Salvia Divinorum - Doświadczenia

Szałwia wieszcza (Salvia divinorum) - dyskusja o ekstrakcji, paleniu i uprawie
Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki, Dysocjanty

Posty: 972 Strona 1 z 98
Rejestracja: 2005
  • 763 / 1 / 0

aż się dziwię, że do tej pory nikt takiego wątku nie założył. tylko się wszyscy kryją po innych wątkach ;)
Ostatnio zmieniony 25 sierpnia 2006 przez GrupaOlewającaWładzę, łącznie zmieniany 1 raz.

 

Rejestracja: 2005
Użytkownik nieaktywny
  • 139 / / 0

Indyjskie Polowanie Na Charas

Do produkcji haszyszu można używać wielu metod, ale charakterystyką tego pochodzącego z Malany było to, że wycierało się go z rośliny wyłącznie rękami, bez użycia żadnych rozpuszczalników, ani zaawansowanych technologicznie rozwiązań. Taki haszysz określa się właśnie jako charas. Ze względu na prostotę tej metody, charas zyskał w Indiach, Pakistanie i okolicznych regionach wielką popularność.
Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 72 / 1 / 0

To ja opiszę dzisiejszy trip.
Korzystając że nikogo nie ma w domu, postanowiłem spalić trochę Salvi.
O godzinie 16.45 siadłem i nabiłem liści do fajki wodnej. Po kilku buchach dorzuciłem jeszcze trochę i znowu kilka buchów. Po tym już zauważyłem że coś się dzieje, ale było to wrażenie subtelne i trudne do określenia. Postanowiłem nabić cybuch po raz trzeci. Trzy szybkie buchy i mój mały pokój nagle zawinął się w olbrzymim wirze a ja razem z nim. Po chwili już siedziałem w innym miejscu, był to też pokój ale większy napełniony ostrym światłem słońca. Wyjrzałem przez okno i zobaczyłem wąską uliczkę biegnącą między starymi budynkami z olbrzymich kamieni. Wszystko oświetlone było jaskrawym światłem słońca i wyglądało bardzo ładnie. W między czasie usłyszałem że ktoś wchodzi do mieszkania, właściwie usłyszała to część mnie, która została w tym małym pokoju w bloku. Trudne do opisania wrażenie, jak bym był w dwóch miejscach jednocześnie. Ja byłem gdzieś indziej a dźwięki jakie do mnie dobiegały, pochodziły z mojego mieszkania.
Odszedłem od okna i usiadłem, jeszcze przez moment rozglądałem się po tym nowym pomieszczeniu a chwilę potem już byłem w swoim pokoju.
Nie było to moje pierwsze doświadczenie z Salvią, ale jak do tej pory najsilniejsze.
Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 50 / 1 / 0

ekstrakt 5x z liscmi, nie pierwszy raz, ale po raz pierwszy czulem, 'widzialem' i slyszalem Pania...
nie widzialem dokladnie sylwetki, i nie rozumialem co mowila. ale tak jak pisza salviowi podroznicy, wyraznie czulem obecnosc kogos. byly to co najmniej 2 osoby, wlasnie ta Pani i jeszcze ktos, mlodszy chlopak...(?). wyraznie slyszalem glosy, jednak nie moglem rozroznic slow.
nie potrafie nic wiecej powiedziec, bo tak jak caly pokoj w jednej chwili zlozyl sie jak zamykana ksiazka, tak nagle wrocilem do rzeczywistosci...

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 26 / / 0

ehh ja dzis 1 raz palilem SD. Nabilem od razu susz do 2 luf, spalilem 1 i potem od razu 2.Niestety oprocz dziwnego zjawiski "ciagniecia" w lewą strone, napadow smiechu, baaardzo delikatnych CEV'ow nic spektakularnwgo sie nie wydarzylo :( ale bede probowal ;) podobno trzeba "przyzwyczaic" jakies receptory do Lady Salvii. Moze za ktoryms razem sie uda.... pozdrawiam
Rejestracja: 2006
  • 7 / / 0

Próbuję tego od miesiąca. Za każdym razem kiedy prubuję większej ilości (powyżej pół lufki) straszliwie się pocę, to zniechęca do kolejnych prób. Ostatnio ograniczam się do niewielkiej domieszki do fajkowego tytoniu, fajnie ale zabija potencjał. Czy ktoś zna sposób na ograniczenie potów.

 

Rejestracja: 2006
  • 449 / 7 / 0

niestety na to nie ma recepty... tak Twój organizm reaguje...
nie przejmuj sie, zapal ekstrakt a jak po chwili odpłyniesz to zapomnisz o pocie hehe
pozdrawiam

 

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 884 / 16 / 0

Ja trzymam pół grama ekstraktu 5x z coffeshopu już od prawie roku i czekam aż przyjdzie odpowiedni moment (a właściwie to kiedy zgram się z dwoma innymi osobami, które razem ze mną zakupiły po 0.5g). Doświadczenie już trochę mam, ale nie jestem pewien czy jestem już gotowy na Panią Salvię.
Powiedzcie mi, jak to właściwie palicie? Sypkie to prawie jak popiół, do zwykłej lufki chyba nie da rady za bardzo zapakować?
Jaka jest rozsądna ilość na pierwszy raz (z dotychczasowo przeczytanej lektury coś mi świta że waga i wzrost raczej niewiele tu mają do czynienia)?

 

Rejestracja: 2006
  • 449 / 7 / 0

Night Garden pisze:
Powiedzcie mi, jak to właściwie palicie? Sypkie to prawie jak popiół, do zwykłej lufki chyba nie da rady za bardzo zapakować?
Jaka jest rozsądna ilość na pierwszy raz (z dotychczasowo przeczytanej lektury coś mi świta że waga i wzrost raczej niewiele tu mają do czynienia)?
kup dobrą fife (w skateshopach powinny być) a jesli nie masz hajsu to zmontuj butelke tez dobra rzecz...
a jeśli palisz pierwszy raz no cóż... nie zdziw się jak nie bedzie działało (musisz wyrobic receptory)
proponawałbym najpierw zajarac suszu troche a potem za ekstrakt się zabierać hehe
ale jesli bania bedzie to tym lepiej dla Ciebie hehe
pozdrawiam

 

Rejestracja: 2006
  • 146 / 3 / 0

na mnei ekstrak odrazu podzialal :P jano mialem krzywe fazy i przerwa :P a pierwsza dawka to bylo około 0,2 g :P teraz mysle o dawce 0,33 (gram ekstraktu na 3 osoby)

dodatkowo wykrzywiły moją faze te poty ;P więc zwiększam dawke zeby o nich zapomnieć :P
Posty: 972 Strona 1 z 98
Wróć do „Salvia divinorum”
Na czacie siedzi 172 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości