Kodeina - szkodliwość sulfogwajakolu zawartego w Thiocodinie

Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 441 Strona 43 z 45
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 720 / 0


Mnie po kilku latach nie brania kody jak wrzuciłem 150 mg to 2 dni mnie bolały bebechy.Pewnie przez sulfo.
Rejestracja: 2017
  • 1886 / 300 / 2


Bo masz nieprzyzwyczajony organizm, w ciągu na thiocodinie nie czuć aż tak takich rzeczy :-D

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Ponad pół kilo trawki w płatkach kukurydzianych

Działania bydgoskich policjantów zwalczających przestępczość narkotykową doprowadziły do zatrzymania trzech mężczyzn związanych z tym nielegalnym procederem.
Rejestracja: 2017
  • 838 / 71 / 0


Mi po tym sulfo syfie wywala (rozdyma?) bebech, nie mogę nic zjeść, jak napije się alko to zaczyna boleć i czuje ogólne strucie organizmu. Przy majce/oxy/makach tak nie miałem więc to definitywnie od tego ścierwa. Jebać już lepiej zrobić ekstrakcje antka, ale tego mi się nigdy nie chce robić, a poza tym koda i tak jest dla mnie za słaba no chyba, że duże dawki do benzo to OK :-D .
Rejestracja: 2018
  • 63 / 2 / 0


Na ta chwile subiektywnie wydaje mi sie ze jego szkodliwosc jest niewielka ale zastanawia mnie co bedzie sie dzialo z moim zoladkiem i plucami tak powiedzmy za 10, 15 lat. Pozornie wydaje sie nie szkodliwy ale dalekosiezne skutki wpierdalania ilosci rzedu 12 gram dziennie to wielka nie wiadoma. Pozyjemy, zobaczymy ;)
Rejestracja: 2014
  • 1702 / 369 / 0


Swojego czasu wpierdalałam pełno sulfosyfu, choć to nie kodeina była moim pierwszym opio. Jakiś czas temu po inicjacji jednak, z czasowego braku towaru, zmuszona byłam pójść po coś OTC. Zawsze albo ekstrahowałam Antidol, albo rozpuszczałam/gryzłam tabletki, syropki rzadko i w zasadzie na palcach dwóch rąk mogę policzyć ile razy...

Ale ostatnio dostałam paskudnego choróbska, temperatura 39.7 się odmeldowałam, tak samo okropny kaszel, świszczący oddech; już przechodzi powoli terapii uderzeniowej lekami (morfina też działa na kaszel supresyjnie, ale powiedzmy, że nie o taką farmakoterapię do końca mi tu chodzi) ale przez dłuuuugi czas w życiu mogłam śmigać z gołymi kostkami zimą i nic mi nie było, żadne mrozy ani wiatry nie były mi straszne, natomiast jak pieprznęło mnie coś na wzór bakteryjnego zapalenia płuc - nie ma zmiłuj. Nie wiem nawet, czy nie przechodzę tego gorzej niż osoba niemająca styczności z sulfogwajakolem nigdy wcześniej, bo ten w takim przypadku by na mnie... działał. A tak, to jestem zmuszona powołać się na randomowe syropki z apteki, ale o innym składzie. Atussan + coś jeszcze, ale nic ziołowego, bo ten kaszel i temperatura są dobijające.

Ot, ciekawostka, na grzaniu i te dolegliwości ustępują. No, ale...
Rejestracja: 2018
  • 99 / 4 / 0


Płuca bardzo obrywają, szczególnie na początku ciągu tak miałem - problemy z oddychaniem i plucie flegmą + uczucie takiego zapchania :(
Rejestracja: 2018
  • 11 / / 0


Rzyg u mnie występuje na porządku dziennym. Najgorzej gdy jeszcze nie przetrawie całej wesołej gromady w żołądku :(.
Zwykle po wpierdalańsku 3 dużych paczek kody przez następne 2 dni boli mnie żołądek, mam srake i czasem potrafi łeb nakurwiać.
Rejestracja: 2015
  • 1368 / 175 / 0


@YamiFugi, a jak często i od jak dawna takie ilości wpieprzasz? Nie lepiej może przestać to robić? Jeśli nie chcesz/nie możesz całkowicie, to może chociaż Antidol albo inny opioid? (Paradoksalnie) Zdrowszy, który nie będzie zawarty w preparacie, którego działanie jest cholernie pojebane? Bo z jednej strony zjebany sulfosyf, który wzmaga wydzielanie flegmy, a z drugiej koda, która hamuje jej wykrztuszanie.

Chyba każdy wiedział, że skoro to gówno powoduje wzmożone wydzielanie flegmy, która z drugiej strony nie jest wykrztuszana z powodu działania kodeiny, ale teraz chyba na tapecie mamy tutaj śmierć gościa (wspomniany w wątku o zgonach), który zmarł z powodu zapalenia płuc/powikłań po nim, czego pośrednią przyczyną było nadużywanie sulfogwajakolu i kodeiny zawartych w Thiocodinie. Zawsze wiedziałam, że to straszne gówno to połączenie...
Rejestracja: 2018
  • 11 / / 0


Co 2-3 dni zjadam 480 do 720 mg. Antitol to za duże jebanie. Musiałbym odwiedzić co najmniej 3 albo 4 apteki + reszta jebania. Thiocodin jest wygodny ale jednocześnie jest chujowy. Może dziś spróbuje z Antkiem albo chociaż pół na pół z thiocodinem. Masz racje @Hexe

Myślę też, żeby przesiąść się na tramca. Mam opcje na 96ml tych kropelek śmiesznych za 2 stówki (dobra cena?) albo na hel w podobnej cenie, ale %-D

A, no i jeszcze tak sobie myśle, że chyba nabawiłem się potnicy rąk 2 miesiące temu przez thio, aczkolwiek nie jestem pewien.
Rejestracja: 2015
  • 1368 / 175 / 0


Jebanie się z Antidolem Cię zniechęca? W takim razie naprawdę zostaw apteczne narkołyki, a tym bardziej inne, bo tymi nieaptecznymi się zabijesz w ciągu 30 sekund od dostania ich. %-D I nie wiem o co Ci chodzi z łażeniem po 3-4 aptekach za Antidolem, skoro za Thioco musisz nachodzić się tyle samo, bo to takie same dawki kodeiny zawiera. Chyba, że masz opcję na większe opakowanie Tjoko, wtedy jedna apteka do obejścia Ci odpada. Tak czy inaczej, ja bym łaziła, ale zrobisz, jak uważasz.

Jeśli chcesz się "przesiadać" na tramadol, to weź poczytaj podstawy o tym, proszę Cię, bo wszystko jest jasno napisane na tym forum, a nie chce mi się tutaj powtarzać mantry o benzo i tym, że tramadol działa trochę inaczej, niż kodeina, etc.
Posty: 441 Strona 43 z 45
Wróć do „Kodeina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: drybler, krokodylowy i 2 gości