Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7437 • Strona 465 z 744
  • 119 / 27 / 0
nie. wręcz bym powiedziała, że pierwszy raz zazwyczaj nie należy do przyjemnych (często kończy się na rzyganiu i zaśnięciu), ale wiadomo, że jest wiele czynników które wpływają na odczucia przy pierwszym razie.
Uwaga! Użytkownik sandradobrze jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 11 / 1 / 0
Ludzie bardzo różnie na swój pierwszy raz z Panią H. Każdy mi powtarzał, że najpierw będę rzygał jak kot, a później pójdę w kimę. Na szczęście tak się nie stało ale podejrzewam, że to przez wypracowaną wcześniej tolerancję na opiaty. Sporą tolerancję.
  • 119 / 27 / 0
Ja apogeum przyjemności z h (co prawda nieco zmieszaną z fentem 825 ug i sxczypta koksu) osiągnęłam po dopiero niemal 8 latach użytkowania, więc się nie zrażajcie %-D nie no ŻARTUJE. to najbardziej zjebany nałóg jaki może być. A nie, są jeszcze maczany xD
Uwaga! Użytkownik sandradobrze jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 11 / 1 / 0
19 lipca 2017sandradobrze pisze:
Ja apogeum przyjemności z h (co prawda nieco zmieszaną z fentem 825 ug i sxczypta koksu) osiągnęłam po dopiero niemal 8 latach użytkowania, więc się nie zrażajcie %-D nie no ŻARTUJE. to najbardziej zjebany nałóg jaki może być. A nie, są jeszcze maczany xD
U mnie podobnie, speedball po roku mnie tak porobił, że... w sumie nie mam porównania.
  • 43 / 2 / 0
No to si3 wjebalem, no to przegralem 1 walke ze skretem. W sumie nawet nie podnioslem rekawic..
Ostatni raz malutko zapalilem w niedziele po poludniu, wrocilem w poniedzialek z roboty zmeczony w chuj, zjadlem fasolkempo bretonsku i polozylem sie na chwile. W noch pamietam, ze wasa palilem, jakiegos szluga, bylo mi kurewsko zimno i juz wiedzialem, zemcos niemgra. Wstalem spozniony w chuj, przestawialem budziki, i rano taki papec w ryju, ze jezyk mialem jak czips, kaszel katar, no ale pojechalem do tyry. Czulem sie w chuj chory, slaby a co najsmiszniejsze, siedzialem w pelnym sloncu w bluzie i kurtce i mi bylo zimno ale do zaakceptowania, wiara na przerwie bez koszulek siedziala albo kitrali siemw cienij taki ukrop. Ja wygladalem ja chodzace nieszczescie i polazlem do szefa o wolne do konca tyg, a on, xe nie ma mowy, ze mnie wyjebie, ze roboty w chuj ludzimnie ma bo na urlopach itd. Zaznaczam, ze normalnie mialem katar kaszel goraczke etc no czulem sie jak smiec, chory w chuj.

Roboty nie mogemstracic, przyjechalem do domu, ogarnalem, zqjaralem 0.15 na strzala i po 15 min nawet kataru nie mialem, serio!

Wiara w robocie nie ogarnela, jak dzis swiezutki jak gdyby nigdy nic wjechalem..

Dzis jeszcze zapale, od jutra nic, bo w poniedzialek musze byc monter. Mam nadzieje, ze styknie mi czasu.
Uwaga! Użytkownik PLNL nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2372 / 317 / 0
@PLNL no widzisz chłopie.... spoko - nikt Ci tutaj nie napiszę "a nie mówiłem" itp zwyczajnie nie jesteś żadnym wyjątkiem. Zwyczajnie podążasz tą samą ścieżką którą większość z nas przerabiała. Żaden rocket-science - to są dokładnie te same schematy, to samo myślenie życzeniowe, ta sama wiara w siebie i swoją wyjątkowość - że mi to nie grozi, i że u mnie będzie inaczej. No niestety - nie będzie inaczej. Jak dalej będziesz hel ćpać to tę prace i tak stracisz - prędzej czy później. A na helu czas zapierdala niesłychanie...jakby wręcz łamał podstawowe prawa fizyki ;-) Więc nim się nie obejrzysz a będzie po pracy. Tak jak Ci pisałem - mając te hobby nie da się prowadzić dalej swojego życia tak jak było, w jego normalnym rytmie i rutynie a tylko umilać sobie wieczorki buszkiem z folii czy tam strzałem z insulinówki. Nie da się mieć normalnego związku z normalną kobietą czy mężczyzną i ćpać hel. Możesz sobie zapoznać helupiarę i dzielić wspólnie pasję do diacetylomorfiny ale nie uznałbym tego za normalny zdrowy związek... Oczywiście przez pewien czas, w zależności chyba głownie od kasy a co za tym idzie dostępności towaru, można tak lawirować, ale to prędzej czy później pierdolnie...raczej prędzej a jak już wiesz, czas przy ćpaniu opio przyśpiesza w chuj. Choćby zamkną Ci dilca i już masz gila i srakę i co ? Dzwonisz po wolne. Jak chcesz się w to bawić to musisz zacząć być kreatywny. Mieć zawsze backup na towar, na dilca, na coś na skręta, zawsze wymówkę na chorobę, na wolne. A przede wszystkim kasę musisz mieć, bo tolerancja jest bezlitosna. Jeszcze sam siebie zaskoczysz tym, ile miałeś ukrytych pokładów kreatywności ;-) jak zacznie się kombinowanie ;-)
Nie planuj co jutro zrobisz, bo jak zrobisz inaczej, a jest duża szansa ze tak będzie bo jesteś heroinistą, to masz moralniaka razy 2. Myśl tylko o dniu dzisiejszym, żeby dziś nie ćpać. A najlepiej to leć po pomoc, póki tą pracę masz jeszcze. Zazwyczaj jak się dojrzewa do takich myśli i do takich decyzji to zaczynamy odkładać - dobra, idę po pomoc, ale za tydzień, bo jeszcze a) mam trochę stuffu, b) bo jeszcze tydzień mi się należy, c) bo przez ten tydzień mi nic nie będzie d) bo może się coś zmieni na lepsze przez ten tydzień, i znowu będzie fajnie.....
Sorry, ale taki lajf.
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 879 / 191 / 5
Miliony osób sie w to ostro wpier... większość nie wyjdzie z tego nigdy. Tracisz pracę, DOM, Rodzinę... I konczysz w Berlinie/Dublinie/Warszawie/Amsterdamie w najlepszym razie kradnąc lub handlując.

Nie jestem lepsza, ale jak 100raz czytam "ja się w to nie wciagne, mam za dużo do stracenia" to aż mnie frustruje że nie potrafię wam tego wytłumaczyć.
Masz problem z wypadaniem z żyły? Spróbuj podczas iniekcji patrzeć na igłę, nie na tłoczek.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
  • 2876 / 267 / 0
ja jestem lepszy, a Twoje misje odradzania opiatów szanuję, to pewnie miało też wpływ na to że przerwałem swoje eksperymenty z kodeiną prawie 10 lat temu, co prawda faza mi się nie spoobała też, ale gdyby nie wychowanie od małolata i te posty osób wpierdolonych dla niektórych osób są na pewno przestrogą :)
  • 879 / 191 / 5
Oh tak? To co robisz na forum dla narkomanów, w dziale opioidy w temacie heroina- wątek ogólny? Zdaniem wielu terapeutów sam fakt nie pójścia do ośrodka po detoksie to nawrót, a tym bardziej jest nim czytanie głupot i interesowanie się tym.

I to nie jest misja, nie jestem streetworkerem z wiadomych względów. Widzę jak ktoś wchodzi na minę z gównem i nic nie mogę zrobić. Jest mi po prostu żal tych ludzi.
Masz problem z wypadaniem z żyły? Spróbuj podczas iniekcji patrzeć na igłę, nie na tłoczek.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
  • 2876 / 267 / 0
czytam ten dział czasami odkąd się tu zarejestrowałem, zresztą co cię to obchodzi, to nie ja jestem wjebany w opiaty, nie eksperymentuję z nimi itd. zresztą pewnie zaraz mi napiszesz coś w stylu, że każdy tak zaczynał albo znając podejście opiatowców ewentualnie zaczniesz się wywyższać w jaką zajebistą substancję jesteś wjebana, nie to co jakieś stimy xd
ODPOWIEDZ
Posty: 7437 • Strona 465 z 744
Newsy
[img]
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.

[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.