mrx pisze: Obecne pojecie środka zastępczego musi zostać usunięte bo inaczej ustawa przepadnie w Trybunale Konstytucyjnym dlatego ustawa jest nowelizowana.
PcP pisze: Moim zdaniem włożenie do automatu pewnego towaru nie jest wprowadzaniem do obrotu, tak samo jak zostawisz jakiś przedmiot np koło domu to nie wprowadzasz go do obrotu. Wprowadzanie do obrotu to byś musiał komuś to rozdawać, sprzedawać, udostępniać a ty tego bezpośrednio nie robisz, robi to automat.
PcP pisze: Więc tak Poczta Polska, InPost, firmy kurierskie są poza prawem i mogą to rozpowszechniać to dlaczego nie założyć by taka firmę "kurierska" która by napełniała automaty i było by to legalne. Kolejny dowód na to że możliwości są...
Rzecz wygląda tak:
Konsument kupuje żeton (talon) w Czechach i wprowadziwszy go do automatu na terenie Polski otrzymuje pożądaną substancję.Z tego co wiem posiadanie części używek nie jest nielegalne, natomiast nielegalne jest wprowadzanie ich do obrotu.Jeśli nawet odpowiednie insytucje/służby zgodzą się, że transakcja odbyła się poza RP, a na jej terenie znajduje się wyłącznie osoba posiadająca daną substancję (nie wprowadzająca substancji do obrotu, ani nie czerpiąca z niej zysków), to zabawa jest wyjątkowo krótkotrwała.Rząd natychmiast zmienia status substancji i zabrania również jej posiadania.W efekcie handel dopalaczami trwa maks kilka miesięcy (w praktyce zapewne kilka dni), a jedynymi przedsiębiorcami, którzy na tym zarobią, są producenci/sprzedawcy maszyn vendingowych.
Mam rację?
Na mój chłopski rozum, sprzedaż substancji nielegalnej odbywa się na terenie RP, chuj z tego, że jest to transakcja bezgotówkowa.
Nie przeczytałem dokładnie całości tematu i jest to refleksja nt. newsa w jednej ze stacji informacyjnych.Swoją drogą, troszkę mnie dziwi, że nawet tak podstawowe wątpliwości dotyczące tego rozwiązania się tam nie pojawiły.Prowadzący, tylko w jednej audycji (a było kilka) pieprzyli przez kilka minut, jacy to producenci "dopalaczy" są cwani.Te kilka minut, to pewnie kilkadziesiąt tysięcy złotych.Spokojnie wystarczy na ekspertyzę prawnika, a moim zdaniem wystarczy "ekspertyza" jakiegokolwiek posiadacza mózgu i górnej granicy dwucyfrowego IQ.
Jeśli chodzi o pociągnięcie do odpowiedzialności osoby konserwującej automat, czy wyciągającej z niego pieniążki, a ktoś o tym wspomniał, jest to absurd.Takimi rzeczami zwykle zajmuje się podwykonawca, który odpowiada wyłącznie za usługę, którą wykonuje.
Tutaj nie mamy do czynienia z produktem spożywczym, więc podwykonawca nie odpowiada za jego świeżość, wartość odżywczą itd. więc nawet u ruskich nic by mu nie zrobili.To tak, jakby obwiniać Nestle, za to, że Lion w jednym automacie śmierdzi(bo właściciel V. pakuje tam stare batony), albo obarczać odpowiedzialnością NBP, za to, że jakiś mafiozo płaci polskimi banknotami.Tak więc pod tym względem nie ma się do czego doczepić moim zdaniem.
To wyżej, to mogą być kompletne farmazony, bo kończę pół litra i w międzyczasie załatwiam kilka biznesów, ale jeszcze nie bełkoczę, także wysyłam posta.Najwyżej ktoś poprawi, albo ja jak walnę kreskę później hehe.
MajkiMajk pisze:Rząd natychmiast zmienia status substancji i zabrania również jej posiadania.
Nie zabronili posiadania środków zastępczych, bo było by to jeszcze większy ucisk i uznali,że konstytucyjnie nie przejdzie.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
