Amanita Muscaria - Wątek Ogólny

Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 3124 Strona 310 z 313
Rejestracja: 2016
  • 414 / 66 / 0


Tydzień temu w sobotę byłem na zbiorach Muchomorka znalazłem ich kilka pod brzozami i czym prędzej pozbierałem kilka, teraz niech sie suszą na spokojnie w niskiej temperaturze a za trzy miesiące spróbuję sobie co z tego powstało kilka ich mam także, popróbuję razy kilka na pierwszy raz wlecą dwa średnie
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2017
  • 44 / 7 / 0


Ja mam juz 119 g suszonych ale to nie koniec zbiorów.

Odnośnie agresji to kiedyś jak je paliłem to też doświadczałem podwyższonej drażliwości i wybuchów złości. Więc na pewno jest taki skutek uboczny, i nie jest aż tak rzadki jak niektórzy tutaj twierdzą. Nie wiem jaki mechanizm fizjologiczny za tym stoi, ale empirycznie potwierdzam, że coś takiego się darza i warto mieć tego świadomość.

Co do działania to sam miałem raz tripa po tym, jak zmieszałem z konopiami i było całkiem psychodelicznie. Z tego co czytałem to może działać trochę jak coś pomiędzy alkoholem, a zolpidemem. To by tłumaczyło wiele z opisywanych objawów.

Dawkowanie. Pojawiły się pytania jak przeciwdziałać dużym wahaniom w mocy poszczególnych grzybów. Z tego co ludzie zalecają to warto rozważyć pokrojenie ich, zblendowanie na proszek lub inną metodę mieszania (np. różne rozmiary w jednym rzucie). Ja osobiście łamię je jak są suche.

Przygotowanie. Testy jeszcze przede mną ale z tego co czytałem to pojawiające się tutaj metody często są niewystarczające, co skutkuje większymi nudnościami. Ja suszę w piekarniku. Badania wskazują że 70-80 stopni to najlepsza temperatura do dekarbolizacji kwasu iboteinowego. Piekarnik na 80 stopni przy lekko uchylonych drzwiczkach by nie puszczały soku (efekt zaparowania). Najlepiej położyć na kratce. Jeśli są na blaszcze to koniecznie uchylić drzwi. Suszą się długo, 4-6 godzin. Powinny być tak suche żeby od razu się łamały jak chipsy. Nie wiem czy tak dlugie suszenie jest konieczne do dekarbolizacji, ale na pewno zapewnia długotrwałość podczas przechowywania.

Toksyczność. Kwas iboteinowy jest silną neurotoksyną stosowaną do robienia dziur w mózgu podczas badań na gryzoniach, ale nie wiem jak ze szkodliwością podczas spożywania doustnego. Raczej nie prowadzono badań na ludziach regularnie je spożywających. Więc to że nie uchodzą za toksyczne podczas jednorazowego spożycia, nie znaczy że są na dłuższą metę zdrowe.

Mnie to nie odstrasza. Myślę o nalewce na sen, ale boję się że nie wstanę do pracy lub będę miał jakieś niepożądane skutki uboczne. Agresor w pracy, nudności czy senność to coś czego bym nie chciał. ;)

Gwatemala przyznaje: W naszym kraju produkuje się kokainę

Plantacje zostały zniszczone, podobnie jak dwa laboratoria, w których wytwarzano narkotyk. Ponad 340 osób zatrzymano. Zabezpieczono 52 sztuki broni, 57 motocykli i 38 innych pojazdów.
Rejestracja: 2019
  • 39 / 3 / 0


O kurde, 119g to chyba na cały rok zapasu. U mnie za bardzo nie było grzybków ale uzbierałem może na dwie przygody.
Ja swoje suszyłem w suszarce do grzybów i troche na grzejniku, także troche inna metoda i będzie to mój pierwszy raz więc można będzie porównac tripy.
@Migomat ładne okazy, chociaż z tego co wiem to te małe z okrągłym kapeluszem są ''niedojrzałe''.
Rejestracja: 2014
  • 3956 / 705 / 2


12 października 2019Migomat pisze:
Tydzień temu w sobotę byłem na zbiorach Muchomorka znalazłem ich kilka pod brzozami i czym prędzej pozbierałem kilka, teraz niech sie suszą na spokojnie w niskiej temperaturze a za trzy miesiące spróbuję sobie co z tego powstało kilka ich mam także, popróbuję razy kilka na pierwszy raz wlecą dwa średnie
Wygląda jakbyś między tymi grzybami przemycił parę pomidorôw.

Najlepiej zrobisz jak będziesz suszyć je ponabijane na powieszoną nitkę. Jest już zbyt wilgotno i zimno żeby leżały. Lepiej jest je powiesić w suchym i przesiewnym miejscu. Potem dosusz je w piekarniku (półotwartym)
Rejestracja: 2016
  • 414 / 66 / 0


@blackgoku Hehe owocniki rzeczywiście wyglądają jak pomidory : D, mogłem ich nie zrywać zostawić niech dojrzeją, ale jakoś nie czułem ze robie zle, chciałem mieć ususzonych kilka małych, to zdjęcie jest zrobione zaraz po zbiorach, dzisiaj miały ostatnie suszenie i wyschly trochę za fest ale to nic zanim będę je konsumował nabiorą trochę wilgoci z otoczenia, ja suszylem je jak widać na kradce od piekarnika na blacie kaflowego pieca gdzie jest spora temperatura, i jakoś nie spuszczalem się nad tym, nie zależało mi bo i tak nie będę ich zaraz jadł, poczekam niech hydrazyna wyjdzie z nich cała niech kwas utleni się w muscymol, chyba ze ta reakcja wygląda zupełnie inaczej, daje im trzy miesiące niech leżą jak wino z czasem nabierają mocy

Nie cytujemy posta bezpośrednio nad swoim. taurinnn
Rejestracja: 2011
  • 342 / 44 / 0


Jakiś czas temu wybrałem się do lasu zobaczyć czy są muchomory, po 2 min znalazłem 2 sporej wielkości okazy. Wysuszyłem w piekarniku w temp ok 70 stopni, później jeszcze leżały parę dni czekając na okazję aby je zjeść. W sumie wyszło koło 10g suszonych, nigdy wcześniej muchomorów nie jadłem. W smaku niezbyt smaczne, na początku wydaje się "no ok smakuje grzybowo", ale po dobrym rozgryzieniu smak zaczyna być bardzo mocny i wyrazisty.
Ciężko powiedzieć mi cokolwiek o działaniu, bo to było na granicy placebo. niby zaczęły pełzać jakieś OEVy po podłodze przypominające cienie, niby przy zamkniętych oczach pojawiały się jakieś CEVy, ale jeśli chodzi o umysł, percepcję czy odbiór muzyki to bez zmian, czułem się całkowicie trzeźwy. Po jakiejś godzinie zrobiłem się lekko senny, stwierdziłem że można to wykorzystać i zobaczyć jak to jest z tymi snami. Cóż...sny są, tyle mogę powiedzieć, bo nie różniły się niczym od tych na trzeźwo ;) Obudziłem się po godzinie i to byłoby na tyle. Żadnych mdłości czy wymiotów nie uświadczyłem.
Podsumowując coś tam się zaczynało dziać, ale ostatecznie niewiele się wydarzyło, być może dawka za mała i spróbować raz jeszcze z 20g?
Rejestracja: 2016
  • 414 / 66 / 0


A tak prezentują się po wysuszeniu :psycho:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2018
  • 25 / 2 / 0


Wczoraj byl moj pierwszy raz i chyba ostatni. Zjadlem 2 surowe kapelusze i myslalem ze nic nie poczuje. Po godzinie wstalem z lozka i poczulem ze zatrzymal sie czas wiec chodzilem po domu z podziwem ze to naprawde jest sen. Potem mialem jakies wizje ze cofam sie w zyciu do tylu a potem w przyszlosc i staje sie nieskonczonoscia. W miedzy czasie mam urywki jak rzygam na podlodze i ogarniaja mnie starzy. Dzisiaj rano sie dowiedzialem ze w srodku nocy krzyczalem ze potrzebuje pomocy i chodzilem po domu. Mowilem do ojca ze jest bogiem zbieralem grzyby z podlogi plakalem ze jestem w piekle potem ze w niebie a jak matka chciala zadzwonic na pogotowie to powiedzialem ze wiem ze przezyje bo przyszedlem z przyszlsoci.
Rejestracja: 2017
  • 8 / 1 / 0


Czy takie będą działały i czy to na pewno AM? Rośnie u mnie w lasku około 7 takich, mam zamiar je zblendować i smażyć na małym ogniu na patelni - czy to skutecznie przekrztałci kwas ibotenowy? Może pod koniec dodam jajko i cebulę. Ile takich zjeść?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2014
  • 3956 / 705 / 2


Nie skomentuje Twojego pomysłu. Smażyć Amanitę powiadasz. A tego to nie było. Napisz ofc jak ci smakowało, bo działać to to nie będzie.
Posty: 3124 Strona 310 z 313
Wróć do „Grzyby”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Csp i 9 gości