Grzyby - Wątek Ogólny

Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 6037 Strona 597 z 604
Rejestracja: 2018
  • 176 / 33 / 0

12 lutego 2021dekom pisze:
siemka. chce ze znajomymi sprobowac grzybkow, czy moglby mi ktos wytlumaczyc, jak je ,,jeść'' i ile jak na pierwszy raz? ogolnie, grzybki ciezko mi ogarnac, a bralam juz sporo rzeczy. jakies zlote rady, przeciwwskazania, przyjmę wszystko. Od tego, jak je jesc, ile, jak rozpoznac dobre grzyby, przez to ile sie laduja i ile trwa faza, po jakies ciekawostki. bede mega wdzieczna!!
Zapraszam we wrześniu na sezon %-D
Rejestracja: 2014
  • 2069 / 540 / 5

02 marca 2021GrillBen666 pisze:
Nieprawda, próbowałem wielu i było inaczej. Ale żeby trufle dobrze jebly trzeba trochę ich zjeść (2 paczki minimum). Ale teraz kupiłem boxa i w ciągu 2-3tyg wyrosną mi normalne pojebane grzybki i zmieszam to z prawdziwym kwachem i kryształem MDMA :D :ręka:
Ale co było inaczej?
Kopią tak samo, jak wszystkie odmiany cubensisów. Kup sobie różne, zważ i zobacz ile w tych "najmocniejszych" jest.

Gdy narkotyki wchodzą za mocno – o historii mrocznych rządowych eksperymentów

Wroga można obezwładnić, ale lepiej by było, gdyby dało się nad nim zapanować. A gdyby tak niszczyć umysły, a potem programować je na nowo? To nie Archiwum X, to prawdziwy Projekt MKUltra, prowadzony latami przez rząd USA.

Nowelizacja rozporządzenia: nowe substancje psychoaktywne

Do wykazu nowych substancji psychoaktywnych dodano piętnaście pojedynczych związków chemicznych. Wykazują one działanie na ośrodkowy układ nerwowy.
Rejestracja: 2020
  • 7 / / 0

03 marca 2021DelicSajko pisze:
Ale co było inaczej?
Kopią tak samo, jak wszystkie odmiany cubensisów. Kup sobie różne, zważ i zobacz ile w tych "najmocniejszych" jest.

Jadłem różne i bomba była inna a jak się je otworzy to też wyglądają inaczej i smakują inaczej, a waga zawsze się zgadza z tym co jest napisane na opakowaniu. Ale i tak trufle to chujnia, trzeba tego zjeść sporo żeby dobrze pokopały hehe.
Rejestracja: 2014
  • 2069 / 540 / 5

Ja nie mówię, że to te same trufle tylko ta sama substancja. Trufle wyrastają z grzybni kiedy warunki na zewnątrz są silnie niesprzyjające do wypuszczenia owocników. Z tej samej grzybni wyrosnąć ci mogą - w odpowiednich warunkach - grzyby.
Poszukaj sobie w różnych sklepach, pod różnymi nazwami, jakie mają najmocniejsze trufle. Może się okazać, że słabiutkie pajaritos sprzedają jako najmocniejsze dragons dynamite :korposzczur:
Może się też okazać, że niektóre shopy mają jakieś Cosmic Energy I inne farmazony na składzie, a "klasycznych" trufli nie.
Rejestracja: 2020
  • 12 / 3 / 0

W kontekście grzybów i pojawiających się w trakcie tripa rozkmin i myśli, moim ulubionym sformułowaniem jest przyrównanie grzybów - jak i innych psychodelików - do mikroskopu czy teleskopu. Nie pamiętam, kto jest autorem tej metafory, ale zdaje się być ona powszechnie używana przez psychoterapeutów. Chodzi o to, że grzyby - tak jak i wymienione wyżej urządzenia badawcze - nie produkują światów, których nie ma. Niezwykły obraz oglądany przez okular mikroskopu nie jest jego wytworem - on tylko umożliwił jego dostrzeżenie. Podobnie grzyby w jakiś interesujący sposób powodują wyolbrzymienie myśli / większy dostęp do nich / doskonalszy wgląd w samego siebie. Stąd tak ważne jest set&settings. Stąd tak ważny jest względny porządek w głowie i planowanie tripa na czas, kiedy wszystko jest na swoim miejscu, a nie kiedy wszystko dookoła się sypie.
Aby doświadczyć różnic w działaniu tego „szkła powiększającego”, warto dla porównania raz odbyć tripa na łonie natury, w otoczeniu wielu bodźców zewnętrznych, a innym razem ograniczyć bodźce do minimum - zamknąć się w półciemnym pokoju z zeszytem i długopisem w dłoni. W tym drugim wariancie mój trip zazwyczaj rozgrywa się na kartkach papieru, omamy wzrokowo słuchowe są minimalne, a ja zatapiam się w nieznanych wcześniej rejonach własnej psychiki. Po kilu godzinach zapisane mam kilkanaście kartek, a i tak większość myśli ucieka bezpowrotnie, bo nie daje się wszystkiego zapisać - w każdej minucie pojawia się kilkanaście myśli, a muszę wybrać jedną, za którą pójdę, a która po chwili rozgałęzia się na kilka innych z nią związanych. Ciekaw jestem czy dla kogoś z Was tripowanie jest w głównej mierze właśnie tego rodzaju autoterapią :)
Rejestracja: 2014
  • 2069 / 540 / 5

@saunterer
Ciekawe.
Ja odkryłem, że dawki niskie-średnie najlepiej nadają się do takich celów. Wysokie powodują zbyt duże zagmatwanie, często amnezję i według mnie bardziej są w stronę rekreacji niż wglądu w siebie.
Lubimy sobie z moją lejdi (o chuj ale tekst, lejdi %-D) zarzucić właśnie niezbyt dużo i rozmawiać spacerując po lesie. Jakieś wyjście na łąkę i piknik też wporzo.
I tak, ograniczenie bodźców z zewnątrz poskutkuje tripem bardziej wewnętrznym. Oglądając "Our Planet" nie miałem zbyt głębokich tripów mimo wizualnego rozpierdolu.
Rejestracja: 2020
  • 7 / / 0

03 marca 2021DelicSajko pisze:
Ja nie mówię, że to te same trufle tylko ta sama substancja. Trufle wyrastają z grzybni kiedy warunki na zewnątrz są silnie niesprzyjające do wypuszczenia owocników. Z tej samej grzybni wyrosnąć ci mogą - w odpowiednich warunkach - grzyby.
Poszukaj sobie w różnych sklepach, pod różnymi nazwami, jakie mają najmocniejsze trufle. Może się okazać, że słabiutkie pajaritos sprzedają jako najmocniejsze dragons dynamite :korposzczur:
Może się też okazać, że niektóre shoot mają jakieś Cosmic Energy I inne farmazony na składzie, a "klasycznych" trufli nie.

Oo, to dlatego raz klepały mocniej a raz słabie.jebac trufle hehe. Teraz sobie kupię growkit McKennai podobno najmocniejsze ale teraz to już chuj wie czy w ogóle warto sugerować się tymi ocenami
Rejestracja: 2014
  • 2069 / 540 / 5

Nie warto. Wszystkie psilocybe cubensis kopią tak samo. Mocniejsze są azurescens, semilanceata lub panaeolus cyanescens z czego tylko te ostatnie można hodować w domu z growkitu, jednak nie dostajesz ich w typowym smarcie - tam zawsze są cubensisy.
przeniosłem dyskusję do odpowiedniego działu-delicsajko
Rejestracja: 2015
  • 1268 / 143 / 0

@saunterer

Obczaj mi opis profilu ;)
Rejestracja: 2016
  • 154 / 61 / 0

03 marca 2021saunterer pisze:
W kontekście grzybów i pojawiających się w trakcie tripa rozkmin i myśli, moim ulubionym sformułowaniem jest przyrównanie grzybów - jak i innych psychodelików - do mikroskopu czy teleskopu. Nie pamiętam, kto jest autorem tej metafory, ale zdaje się być ona powszechnie używana przez psychoterapeutów.
To były słowa Stanislava Grofa, rzeczywiście często ostatnio przywoływane w kontekście renesansu psychodelicznego :patrzy:
Nie wydaje się przesadą stwierdzenie, że psychodeliki, stosowane odpowiedzialnie i z właściwą ostrożnością, mogą być dla psychiatrii tym, czym mikroskop jest dla biologii i medycyny albo teleskop dla astronomii. Narzędzia te umożliwiają badanie ważnych procesów, które w normalnych warunkach nie są dostępne do bezpośredniej obserwacji.
Posty: 6037 Strona 597 z 604
Wróć do „Grzyby”
Na czacie siedzi 2246 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość