Relacje z uprawy proszę zamieszczać tylko w tym dziale
ODPOWIEDZ
Posty: 248 • Strona 16 z 25
  • 863 / 123 / 5
Jakie 7 dni ;) One dopiero się zaczynają rozkręcać. Popatrz niżej.

Te fotki dzielą jakiś miesiąc bodajże. Uwierz mi, że lepiej później, niż zebrać jeszcze całkowicie nie rozwinięte kwiaty. Raz - za wcześnie wytniesz, będzie słabsze palonki i naprawdę poczujesz ma wadze.
70% pomarańczowych włosków lub bursztynowy kolor triochomów - wtedy jest najlepsza pora na cięcie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
[ external image ]
  • 657 / 93 / 0
dokładnie, a jak się nie możesz doczekać to uszczknij jakiegoś dolnego topka
Uwaga! Użytkownik KickInTheEye nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 12755 / 2466 / 0
Gdyby to ode mnie zależało, czekałbym cierpliwie, żeby wycisnąć z nich maks możliwości : ) Na zdjęciach zrobionych moim ch* aparatem tego nie widać, ale ta najmniejsza panna powoli finiszuje (choć to tylko moje zgadywanie). Pozostałe oczywiście nie nadają się jeszcze do ścinki - w ich przypadku to 3-4 tygodnie.

Długo jeszcze rozmyślałem wczoraj nad sprawą możliwego zdekonspirowania spot'a. Jakie są szanse, że ktokolwiek je znalazł, jest tak perfidnym złodziejem i dodatkowo ma warunki, żeby wysuszyć zgrabiony plon? Chyba, że jest debilem i myśli, że wysuszy w lesie pod drzewkiem...
Opcja, która martwi mnie dużo bardziej to psy. W jakiś sposób dowiadują się o mini plantacjach - w necie jest pełno fotek przedstawiających takie spektakularne sukcesy milicji. Albo mają informatorów, albo chodzą z psami wyszkolonymi i liczą na fart.

Posłucham jednej rady TJaz'a - na spocie pojawię się dopiero za tydzień - z sekatorem - jeżeli uznam, że najmniejsza jest gotowa (lub prawie gotowa), to ścinam. Następna wizyta po minimum 2 tygodniach.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 657 / 93 / 0
jakby złodziej namierzył spota, już by nic nie było
psy raczej po lasach nie chodzą, prędzej leśnicy lub przypadkowi, kurwa ormowcy, albo tropem gościa, bo i tak był na celowniku
Uwaga! Użytkownik KickInTheEye nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 12755 / 2466 / 0
Złodziej może się znać i widzieć, że planty jeszcze nie są dojrzałe. Tam nie ma leśniczego - to tylko lekko zalesiony teren nad rzeką. Najbardziej właśnie martwią mnie wspomniani "ormowcy". Wokół boiska do kosza, na którym bywam prawie codziennie, są jakieś 2 hektary chwastów typu barszcz. Raz były przeczesywane przez jakiegoś dziadka, bo (tu cytat) "narkomany tu podobno narkotyki hodujo".
Może i mam paranoję, ale to chyba normalne w takich okolicznościach.
Wczoraj przeglądałem fotorelacje na innym forum i tam chyba co druga kończyła się utratą krzaków. Co za pojebani ludzie...

Parę fotek z wczoraj
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 2881 / 303 / 0
[mention]jezus_chytrus[/mention]
15 września 2017KickInTheEye pisze:
dokładnie, a jak się nie możesz doczekać to uszczknij jakiegoś dolnego topka
Dokładnie to bym zrobił.
Od tej części postu mogę się mylić bo czytałem o tym (chyba na HR) parę lat temu:
THC to coś ala antyciała, czytałem nawet o technice żeby pod koniec uprawy wbijać w główną gałąź wykałaczki, żeby dodatkowo stymulować ganję do produkcji THC. Ja na Twoim miejscu bym coś tam podciął (to i tak są dwa krzaki tak? sporo będzie jak wszystko wydzjei ^^ ), żeby mieć chociaż z tej pracy cokolwiek, spróbować przy okazji, czy coś dobrego, a reszta niech dalej rośnie. Ponad to nie wiem czy mam rację - ale jeśli zabraknie gałęzi do wykarmienia, to czy cała energia natury nie pójdzie w inne topy i one nie zaczną szybciej puchnąć ?

Wiem o czym mówisz, z tym stresem że może zginąć. Ja się przyznam że tylko raz robiłem outdoora, naraz na dwóch różnych spotach, z 8 ładnych 10cm krrzaków które przesadziliśmy już na out nie wyszedł mi żaden. Jeden po prostu był na bezczela złamany :D inny zwierzę, inny padł bo mu było źle. Do tego mam pecha, dobrze że grzyby wiem gdzie zbierać ^^
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
  • 863 / 123 / 5
@up

Przycinanie liści wiatrakowych - wszystko na ten temat <- klik
https://www.420magazine.com/


Tłumaczenie <- klik
https://forum.nasionakonopi.pl


Przycinanie liści wiatrakowych +++ | zdjęcia <- klik
http://www.growweedeasy.com/

To o czym piszesz ( cięcie topa, czy kawałka łodygi ) , raczej nie pomogło by.... ALE też i nie zaszkodziłoby :D

Pzdr
TJ
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
[ external image ]
  • 12755 / 2466 / 0
^
Piękny jest ten top...

Ja mam łącznie 4 panny (na 5 krzaków, które mi przetrwały - fart).

1 bydle, które (nieśmiało) naginałem potworzyło na dole odrosty długości ręki. Gdybym naginał na bieżąco byłoby zbyt ciasno. Zrobiłem kardynalny błąd - wsadziłem pestki zbyt blisko siebie. Ten krzak jest ogromny (w porównaniu do reszty).

Tuż obok niej jest moja najmniejsza panna. Podejrzewam, że to mostly indica (pestka z innego palenia). Liście są ciemniejsze i szersze. Jakoś w czerwcu staranowała ją sarna łamiąc główna łodygę. Na szczęście byłem tam na czas, podparłem patyczkami, a na drugi dzień skleiłem taśmą.
Ten plant jest karłowaty - jakieś 40cm. Po ścince będzie 1 top przypominający kolbę kukurydzy + 2 małe budy.

Obok niej rośnie taka średniej wielkości (160cm) - przeciętna.

Nieco w innym miejscu rośnie moja "ulubienica". Ulubienica, bo rosła idealnie symetrycznie pod każdym względem ( :-p ). - książkowy przykład konopi. Ulubienica jest nieco wyższa ode mnie - jakieś 185cm.

Nieśmiało szacuję potencjalny plon na ok 70 g suchego (choć równie dobrze może to być 50, jak i 100)

Za tydzień skubnę po 1 małym topku z każdej rośliny + prawdopodobnie zetnę najmniejszą. W tej chwili budy są jeszcze zbyt luźne.

Ciekaw jestem, co to mogą być za odmiany (na koniec powinna wyrosnąć karteczka z nazwą - np passion #1 :)) Ciekawe też, czy zapylenie (krzaków, z którego miałem pestki) było przez pyłek samca tej samej odmiany, czy potworzyły się hybrydy...

Dla przypomnienia - niemal dokładnie 2 miesiące temu moj-outdoor-t49529-20.html#p2619127
  • 12755 / 2466 / 0
Zbliżają się 3 deszczowe dni z rzędu, w związku z czym postanowiłem dziś wykorzystać do końca środek przeciw grzybom. Do tej pory pryskałem (obficie) 2 razy. Ostatni raz 15 dni temu. Dziś spryskałem bardzo delikatnie, choć w sumie mogłem się nie patyczkować, bo i tak to wszystko spłucze deszcz : ) Potem pogoda ma być całkiem w porządku przynajmniej do połowy października. Do tego czasu mam nadzieję, że się wyrobią.
Topy rosną w oczach i pojawia się coraz więcej "szronu". Do zapachu już przywykłem, jednak nadal pierwszą czynnością jest nacieszenie nozdrzy : )
Trochę bardziej optymistycznie zacząłem podchodzić do kwestii potencjalnej utraty plonu. Ścinać zamierzam, kiedy będzie gotowe, a nie ze strachu i przedwcześnie. Co ma być, to będzie i nie mam na to prawie żadnego wpływu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12755 / 2466 / 0
Jeszcze jutro i w sobotę zimno i dużo deszczu. Z jednej strony dobrze, bo wypłucze mi ziemię, ale z drugiej to 5 dni takiej pogody z rzędu. Tragedii nie ma, ale rośliny pewnie przystopowały. Za to aż do połowy października nawet 20 C i dużo słońca : )
ODPOWIEDZ
Posty: 248 • Strona 16 z 25
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?

Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.

[img]
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.

[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.