Amfetamina - Psychoza amfetaminowa

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1184 Strona 119 z 119
Rejestracja: 2015
  • 797 / 61 / 0


Albo podsłuchu?
Rejestracja: 2016
  • 2836 / 654 / 0


Dragi przy rodzicach same w sobie kreują i utwierdzają paranoidalne instynkty, uczą perfekcyjnego kłamania, izolowania się, od emocji, od wspólnego życia. Skoro nie terapia to ćpaj, ćpaj, ćpaj, to może na pogrzebie któregoś ze staruszków zrozumiesz, że nie było Cię tak naprawdę nigdzie, jedynie się włóczyłaś, nie było Cię w ogóle. Ty wtedy będziesz wychudzonym wrakiem, sparanoidyzowanym i zneurotyzowanym z kłującym sercem, ledwo chodzącym (bo amfetamina wypłukuje również witaminy B i może prowadzić do polineuropatii podobnej do alkoholowej), ledwo łapiącym o co chodzi. A paranoje są wtedy do bólu prawdziwe, psychoza amfetaminowa to nie żart i dotyka bardzo szybko i czasem potrafi się "zawiesić" - wtedy pozostaje oddział zamknięty.
Odradzam amfetaminę ze wszech miar wszystkim, nie ćpajcie tego syfu. To nie jest elokwencja co przeżywasz na niej, to upadek intelektu, to głupota. Jedynie początki bywają owocne, jeśli ktoś ma np. zapał do pisania, to się w tym odnajdzie. Później zaczyna się faza multitasking, robisz wszystko tylko nie to co trzeba, jesteś rozkojarzona, a Twój mózg jest podziurawiony jak ser na TRWAŁE. Zapytaj normalnych, zdrowych znajomych jak zachowywałaś się bez, a jak "z", będzie Ci bardzo trudno wrócić do starego poziomu. Tu nie ma żadnych plusów, to gówno można używać w mikrodawkach i to do jakiejś konkretnej pracy, lepiej by była ona intelektualna, bo przewalanie żwiru na dłuższą metę i tak nie przejdzie!
A i jeszcze jedno, pamiętaj o leczeniu zjazdu sulpirydem, chyba nikt nie chciałby widzieć Twojego wisielca, kiedy na zjeździe uznasz, że to wszystko nie ma sensu i pójdziesz ze sznurem na jabłonkę. A idzie się wtedy tak naprawdę do sadu z pełnym zaparciem by to zrobić, niejeden mój znajomy chciał się wieszać, kwitowałam to "aha, zjeździk", a następnego dnia zbywali to żartem.

Antynarkotykowe reality show

Festyny, kolonie i pogadanki – tak wygląda w Polsce profilaktyka antynarkotykowa. Jerzy Afanasjew rozmawia z dr. Agnieszką Pisarską z Zakładu Zdrowia Publicznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Medyczna marihuana w opiece paliatywnej i w leczeniu bólu

Pod tym hasłem Fundacja Krok Po Kroku z Oławy organizuje we Wrocławiu już V Międzynarodową Konferencję z cyklu „Medyczna marihuana w teorii i praktyce”, skierowaną do lekarzy i pacjentów zainteresowanych leczniczymi właściwościami konopi. Najbliższa edycja odbędzie się 16 i 17 listopada we Wrocławiu.
Rejestracja: 2019
  • 2 / / 0


a jebne posta pod tym starociem bez powodu tu nie wchodziłem ciekaw jestem i suzkam pomocy walilem sporo miałem przerwę 4 lata teraz wale może od 4 miesięcy tak raz max 2 razy w tygodniu i to też 1 kreska max 2 z rana i wieczorem spać było spoko aż do ostatnich dwóch razow było podobnie nosek bania parę h i zaczęło się jak już puszcalo.... wśród najbliższych że oni wiedzą że cpam każde spojrzenie na mnie odrazu wnioskowalem że o mnie gadaja jak w trącilem swoje co mnie obgadujecie ludzie miny zdzwione i odpowiedź ale my o tobie nie rozmawiamy takie wkręty często jak już puści do nocy potem się kladlem piwo albo dwa zasypialem jak dziecko rano wszytko okey ostatniej nocy zasnąć nie mogłem jak zamykalem oczy widziałem tzw filmy sceny ludzi obrazy nie zawsze pozytywne straszne a moje myśli to komentowały nie był to głos obcy nie wiadomo skąd to były moje myśli jak bym ich nie kontrolował oczywiście jak otwieralem oczy to wszytko ustawalo Odrazu na nogi i schiza że się wjebalem w schizofre albo takie dziwne myśli np zadam sobie pytanie w myślach i zanim zdążę sam pomyśleć nad odpowiedzią już mam odpowiedź tak jak by moje myśli wyprzedzaly moja wolę czy ktoś z was tak mial??? czy to ktoś z was ma schizofre po fecie czy glosy w schizie są zewnątrz czy w wewnątrz głowy??? strasznie się boję że się wjebie w chorobę psychiczna....
nigdy nie przesadzam z ilością 1 g mogłem mieć nawet na tydzień przy czym nie walilem co dzień
dodam tylko że o 5 rano padłem o 6 wstałem do roboty i było ju w miare normalnie tzn nie miałem głupich myśli ani jazd jak. zmakne oczy tylko strach i lęk przed tym że się wjebalem.
chciałbym aby ktoś się wypowiedział z góry dziękuję
Rejestracja: 2014
  • 10 / / 0


Miałem to co Ty wydaje mi się że samemu się nakrecamy ja też się boję schizofreni A jak masz lęki to jesteś wuczulony na takie wkrętki pewnie Leżysz I analizujesz jak zaczynają ci się takie problemu to rzuć te scierwo w cholerę póki nie jest za późno już psychika ci daje znaki żebyś przestał cpac
Posty: 1184 Strona 119 z 119
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości