Marihuana - Uzależnienie i Szkodliwość

Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.

Moderatorzy: Konopia, Psychodeliki

Posty: 334 Strona 33 z 34

Czy odczuwasz negatywne skutki palenia maihuany?

13%
Nie, absolutnie żadnych
99
41%
Niewielkie i przechodzą po jakimś czasie od palenia
318
13%
Nie przechodzą, ale są niewielkie i mi nie przeszkadzają. Ganja daje mi więcej dobrego niż złego
98
4%
Nie przechodzą, przeszkadzają
30
18%
Tracę wątek, nie mogę się skoncentrować, nic mi sie nie chce
139
12%
Łapie doły i paranoje, mam zryty łeb, zamknijcie mnie!
90

Liczba głosów: 774

Rejestracja: 2011
  • 5334 / 375 / 0


02 sierpnia 2018Makrela pisze:
rozleniwienie, amotywacja, spadek możliwości intelektualnych, problemy z pamięcią itp.
To mnie najbardziej wkurza w konopi.Po benzo mam dziury w głowię, ale mam motywacje, chęć do życia czego po trawie nie mogę powiedzieć.Nie chce mi się nic robić poza spaniem, totalna amotywacja, ogłupienie.
Rejestracja: 2018
  • 64 / 12 / 0


Kiedyś przez wiele lat paliłem praktycznie codziennie i nie wyobrażałem sobie rozpoczęcia dnia bez wiadra. Teraz nie mogę się nadziwić, że jak mogłem kiedyś tyle palić i to nawet przez pracą czy w pracy :D

Lepiej sobie zajarać 1-2 razy w miesiącu i mieć z tego powodu ( np.brak tolerki) dużo większą satysfakcję z fazy. Skutki uboczne praktycznie nieodczuwalne, jedynie lekkie zmęczenie, ale to normalne :D

Tak jak koledzy napisali, przy częstym jaraniu najgorsza jest późniejsza amotywacja, ogólna obojętność i lenistwo :D

Jak to jest prowadzić największą na świecie internetową encyklopedię narkotyków ?

Strona Kenana Sulaymana o nazwie PsychonautWiki jest internetowym źródłem informacji na temat ponad 300 środków psychoaktywnych....

Pomyłka handlarzy narkotyków. Wysłali 700 kg kokainy do prywatnej firmy

Dzięki błędowi w spedycji we Włoszech zdołano przechwycić przemyt 700 kilogramów kokainy o czarnorynkowej wartości ok. 80 milionów euro. Transport narkotyków przez pomyłkę dotarł do prywatnej firmy.
Rejestracja: 2014
  • 5009 / 462 / 0


^
Generalnie to prawda, jednak można palić codziennie (nawet 2 razy) i normalnie pracować, załatwiać sprawy, być aktywnym itp. Byle do pierwszej kawy : )
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 48 / 5 / 0


Palę codziennie od wielu lat. Jeden rzeczowy wniosek: jestem pewien, że gdybym tego nie robił, byłbym "w innym miejscu", bardziej do przodu.
Niemniej i tak dużo osiągnąłem, jak na swój wiek (myślę, że ważnym czynnikiem było rozwinięcie się 'uzależnienia' po 18-tce- zacząłem jarać w wieku ok 20).
Z pewnością osiągnąłbym więcej gdybym nie palił, ale jeszcze sporo przede mną - postaram się nadrobić.
Aha, nie żałuję swoich czynów :old:
Rejestracja: 2018
  • 83 / 2 / 0


Kiedyś paliłem praktycznie codziennie, nie dużo raczej kulę/dwie. Teraz palę rzadko, średnio raz na 2/3 miesiące, ponieważ przeszkadza mi to w życiu codziennym, pracy (psychicznej). Za duży nieogar to sieje do ambitnego trybu życia. Po za tym paląc raz na 2-3 miechy, ponownie odczuwam psychodeliczny efekt palenia :D Podpicie kolorów, lekkie rozmywanie obrazu, znacznie odmienny odbiór muzyki, euforia (chociaż dużo zależy od sortu) Nie lubię tylko tego zmułu po paleniu, od dłuższego czasu preferuje stimy, dlatego jak palę to najlepiej ze stimami :D Fajnie komponuje się z Yerba Mate :yay:
Rejestracja: 2017
  • 95 / 3 / 0


Witajcie. Paliłem przez ostatnie miesiace sierpnia dzień w dzień, zwykle male ilości. Przestalem z dniem 2 września. Odczuwam silne efekty minionuch wydarzeń. Czuje sie inaczej, mam problem z koncentracją, nie odczuwam wyższych emocji, czuję sie jak debil i szarak, a zawsze bylem inteligentny. To minie? Nie umiem sie uczyc, myśli skaczą gdzieś indziej, mam problem z przyswajaniem materiału
Rejestracja: 2015
  • 1134 / 114 / 0


Tak to minie, ważne, że jeszcze pamiętasz kim jesteś :retarded:
Rejestracja: 2011
  • 5334 / 375 / 0


Znowu upaliłem się trawa.Nie wiem co w tym jest, ale średnio co 2 - 3 tygodnie mam taka nie odparta chęć zajarać.Przestaje wtedy brać benzosy i jaram a później dochodzę do wniosku, ze mj jest do niczego.Lapie tylko zamulę i brak chęci to życia.

Nie wiem po co to jaram... :emo:
Rejestracja: 2015
  • 1134 / 114 / 0


Pierdolisz kacapoły, jaranie jest dobre i tyle. Trzeba umieć tylko je kontrolować i nie dopuścić do przejarania wywołującego takie objawy.

p.s ja tez nie umiem.
Rejestracja: 2016
  • 52 / 7 / 0


14 października 2018UJebany pisze:
Znowu upaliłem się trawa.Nie wiem co w tym jest, ale średnio co 2 - 3 tygodnie mam taka nie odparta chęć zajarać.Przestaje wtedy brać benzosy i jaram a później dochodzę do wniosku, ze mj jest do niczego.Lapie tylko zamulę i brak chęci to życia.

Ja generalnie nie pale często, najczęściej raz na pare dni i mam bardzo podobnie gdy na jakiś czas odpuszczam z paleniem to tak po ok. 3 tygodniach mam duże parcie na zapalenie. Tłumacze sobie to w ten sposób, że przy częstotliwości z jaką pale to wlaśnie po tych 2-3 tygodniach wychodzą z organizmu resztki metabolitów THC i organizm się upomina o uzupełnienie hehe Szczerze wątpię czy ta teoria ma jakikolwiek sens ale co to jest ujebać się porządnie ziołem co 3 tygodnie? Martwić bym się zaczął gdybym miał tak co wieczór hehe
Posty: 334 Strona 33 z 34
Wróć do „Skutki uboczne”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość