Amfetamina - Psychoza amfetaminowa

Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 1183 Strona 111 z 119
Rejestracja: 2019
  • 47 / 7 / 0


@Amffaa
Od sierpnia zero psychoz i podobnych krzywych akcji. Trzeba z głową, masz rację jak ktoś nie patrzy na skutki uboczne i leci oporowo to mi nawet nie szkoda
Rejestracja: 2016
  • 271 / 7 / 0


Łatwo powiedzieć, a także przytaknąć będąc trzeźwym, ale gdy już przypierdolę parę linii i czuję ten boski, eurofyczny spid, to nie jestem w stanie się powstrzymać. Pomimo wracających jak bumerang skutków ubocznych, depresyjnych dni zwały i przykrych psychicznie wspomnień nadal jesteś gotów brnąć w to bagno, bo nie mogę się oprzeć chwilom, w których nie muszę robić nic konkretnego, by czuć się wybitnie dobrze.

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Farmaceuci boją się medycznej marihuany?

Kanadyjscy naukowcy przeprowadzili systematyczny przegląd 26 badań, które dotyczyły przekonań, wiedzy i obaw pracowników służby zdrowia związanych ze stosowaniem konopi.
Rejestracja: 2015
  • 1554 / 39 / 0


13 marca 2019Amffaa pisze:
Porycie łatwo do nas wraca? Ja bym powiedział,że mało kogo opuszcza a jeśli już się uda to zosstawia nas z jeszcze większym poryciem i UZALEŻNIENIEM od leków., no a chyba powszechnie w tych czasach wiadomo,że amf nie uzależnia nas fizycznie....
/Nie potrafię zrozumieć dlaczego ludzie świadomie wpierdalają się w takie bagno bardzo często będąc świadomi tego czym to skutkuje.†
Zwróćcie uwagęże to nie było typowe porycie, tylko jak chciałem spać...

No i puściło od razu po śnie

A co do kolegi czarnywlad, jakbym walił w ciągach to bym się bardziej odstraszył niż uzależnił...
Raczej przezorny zawsze ubezpieczony
Spoiler:
Rejestracja: 2013
  • 225 / 7 / 0


ja tam nigdy psychozy od fety nie miałem, a zdarzały się momenty gdzie brałem bardzo dużo np. kilka dni na super sorcie i imprezowaniu, ale staralem się wymuszać chociaż trochę snu i jedzenia. Przy jednorazowej dużej dawce też mi się nigdy nic takiego nie zdarzyło, a walnąłem raz 0,5g iv na raz w małym stężeniu.
No ale ja to chyba ogólnie jestem odporny na tego typu problemy po stimach, zjazdy też zazwyczaj mam niewielkie, a często wcale.
Rejestracja: 2017
Użytkownik zbanowany
  • 156 / 26 / 0


@A co do kolegi czarnywlad, jakbym walił w ciągach to bym się bardziej odstraszył niż uzależnił...

Samo ścierwo jak Cię nie odstrasza skutecznie to ciągi też tego nie zrobią a w przyszłości igły.Pogadamy :))) :nos: :strzykawka: :strzykawka: :strzykawka: :strzykawka: :nos:
Rejestracja: 2018
  • 173 / 34 / 0


14 marca 2019Amffaa pisze:
@A co do kolegi czarnywlad, jakbym walił w ciągach to bym się bardziej odstraszył niż uzależnił...

Samo ścierwo jak Cię nie odstrasza skutecznie to ciągi też tego nie zrobią a w przyszłości igły.Pogadamy :))) :nos: :strzykawka: :strzykawka: :strzykawka: :strzykawka: :nos:
Za przeproszeniem pierdolisz jak potłuczona, znam osoby które spida biora już długimi latami i przeżywali już nie jednego cpuna.
A wielu z nich w życiu nie widziało na oczy jak ktoś strzela iv a co dopiero mowa o waleniu samemu sobie, nie każdy wjebany będzie latał ze strzykawką, powtarzasz stereotypy a to nie mądre. Ja mam dużo przed sobą i nie wiem co przyszłość przyniesie tym bardziej przy mojej słabej psychice ale są ludzie którzy takową maja jak skala i chodzby spida ćpał latami i miał schizy jak sam skurwysyn to na iv się nie namówi. Ale to tylko moje zdanie a każdy człowiek jest inny wiec po co o tym dyskutować.
Rejestracja: 2012
  • 659 / 53 / 0


Sama feta jest schizogenna bo ma metabolity, które są zwariowane. W sumie na początku jeśli bierze się fajną, czystą amfę to nie ma problemów, zaczynają się w miarę postępowania uzależnienia.
Rejestracja: 2013
  • 225 / 7 / 0


Zwłaszcza że fety iv po prostu nie warto bo nie jest wcale jakoś dużo lepiej od sniffa.
Rejestracja: 2019
  • 172 / 8 / 0


Może "oni" nie chcą, żebyś dokończyła posta haha. Ja jak na razie najwyżej jakieś smugi i lekkie przewidzenia, ale już dawno nie waliłem fett.
Rejestracja: 2018
  • 173 / 34 / 0


15 marca 2019Roade pisze:
Może "oni" nie chcą, żebyś dokończyła posta haha. Ja jak na razie najwyżej jakieś smugi i lekkie przewidzenia, ale już dawno nie waliłem fett.
Aż mi się zajebista historia z życia wzięta przypomniała jak na teren przyjechała holenderska pasta co ryje łeb jak pole (o czym z ziomeczkami dowiedzieliśmy się później)
Standardowo każdy z naszej grupki zrobił zakup na cały weekend i idziemy ucieszeni każdy w swoją stronę, każdy na chatę by spróbować nowych smakołyków i posiedzieć w ciepłym (było jakoś późną jesienią i pizgalo niemiłosiernie)
Po powrocie zrobiłem sobie od razu 150mg i heja do nosa, o bólu nosa i wypalaniu gardła nie będę nawet pisał bo kto holenderska pastę zajadał wie co to rozjebane gardło i nos po kresce %-D
Muszę przyznać ze ten sort był jednym z mocniejszych jakie brałem jak na tamte czasy i srogo mnie z butów wyjebalo, no to zaraz napisałem do pozostałych 4 ziomków czy im tez dobrze zrobiło, 3 z nich jak to chłopaki z mojej starej paczki banda idiotów sypnęło sobie od razu po 250mg wiec latali gdzieś na wysokości Boeingów i aż nieogrnieci byli powiedziałbym, no ale spoko o to chodzi gdzie trzeci ziomek? Chłopaki mówią ze poszedł na chatę jak każdy i pewnie kręci śmigło na fecie jak zawsze (Koniobijca Majster, ten to powinien mieć doktorat z trzepania) lub nie brał bo wiedział ze będzie albo zamulal albo wycpa wszystko do rana wiec Kima.
Taki chuj kolo 3 w nocy dostałem wiadomość ze się boi i nie wie gdzie jest no to myśle ładny chuj ostro go poniosło, wbijam do niego na chatę a tam matka go leje po tym powykrecanym ryju i się na niego drze ze wyleci z chaty jak znów taka szope odstawi %-D
Jak się za chwile dowiedziałem kolezka jak to on chciał się nacpac do granic możliwości i trenować predatory i wciągnął 250mg i kolejne 250mg w bombce. Jak zaczęło go ostro upierdalac poszedł do kibla (powodu nie znalazł kolezka do dziś) zamknął się na klucz, zgasił światło, wyjebal klucz przez okno (łazienka na pietrze, z okna widok na chaszcze, miłego szukania) i jak jego matula ogarnęła ze coś się odpierdala próbując go dopytywać co on odpierdala i ze ma wyjść ten zaczął ryczeć i zaczął matce opowiadać właśnie ze „ONI” go chcą dorwać i ze już tu są, a jak spytała się go kilka razy czy coś brał i ze zadzwoni na straż jak nie otworzy drzwi to dostawał ataku złości i całą łazienkę zdemolował i się darł ze jak może mu nie ufać przecież słyszy ze nie kłamie i potrzebuje schronienia i pomocy (tak tak panie d. a marihuana nie uzależnia) po czym znów kupę czasu wkręcał jej ze oni to oni tamto oni przejmują nad nim kontrole i pamietam jakby to było wczoraj gdy wchodziłem do korytarza ten tekst „Mamo weź nie bij oni i tak chcą mnie dorwać, mamo czy ja wyglądam na naćpanego JEB!) a oczy jak 5 złoty i skręcony ostro %-D
Po zaśnięciu 3-4h później gdy się obudził nic a nic nie pamiętał i pytał czemu wszystko ma podrapane i go wsio boli uwierzył dopiero jak wkurwioną mamę zobaczył %-D to chyba oznaka dobrej lecz za mocnej fazy?
Od tego czasu ziomeczek ogarnia, nie napierdala jak nie wie co w towarze piszczy, i stara się teraz tylko na sportowo.
Chwile po tej akcji się jeszcze wkurwial ale jakoś się do nowej ksywki przyzwyczaił i teraz Oni siedzi koło mnie i sam się z tego śmieje %-D
Także ludziska uwaga ONI pozdrawia/jąi prosi byście nie mówili o nim tak często złe bo to dobry chłopak tylko się trochę pogubił %-D
Daj Boże bym miał możliwość nagrywać jak ktoś znów taka schize złapie %-D
Posty: 1183 Strona 111 z 119
Wróć do „Amfetamina”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości