Amfetamina - Psychoza amfetaminowa

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1268 Strona 119 z 127
Rejestracja: 2015
  • 912 / 79 / 0

Albo podsłuchu?
Rejestracja: 2016
  • 2718 / 719 / 0

Dragi przy rodzicach same w sobie kreują i utwierdzają paranoidalne instynkty, uczą perfekcyjnego kłamania, izolowania się, od emocji, od wspólnego życia. Skoro nie terapia to ćpaj, ćpaj, ćpaj, to może na pogrzebie któregoś ze staruszków zrozumiesz, że nie było Cię tak naprawdę nigdzie, jedynie się włóczyłaś, nie było Cię w ogóle. Ty wtedy będziesz wychudzonym wrakiem, sparanoidyzowanym i zneurotyzowanym z kłującym sercem, ledwo chodzącym (bo amfetamina wypłukuje również witaminy B i może prowadzić do polineuropatii podobnej do alkoholowej), ledwo łapiącym o co chodzi. A paranoje są wtedy do bólu prawdziwe, psychoza amfetaminowa to nie żart i dotyka bardzo szybko i czasem potrafi się "zawiesić" - wtedy pozostaje oddział zamknięty.
Odradzam amfetaminę ze wszech miar wszystkim, nie ćpajcie tego syfu. To nie jest elokwencja co przeżywasz na niej, to upadek intelektu, to głupota. Jedynie początki bywają owocne, jeśli ktoś ma np. zapał do pisania, to się w tym odnajdzie. Później zaczyna się faza multitasking, robisz wszystko tylko nie to co trzeba, jesteś rozkojarzona, a Twój mózg jest podziurawiony jak ser na TRWAŁE. Zapytaj normalnych, zdrowych znajomych jak zachowywałaś się bez, a jak "z", będzie Ci bardzo trudno wrócić do starego poziomu. Tu nie ma żadnych plusów, to gówno można używać w mikrodawkach i to do jakiejś konkretnej pracy, lepiej by była ona intelektualna, bo przewalanie żwiru na dłuższą metę i tak nie przejdzie!
A i jeszcze jedno, pamiętaj o leczeniu zjazdu sulpirydem, chyba nikt nie chciałby widzieć Twojego wisielca, kiedy na zjeździe uznasz, że to wszystko nie ma sensu i pójdziesz ze sznurem na jabłonkę. A idzie się wtedy tak naprawdę do sadu z pełnym zaparciem by to zrobić, niejeden mój znajomy chciał się wieszać, kwitowałam to "aha, zjeździk", a następnego dnia zbywali to żartem.

Pomoc osobom uzależnionym i w kryzysie bezdomności w czasach zarazy

Pandemia COVID-19 wymusiła duże zmiany w funkcjonowaniu programów redukcji szkód. Jak obecnie wygląda pomoc osobom uzależnionym od substancji psychoaktywnych czy osobom w kryzysie bezdomności? Na pytania Damiana Sobczyka (Polska Sieć Polityki Narkotykowej) odpowiadają Aleksandra Stańczak-Wiercioch i Beata Stelmaszczyk z Fundacji Polityki Społecznej PREKURSOR.

Dymek tradycyjny kontra elektroniczny – co pali polska młodzież?

Ponad połowa uczniów szkół ponadpodstawowych w Polsce ma już za sobą inicjację nikotynową, a ponad 10 proc. codziennie używa e-papierosów – wynika z najnowszych badań NIZP-PZH. Eksperci biją na alarm i apelują o ochronę młodzieży przed manipulacjami przemysłu tytoniowego!
Rejestracja: 2019
  • 4 / 1 / 0

a jebne posta pod tym starociem bez powodu tu nie wchodziłem ciekaw jestem i suzkam pomocy walilem sporo miałem przerwę 4 lata teraz wale może od 4 miesięcy tak raz max 2 razy w tygodniu i to też 1 kreska max 2 z rana i wieczorem spać było spoko aż do ostatnich dwóch razow było podobnie nosek bania parę h i zaczęło się jak już puszcalo.... wśród najbliższych że oni wiedzą że cpam każde spojrzenie na mnie odrazu wnioskowalem że o mnie gadaja jak w trącilem swoje co mnie obgadujecie ludzie miny zdzwione i odpowiedź ale my o tobie nie rozmawiamy takie wkręty często jak już puści do nocy potem się kladlem piwo albo dwa zasypialem jak dziecko rano wszytko okey ostatniej nocy zasnąć nie mogłem jak zamykalem oczy widziałem tzw filmy sceny ludzi obrazy nie zawsze pozytywne straszne a moje myśli to komentowały nie był to głos obcy nie wiadomo skąd to były moje myśli jak bym ich nie kontrolował oczywiście jak otwieralem oczy to wszytko ustawalo Odrazu na nogi i schiza że się wjebalem w schizofre albo takie dziwne myśli np zadam sobie pytanie w myślach i zanim zdążę sam pomyśleć nad odpowiedzią już mam odpowiedź tak jak by moje myśli wyprzedzaly moja wolę czy ktoś z was tak mial??? czy to ktoś z was ma schizofre po fecie czy glosy w schizie są zewnątrz czy w wewnątrz głowy??? strasznie się boję że się wjebie w chorobę psychiczna....
nigdy nie przesadzam z ilością 1 g mogłem mieć nawet na tydzień przy czym nie walilem co dzień
dodam tylko że o 5 rano padłem o 6 wstałem do roboty i było ju w miare normalnie tzn nie miałem głupich myśli ani jazd jak. zmakne oczy tylko strach i lęk przed tym że się wjebalem.
chciałbym aby ktoś się wypowiedział z góry dziękuję
Rejestracja: 2014
  • 12 / / 0

Miałem to co Ty wydaje mi się że samemu się nakrecamy ja też się boję schizofreni A jak masz lęki to jesteś wuczulony na takie wkrętki pewnie Leżysz I analizujesz jak zaczynają ci się takie problemu to rzuć te scierwo w cholerę póki nie jest za późno już psychika ci daje znaki żebyś przestał cpac
Rejestracja: 2015
  • 93 / 11 / 0

W szpitalach psychiatrycznych młodzi i trochę starsi pacjenci ze zdiagnozowanym CHADem lub schizofrenią to w większości miłośnicy amfetaminy.A z ust ich słychać taką słowną breję że jakbyś się chciał tak załatwić kilogramem łysiczek to i tak nie da rady.Skończyło się przyznawanie rent za alko ale wielbiciel amfy na komisji ledwie pysk otworzy i już ma przyznaną.Zresztą się nie dziwię też bym dał słysząc takie pierdolamento.
Rejestracja: 2018
  • 273 / 25 / 0

Ja pierdole dzisiaj mnie tak porylo zgubilem gdzies pakieta rozjebalem caly pokój wszystkie kurtki i zaczalem Wrzeszczec kto mi kurwa kradnie moje rzeczy stary sie obudzil powiedzialem ze nic sie nie stało i znalazlem go w oczywistym miejscu xd
Rejestracja: 2010
  • 159 / 8 / 0

Od kąd jak raz wywaliliśmy z kolegą po 0.7g 4f-MPH na łebka w ciągu 48h i pod koniec tej "wspaniałej" podróży pojechaliśmy po koleżankę , która zaraz wyjeła fete bo uznała że ona to musi po swojemu już nie mam paranoji po fecie xD. Był to poczes i psychoza życia (no może ex aequo z psychozą po alfie sprzed 5 lat) . Już nie miewam psychoz po fecie, i to kurwa nigdy. No a wcześniej jak wziąłem więcej albo leciałem jakiś czas, to miałem takie konspiry we łbie że szok. Każdy wie, każdy coś knuje, obgaduje. Na szczęście to przeszłość :) .
Rejestracja: 2016
  • 1 / 3 / 0

Czy wraz ze stażem paranoje i psychozy są coraz intensywniejsze, częstsze i występują przy tych samych dawkach/czasie przyjmowania co na początkach przygód?
Zauważyłem, że coraz łatwiej mi się dorobić paranoi i psychoz ale nie jestem pewien czy to nie wina mojego chorego dawkowania i tolerancji.
Rejestracja: 2012
  • 725 / 67 / 0

Sądząc po moich skromnych i dawnych doświadczeniach z amfetaminą (wtedy jeszcze była z Wołomina 50 mg świeżemu a często i bardziej zaawansowanemu wystarczało na całą noc bardzo dobrej stymulacji), to w końcu przestaje dawać pożądane efekty. Wahadło działania przesuwa się w kierunku nerwowości, braku euforii, objawów fizycznych i w końcu nadmiernej podejrzliwości.
Rejestracja: 2017
  • 568 / 21 / 0

@Metropolis najgorsze jest to, że jak feta nie daje już efektów i czujemy się źle, odstawiamy.
A po jakimś czasie (moze to być tydzień, mogą to być 2 miesiące) znów przychodzi myśl
'zajebalbym szczura'
amfetamina uzależnia w bardzo dziwny, i problematyczny sposób, zawsze po dłuzszej przerwie przychodzą myśli, i wtedy jak złapie ochota pamiętamy tylko te dawne, euforyczne efekty fety, a wogole się nie myśli o tym jaka chujnia będzie na zjeździe, i jakie schizy się robią na bani, o tym że robi dziury w mózgu też człowiek nie myśli. feta pojebana jest
Gdybym wiedział że to tak źle działa na czlowieka, w życiu bym nie tknał. Ale cóż niestety czasu się nie cofnie
Posty: 1268 Strona 119 z 127
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 1219 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Czlowiekgowno i 4 gości