A czyli " na ostro i szybko " - wytrzymałem kolejny dzień, jest cholernie ciężko , nie wiem jak będzie dalej i czy w tej formule odstawiania nie polegnę , ale na pewno będę walczył do upadłego.Najgorsze jest to , że nie wiem ile z grubsza czasu trzeba żeby trochę odpuściło , dało pewną ulgę ( pewnie byłoby mi łatwiej mając jakąś orientacyjną perspektywę poprawy ).Sprawę pogarsza jednoczesne nasilenie depresji w tle ( pewnie efekt " z odbicia" ) ale i tak nie jest to mój problem numer jeden w obecnym położeniu...
Rejestracja: 2018
  • 1129 / 88 / 0


Ja już benzo nie jem 9miesięćy receptory GABA już są zregenerowane , pomimo leków wspomagających wciąż mam ochotę zarzucić benzo. Ja mam staż 20letni więc pół życia na clono.
Na szczęście objawy fizyczne , już przeszły , ale psychiczne nadal występują.
Rejestracja: 2018
  • 16 / 2 / 0


wnc1964 pisze:
17 maja 2018
Ja już benzo nie jem 9miesięćy receptory GABA już są zregenerowane , pomimo leków wspomagających wciąż mam ochotę zarzucić benzo. Ja mam staż 20letni więc pół życia na clono.
Wyrazy szacunku - 9 m-cy bez benzo przy takim ogromnym stażu to już wielka rzecz.Trochę niepokoi tylko sprawa tego wspomagania; czy to znaczy , że leki wspomagające nie mogą już zostać odstawione bo nawrót nieuchronny? ..
Posty: 5068 Strona 401 z 507
Wróć do „Benzodiazepiny i barbiturany”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości