Dział dotyczący grzybów i roślin wykazujących działanie halucynogenne, psychodeliczne lub dysocjacyjne.
ODPOWIEDZ
Posty: 351 • Strona 23 z 36
  • 3127 / 26 / 0
SSRI nie leczą depresji, tylko zobojętniają emocjonalnie delikwenta, czyli produkują roboty. Samo ćpanie SSRI nikogo nie wyleczyło, potrzebna jest terapia i praca nad sobą. A w ogóle to zrobił się offtop.

Co do duchów psychodelików - ostatnio na kwasowych tripach silnie odczuwam obecność Jezusa (ale nie tego ciecia, który zmarł na krzyżu, tylko Jezusa - mistyka, hehe %-D), coś jakby męski pierwiastek w opozycji do grzybowego, żeńskiego elementu i motywu "rogatej bogini".
High, how are you?
  • 968 / 96 / 0
Dlaczego ciecia?
  • 3127 / 26 / 0
Bo wizerunek Jezusa w tej śmiesznej religii został skrajnie wypaczony i zafałszowany. Nie zamierzam się zagłębiać w dyskusję na ten temat, żeby było jasne.
High, how are you?
  • 183 / 4 / 0
Na szybko odpisuje bo dziś nie mam za bardzo czasu.
@..::Abli::..
Generalnie się z Tobą zgadzam, co do brzytwy, błędem poznawczym jest też na moje oko odrzucanie bytów niesprzecznych a uzupełniających współczesną wiedzę.

Dalej, ja bym raczej powiedział, że organizm to zbiór małych trybików, które muszą razem współgrać. Jak się coś spieprzy z jednym reszta czasem może dalej działać z tym że gorzej. Podrasowanie jednego z nich przymusi resztę do intensywniejszej pracy. Mniej jest istotne którego, jeśli efekt jest ten sam.

Co do depresji nie chce mi się robić wykładu zresztą nie mam czasu, więc w skrócie:
Patrząc psychiatrycznie to rodzaj psychozy. Wyróżniamy dwa typy depresji: endo i egzogenną. W pierwszym przypadku przyczyna jest nie do końca poznana, ale wydaje się że genetyka ma tu niebagatelny wpływ. W drugim, wystarczy kiepska sytuacja życiowa i srogie baty od życia, przez długi okres czasu. W obu przypadkach dochodzi do zmian w pracy mózgu zwłaszcza układu nagrody, co jest spowodowane niedoborem serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Farmakologicznie wyrównuje się to na kilka sposobów, SSRI jest najbezpieczniejszym i najpowszechniej stosowanym ale nie tylko. Efekt terapii jest po około 2 - 3 tygodniach.

Więc odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: obniżenie serotoniny powoduje albo błędna praca mózgu albo doświadczenia życiowe. Przy czym oczywiście istnieje zależność pomiędzy codziennym zachowaniem i nastrojem, a ilością serotoniny. To relacja w obie strony.

@Kurwik
Nie pytam się czy istnieje możliwość przefazowania się endogennym DMT. Zresztą to raczej niemożliwe, nie znam takich przypadków. Ja pytam jaki jest sens istnienia tej substancji w mózgu. To klucz do samoświadomości?
Zresztą nie jestem pewny, ale chyba należy czytać te wykresy na zasadzie im mniejsza wartość, tym większe powinowactwo do receptora. Ale ręki sobie uciąć nie dam.

@pindyjski
Oprócz padaczki skroniowej można dodać SM, niektóre infekcje czy zapalenie opon mózgowych. Lista faktycznie jest długa, ale to wciąż nie odpowiada na moje pytania, czy wtedy doświadczamy czegoś prawdziwego (w sensie czy widziane byty są prawdziwe), czy to po prostu efekt zakłóconej pracy mózgu któremu zaczyna mu się wszystko mieszać i plątać. A może i jedno i drugie?
SSRI nie leczą depresji, tylko zobojętniają emocjonalnie delikwenta, czyli produkują roboty.
No sory, ale teraz to palnąłeś głupstwo. Anhedonia jest jednym z najczęstszych objawów depresji. Człowiek podczas epizodu funkcjonuje jak maszyna pozbawiona emocji i uczuć. Po SSRI czuje się kopa, wyraźną chęć do życia.
No i nie do końca to offtop. Zadaje pytanie o prawdziwość bytów, które widzimy podczas narkotycznych jazd i sens istnienia receptorów, których aktywowanie powoduje stany mistyczne. No i sens istnienia DMT w mózgu, po przyjęciu którego egzogennie też się widzi dziwne postacie.

kurwa miałem odpisać na szybko a zajęło mi to ładne parę minut :/
  • 1587 / 11 / 0
Pindyjski pisze:
O, o, o. Właśnie. alimerth, czytałeś może o padaczce skroniowej? Ona również odpowiada za stany mistyczne. Więc co jest mistyczniejsze i prawdziwsze? DMT czy padaczka? No, ciężko orzec. Za OOBE również może odpowiadać jakiś rodzaj padaczki. Choroby mózgu i umysłu są doprawdy fascynujące ;P
Można też uznać, że choroby mózgu i umysłu uaktywniają DMT.
Chusajn pisze:
SSRI nie leczą depresji, tylko zobojętniają emocjonalnie delikwenta, czyli produkują roboty.
Nie mylisz ich z antagonistami sigma, takimi jak haloperidol?
  • 3127 / 26 / 0
Poczytajcie posty w wątkach ssri, stamtąd wysnułem owy wniosek. Nie chodzi tu o anhedonię, bo to zupełnie co innego. Po prostu działanie SSRI jawi mi się jako "no mam te depresję, ale mam na nią wyjebane". Oczywiście bardzo ogólnie, bo co człowiek to inna reakcja. I znów offtop %-D

Romantyczka pisze:
Można też uznać, że choroby mózgu i umysłu uaktywniają DMT.
DMT jest zawsze tak samo aktywne...
High, how are you?
  • 1387 / 5 / 0
Romantyczka pisze:
Można też uznać, że choroby mózgu i umysłu uaktywniają DMT.
Nie można bez stosownych do tego badań. Skąd taki pomysł?
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 657 / 8 / 0
Watpie by jakikolwiek psychodelik posiadal ducha. Jak juz to tylko pozwala je dostrzec. no moze poza kwarkiem ktory zawsze przypomina mi o Albercie
Uwaga! Użytkownik Akodeen jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 183 / 4 / 0
No, jakby nie patrzeć psychodelik to tylko głupi związek chemiczny o działaniu bioaktywnym. Ciężko mu nadawać ducha czy dusze tak jak nam - istotom rozumnym.

Mój znajomy po 7 - dniowym ciągu na Acodinie zobaczył Boga. Na wpół łamanym językiem zaczął z nim gadać ciężko było go zrozumieć, ale wynikło że udowodnił mu że nie istnieje a ten zmieszany zniknął. To było 3 lata temu.
  • 1587 / 11 / 0
Można przecież uznać, że nasze niedoskonałe zmysły nie są w stanie widzieć psychodelików inaczej niż substancje chemiczne ;)
ODPOWIEDZ
Posty: 351 • Strona 23 z 36
Newsy
[img]
Marihuana a ciąża i płodność – badacze z UM Wrocław: „Nie ma bezpiecznej dawki”

Normalizacja marihuany w debacie publicznej idzie w parze z rosnącym przekonaniem, że to „naturalna” i mniej inwazyjna alternatywa dla farmakoterapii. Jednak najnowszy przegląd 64 badań przeprowadzony przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pokazuje, że THC nie jest obojętne dla układu rozrodczego ani dla rozwijającego się płodu. Eksperci wskazują, że kannabinoidy wpływają na centralne mechanizmy płodności, a skutki ich działania mogą być długofalowe – także dla przyszłych pokoleń.

[img]
CBŚP rozbija narkotykowy gang z Podlasia. 22 podejrzanych, ponad 130 kg zabezpieczonych narkotyków

CBŚP rozbija narkotykowy gang z Podlasia. 22 podejrzanych, ponad 130 kg zabezpieczonych narkotyków Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając pod nadzorem Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku, przeprowadzili trzy skoordynowane uderzenia w zorganizowaną grupę przestępczą z Podlasia. Grupa miała zajmować się produkcją oraz wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości narkotyków. Łącznie zatrzymano 19 osób, a zabezpieczone mienie przekroczyło wartość 625 tys. zł.

[img]
Konopie i tytoń: niebezpieczne połączenie dla mózgu

Naukowcy z McGill University w Kanadzie odkryli, że używanie zarówno marihuany, jak i tytoniu, prowadzi do wyraźnych zmian w mózgu. Badania wskazują, że osoby korzystające z obu tych substancji częściej doświadczają depresji i lęku. Wyniki badań opublikowano w magazynie „Drug and Alcohol Dependence Reports”.