Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
o 16 rowerek,, przed chwilą wróciłem, Oby tak dalej. zero ciśnienia na ćpanie. Jednak do tego biorę jeszcze 40 mg fluoksetyny na dobę i ona faktycznie działa, Ludzie pierdolą, że nie ale ja uważam że działa doskonale.
Żałuje, że wcześniej nie zdecydowałem się na terapię B. mam nadzieje, że zmniejszając dawki w końcu się wyzeruje i zapomnę o złych czasach.
Wcześniej mogłem że tak powiem "w chuja walić" ale uświadomiłem sobie jak daleko jestem w tyle mając swoje lata. Zresztą oprócz kilku osób pewnie polemizuje tutaj ze złośliwymi gimbusami -na których mam szczerze wyjebane.
PS: Piszę tutaj tylko po to by się z kimś podzielić info, nie ważne jest dla mnie czy to kogoś interesuje czy nie, po prostu trenuje sobie pisanie na komputerze bez patrzenia na klawiaturę i taki post jak ten powstaje w kilka minut. Zresztą nawet pisanie w WORDZIE a potem kasowanie tekstu jest jakąś tam formą terapii. W stylu, że człowiek się wygada przed maszyna jeśli nie ma przed kim,
Ja mam przed kim ale przecież nie mogę rozmawiać na takie tematy, stąd moja tutaj obecność.
Pokój.
jezus_chytrus pisze:Moim zdaniem lepiej, że bierze Buprę, niż gdyby miał stukać Fentanyl : ) Widzę Blu, że jesteś zagorzałym przeciwnikiem harm reduction i wg Ciebie wyjścia są tylko 2 - MONAR, albo ćpanie dalej.
Gdybym chciał dzisiaj ćpać to bez problemu miałbym plaster Actavis 100 uq ale po prostu nie chcę.
Wcześniej nie ćpałem baardzo długi czas, zresztą dawno mnie nie było na forum, niedawno zacząłem znowu pisać.
Olałem to bo nie potrzebowałem pomocy ani niczego innego. I gdyby nie FNT to dalej bym się tutaj nie pojawił. Ale wyszło jak wyszło.
Ja koleś nie mam tak jak ty że wyjdę z domu i już mam co chcę, muszę się trochę postarać, pech chciał, że FNT i majka w ampułkach zapukały same do moich drzwi. Pech i tyle.
Kurwa blu jesteś hejter w chooj ale pierdole to. Sam jesteś w gównie a będziesz innych pouczał, to jest żałosne tak samo jak moja sytuacja. Dowalając innym sam się dowartościowujesz?? To co kończysz gimnazjum czy zawodówkę?
@userd - Ja bym nieco przystopował z tym huraoptymizmem. To, że aktualnie nie masz ciśnienia na ćpanie zawdzięczasz tylko i wyłącznie działaniem B. Zachowaj energię na potem - jak przyjdzie do odstawienia : )
userd, zainteresuj się moją rozpiską. Coś tam się znam na temacie i to mocno praktycznie ;-) Nie biorę opiatów po tej odstawce. Krótko bo krótko, dopiero 3 miesiąc się będzie zaczynał.
Schodzenie na buprze wersja 6 tygodniowa sprawdzona przeze mnie w praktyce.
Dzień -1 kończymy ćpanie tego co tam ćpaliśmy, heroiny, morfiny, oksy.
Dzień 0 łykamy 10 tabletek 0,4mg na raz (4mg) + benzo
Tydzień 1: 2mg/dzień 2-1-2 (rano-połudne-przed snem) /w tym tygodniu brałem zolpi na sen/
Tydzień 2: 1,6mg/dzień 2-0-2
Tydzień 3: 1,2mg/dzień 2-0-1
Tydzień 4: 0,8mg/dzień 1-0-1
Tydzień 5: 0,4mg/dzień 1-0-0
Tydzień 6: 0,4mg co drugi dzień (pon, śr, pt, ndz)
Jesteśmy odtruci. Na cały detox poszło 10+7*5+7*4+7*3+7*2+7+4 = 119 tabletek bunondolu 0,4. Jeden słoiczek ma 30 tabletek. Potrzebne nam 4 słoiczki co daje 120 tabletek. Zostaje nam jedna tabletka. Możemy sobie ją wsadzić w dupę. :)
Moim zdaniem rozpiska ma sens. Ja co prawda stosowałem trochę inny schemat i dawki, ale brałem B łącznie ponad 4 miesiące. Ostatnia dawka, jaką wziąłem, to ~0,1mg - nie macie pojęcia, jak ciężko podzielić tabletkę bunondolu na 4 równe części : )
Mam zamiar brać jak najmniejsze dawki B jakie są tylko możliwe do tego by nie poczuć "tego czegoś' o którym będący w tym temacie mają pojęcie.
Jeśli chodzi o mój optymizm to zdecydowanie masz rację, jednak na moją korzyść wpływa to, że zaczyna się wiosna.
Jednak gdy już się załapię na stałe na trochę starego ale zawsze Mercedesa Actrosa to ćpanie będzie wykluczone nie chcę skończyć w więzieniu lub kogoś zabić. To mnie tak motywuje, że szok. Uwielbiam, jazdę dużą ciężarówką. Zrobieniu prawka CE poświęciłem kilka miesięcy życia sporo kasy na kurs i na oblane egzaminy.
Późną jesienią lub zimą nie byłbym taki pewny.
Pozdrawiam
jezus_chytrus pisze:@Blu - daj gościowi szanse. Zobaczymy (albo i nie), jak sprawy się potoczą. Mi przykładowo bupra pomogła, dała czas i możliwość na naprawę wielu rzeczy, które spaprałem przez ćpanie. Jakoś niedawno minął rok, odkąd żadne opio nie pojawiło się w moim krwiobiegu (czasu na B nie wliczam).
userd pisze:Kurwa blu jesteś hejter w chooj ale pierdole to. Sam jesteś w gównie a będziesz innych pouczał, to jest żałosne tak samo jak moja sytuacja. Dowalając innym sam się dowartościowujesz?? To co kończysz gimnazjum czy zawodówkę?
Rozpiska sprawdzone_info wygląda całkiem nienajgorzej, może trochę długo zajmuje jak na mój gust ale pewnie przez to jest łagodna.
Jeśli chodzi o klona to biorę 2 mg na dobę przed snem i wiele razy z tego wychodziłem. Po prostu fluoksetyna tak działa, że koleś obudzisz się o 3 nad ranem i nie śpisz do 6 rano -gdy trzeba zapierdalać by coś zarobić.
Po to jest ten klon, ja nie czerpie żadnej przyjemności z brania klona, to był tylko dodatek do opio a ocecnie tylko lek.
Zresztą hejtuj sobie dalej sram na to. Ot co.... Gdy masz zamiar mnie cały czas cytować to weź pod uwagę że wiele postów powstało w moim złym stanie psychicznym lub pod wpływem alkoholu (rzadko). Cytuj sobie do woli. Na ćpuńskim forum akurat to nie jest ujma.
PS: I uważam że jesteś frajerem bo nigdy nie wspomina się o tym co było napisane w prywatnej wiadomości. Jeśli chcesz tutaj być gwiazdą to twoja sprawa, mam do ciebie mniej niż zero respektu.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
