Alkohol - Uzależnienie

Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: GABA

Posty: 3945 Strona 392 z 395

mun

Rejestracja: 2018
  • 32 / 6 / 0


@ZieloonyWidmo

Jak to pierwsze rzucenie alko to jest tzw miesiąc miodowy i szybko przychodzi, 2-3 dni do pojawienia się tego zjawiska. Niestety to mija i następuje chujowość dnia codzienniego, w której alkusy które rzuciły picie, wracają do poprzednich rozrywek, bo nie są nauczeni życ "normalnie".

Następne próby rzucania picia nie przynoszą tyle euforii i cóż, wesoło nie jest.

Wieloletni alkoholicy niestety muszą się nauczyć życ od nowa z stanem w którym są, pogodzić się z życiem jakim jest, bo lepiej nie będzie. Dlatego najlepszym rozwiązaniem w tym wypadku jest terapia - siedzą tam takie same typy i mierzą się z tym samym.

Jak człowiek się ogarnie, to nie ma balansowania miedzy euforia/depresją. Jest normalnie - i o to chyba chodzi... by w końcu znormalnieć.
Rejestracja: 2013
  • 352 / 25 / 0


06 lipca 2019Ankaaa pisze:
@nicpon77

terapeuta Cie nie uprzedzil, ze nie kazdy zwiazek/ malzenstwo wytrzymuje taka probe ?
niestety, ale trzeba sie z tym liczyc. ratujac siebie musisz byc gotowy na jakis kompromis.
teraz nie masz juz zony, ale byc pijanym mezem i wychowac kolejne pokolenie DDA to tez nie zycie.

i nikt Wam nie powiedzial, ze partner rowniez powinien sie leczyc ? i ze alkoholizm jest choroba calej rodziny ?
a Al-Anon dla zony ? nic, a nic ? tylko Ty chodziles na meetingi ?
No a wam nikt nie powiedzial,ze zmienic mozna tylko siebie a nie innych? Mial zone na sile terapeutyzowac?



2019 lip 11, 20:15 / scalono
06 lipca 2019nicpon77 pisze:
@Ankaaa
Oczywiście, że było mówione, że tak może się zdarzyć. Ale co innego jest, jak się tego doświadcza. Myślałem że będę silniejszy. Sam nie spodziewałem się, że tak to będę przeżywał. Człowiek dopiero coś docenia, gdy to straci. Oczywiście mówiłem żonie o al-anon, to mnie wyśmiała, że to ja jestem chory, nie ona. Zresztą wujek (20 al nie pije i jest w aa) też nie ma dobrego zdania o al-anon. Na terapie małżeńską na początku trochę chciała, ale później chyba wolała pozbyć się problemu, czyli mnie i już nie było o tym mowy, bo już mnie przestała kochać. Potem to szukała byle pretekstu, żeby odejść i po jakieś (lekkiej) sprzeczce zakomunikowała, że odchodzi, że mieszkanie ma już zaklepane i mam jej co miesiąc na dzieci dawać, tak jak do tej pory, bo inaczej to ona nie da rady sama. Na dzieci daję. Jak się spotkamy, nie ma awantur (teraz), ale zawsze to odchorowuję złym samopoczuciem i głodem alkoholowym, więc staram się mieć kontakt z nią jak najmniejszy. Często mi się śni, że jesteśmy razem, że jest normalnie. Gdy budzę się to znowu uświadamiam sobie że jestem sam. Szans na powrót to nie ma żadnych, tak mi to powiedziała. A mi ciężko idzie z akceptacją tego. Bo wszystko na czym mi zależało i na co pracowałem, czyli rodzina, przestało istnieć.
Warto byc uczciwym i powiedziec sobie,ze to raczej picie sprawilo ze odeszla a nie to ze nagle terapie zaczales.
A moze i tak by odeszla nawet jakbys nigdy nie pil, to malo istotne istotne jest to jak sobie z tym poradzisz-trzezwy czlowiek pocierpi i jakos sie ogarnie (lepiej lub gorzej) alkoholik jeszcze bardziej sie stoczy


2019 lip 11, 20:28 / scalono - surv
08 lipca 2019ZieloonyWidmo pisze:
Po jakim czasie od rzucenia nastepuje gwaltowny wzrost dopaminy wynikające z nie picia?
Może nie wyraziłem sie jasno ale kto raz tak miał pewnie wie o co mi chodzi.
Taki "wzrost" (a raczej wynikajacy ze wzrosty poziomu przewodnictwa glutaminowego) to ja mialem od razu w trakcie zespolu abstynencyjnego.
Generalnie picie samo w sobie nie bylo dla mnie zbyt depresyjne,wiec jesli zakladasz ze skoro czujesz sie zle jak pijesz to pozniej musi przyjsc odbicie niestety moze to byc zludzenie.
Moze masz po prostu depresje,albo generalnei jestes dystymikiem albo w zyciu tak najebane ze ciezko bedzie sie dobrze poczuc.

Takie odbicie o jakim ty mowisz to jest czasami na schodzeniu z SSRI albo po krotkim czasie na silnych antypsychotykach i wynika z nadwrazliwosci d2 high
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25012422

Ale to raczej nie jest dobra droga dla alkoholika to raz,dwa ze to nie to forum

Kompot. Historia polskiej heroiny

Wystarczyło mieć słomę makową i kilka innych nietrudnych do zdobycia substancji, by zapewnić sobie odlot w PRL-u. Ten romans z polską heroiną kończył się jednak tragicznie.

Z narkotykami przyszedł na dozór. Na sumieniu ma o wiele więcej!

Policjanci Wydziału Patrolowo – Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Legnicy zatrzymali mieszkańca Legnicy, gdy stawił się na komendzie w ramach dozoru policyjnego w związku z wcześniejszą sprawą karną. Ale to nie wszystko!
Rejestracja: 2017
  • 869 / 199 / 0


11 lipca 2019kaczor1978 pisze:
06 lipca 2019Ankaaa pisze:
@nicpon77

terapeuta Cie nie uprzedzil, ze nie kazdy zwiazek/ malzenstwo wytrzymuje taka probe ?
niestety, ale trzeba sie z tym liczyc. ratujac siebie musisz byc gotowy na jakis kompromis.
teraz nie masz juz zony, ale byc pijanym mezem i wychowac kolejne pokolenie DDA to tez nie zycie.

i nikt Wam nie powiedzial, ze partner rowniez powinien sie leczyc ? i ze alkoholizm jest choroba calej rodziny ?
a Al-Anon dla zony ? nic, a nic ? tylko Ty chodziles na meetingi ?
No a wam nikt nie powiedzial,ze zmienic mozna tylko siebie a nie innych? Mial zone na sile terapeutyzowac?

tu nie chodzi o zmienianie innych ! tu chodzi o to, ze alkoholizm to choroba calej rodziny. wspoluzaleznienie sie leczy. a w osobiste relacje nicponia77 z jego zona nie wnikam. moze i tak by odeszla, ale to juz nie nasza sprawa.
Rejestracja: 2013
  • 352 / 25 / 0


11 lipca 2019Ankaaa pisze:
11 lipca 2019kaczor1978 pisze:
06 lipca 2019Ankaaa pisze:
@nicpon77

terapeuta Cie nie uprzedzil, ze nie kazdy zwiazek/ malzenstwo wytrzymuje taka probe ?
niestety, ale trzeba sie z tym liczyc. ratujac siebie musisz byc gotowy na jakis kompromis.
teraz nie masz juz zony, ale byc pijanym mezem i wychowac kolejne pokolenie DDA to tez nie zycie.

i nikt Wam nie powiedzial, ze partner rowniez powinien sie leczyc ? i ze alkoholizm jest choroba calej rodziny ?
a Al-Anon dla zony ? nic, a nic ? tylko Ty chodziles na meetingi ?
No a wam nikt nie powiedzial,ze zmienic mozna tylko siebie a nie innych? Mial zone na sile terapeutyzowac?

tu nie chodzi o zmienianie innych ! tu chodzi o to, ze alkoholizm to choroba calej rodziny. wspoluzaleznienie sie leczy. a w osobiste relacje nicponia77 z jego zona nie wnikam. moze i tak by odeszla, ale to juz nie nasza sprawa.
Zgadzam sie, ale podkreslam,ze on zony juz nie zmieni a siebie nadal moze. I dzieciom moze pomoc,bo z tgeo co pisze sa na tyle male i niezepsute ze ma na nie jeszcze wplyw. Terapia jest na tyle trudna,ze wiara w to ze cale rodziny odniosa sukces jest mocno naiwna
Rejestracja: 2017
  • 869 / 199 / 0


@kaczor1978

cos Ty sie chlopie tego zmieniania innych uczepil :halu: nikt nikomu nawet nie sugeruje takich durnych pomyslow.


niech sam zainteresowany sie wypowie ( jesli ma na to ochote ), my juz swoje zdanie wyrazilismy i na tym nalezaloby zakonczyc.
nie bedziemy przeciez pisac o kims i licytowac sie, co dla niego lepsze.


mowmy o sobie, nie o kims.

pozdrawiam.
Rejestracja: 2013
  • 352 / 25 / 0


12 lipca 2019Ankaaa pisze:
@kaczor1978

cos Ty sie chlopie tego zmieniania innych uczepil :halu: nikt nikomu nawet nie sugeruje takich durnych pomyslow.


niech sam zainteresowany sie wypowie ( jesli ma na to ochote ), my juz swoje zdanie wyrazilismy i na tym nalezaloby zakonczyc.
nie bedziemy przeciez pisac o kims i licytowac sie, co dla niego lepsze.


mowmy o sobie, nie o kims.

pozdrawiam.
no to sie ciesze, ze tak myslisz i ze tak zrobilas u siebie, bo widzisz brzmialo jakbys sie wymadrzala jak jakis AOwiec z 20 letnim stazem a tyle to ty masz lat raczej a nie stazu
Rejestracja: 2017
  • 869 / 199 / 0


@kaczor1978

widze w powiadomieniu, ze mnie zacytowales. niestety, tresci posta juz nie odczytam.
pewnie znowu jakas awaria na forum , ktora powoduje, ze niektorych postow po prostu nie widze :halu:
Rejestracja: 2013
  • 352 / 25 / 0


Rejestracja: 2017
  • 869 / 199 / 0


12 lipca 2019kaczor1978 pisze:


no to sie ciesze, ze tak myslisz i ze tak zrobilas u siebie, bo widzisz brzmialo jakbys sie wymadrzala jak jakis AOwiec z 20 letnim stazem a tyle to ty masz lat raczej a nie stazu
skoncz prywate w moim kierunku, bo robisz tylko niepotrzebne zamieszanie. masz cos do mnie, to zapraszam na PW.
Rejestracja: 2013
  • 352 / 25 / 0


14 lipca 2019Ankaaa pisze:
12 lipca 2019kaczor1978 pisze:


no to sie ciesze, ze tak myslisz i ze tak zrobilas u siebie, bo widzisz brzmialo jakbys sie wymadrzala jak jakis AOwiec z 20 letnim stazem a tyle to ty masz lat raczej a nie stazu
skoncz prywate w moim kierunku, bo robisz tylko niepotrzebne zamieszanie. masz cos do mnie, to zapraszam na PW.
Ej to bylo dawno, po co mieszac wode,w ktorej bloto juz opadlo ;)
Posty: 3945 Strona 392 z 395
Wróć do „Etanol”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość