Damiana
Kanna
Klip Dagga
Pedicularis Densiflora 20x
Maconha Brava
Przejrzałem cały dział o Etnobotanice, chyba te roślinki najbardziej działają ze wszystkich w formie palenia,poza Damiana która może być nośnikiem, która i tak sobie kupuje do innych celów więc nie zaszkodzi w tym składzie
Co sądzicie o tej Kompozycji, może jest jeszcze jakaś roślinka która w dużym stopniu była warta dodania, a może jakaś nie pasuje i nie warto w nią inwestować (poza Damianą)
W jakich proporcjach wymieszać te rośliny było by dobrze
Jak myślicie może coś wypalić z takiego zestawienia Roślin :-) ?
Bardzo proszę o pomoc i porady :-)
Z proporcjami to trzeba by się bawić metodą prób i błędów... Na pewno najwięcej macochy. damiany lepiej nie dawać. A reszta to już kwestia indywidualna.
Ogólnie mieszanie to jest bardzo trudna sprawa. Nie wiem czemu tak jest, ale często wychodzi dupa. Tak jak to już gdzieś pisałem - lepiej dodawać składniki jeden po drugim, wtedy łatwiej wyczuć, gdzie jest błąd.scalam ---------------------
Jak do tej pory uważałem, że taki miks mija się z celem. Ale jak nad tym głębiej pomyśleć, to nr 1 ma pewne aspekty działania, których trawa nie powiela... Ale bardzo nieliczne, więc myślę, że nawet ciężko byłoby wyczuć różnicę pomiędzy takim miksem a samą trawą.
Natomiast zestaw nr 2 dziś paliłem i powiem, że to się dopiero powinno nazywać "mała marihuana". Co prawda po godzinie już przestało działać, ale na samym początku występują złudnie podobne do "wiadomego stanu ducha" odczucia jak trudność w koncentracji, spojrzenie na świat tak jakby z zupełnie innej perspektywy, niby dalekiej, ale z drugiej strony bardzo bliskiej... Taka mini psychodela, ale jakoś tak mniej wesoło niż 1.scalilam AnnaS
"Efekty takich mieszanek są subtelne. Jakiejś magii to bym się raczej nie spodziewał a jedynie poprawy humoru, uspokojenia, lekkiego wyostrzenia kolorów.
Lepszym wyjściem jest robienie silnych naparów damiany, kocimiętki i Skullcapu (Scutellaria lateriflora)"
Czy ktos posiada moze wiecej szczegolow na temat rzeczowego naparu i zechcialby sie nimi podzielic? Jak to dziala, jak przyrzadzic, jakie poporcje?
Więc to chyba jednak nie jest lepsze wyjście :D
Maconha Brava -10 gr.
Bay-Bean - 5 gr
Kanna -3 gr
Biały Lotos - 3 gr
Damiana -2 gr
Maconha Brava jest najmocniejsza i na niej by się najbardziej opierała mieszanka dlatego ok 50 % niej
chce dodać trochę więcej Bay-Bean w przeciwieństwie do pozostałych ziółek bo chyba najlepiej się z MB komponuje
WawaEndrju pisze: Właśnie 0,3 MB + 0,3 bejbina przeszło przez bongo do mnie. To jest to, to jest to :D Co mogę więcej powiedzieć? Gdyby zrobili taką mieszankę "Spice the true one", gdzie by były ekstrakty tych ziół (bo w spajsie podawali obie te rośliny w fikcyjnym składzie), to bym ją palił na potęgę...
WawaEndrju pisze:
Miksy:
Z kanną - moim skromnym zdaniem są to roślinki synergiczne i świetnie się uzupełniają. Polecam!
Z kwieciem lotosu - jak najbardziej tak! Odniosłem wrażenie, że Maconha uzupełnia działanie lotosu w sferze fizycznej (podobnie jak to ma za zadanie wino wedle tradycyjnej receptury), ale także i psychicznej.
Z serdecznikiem - mała i fałszywa marihuana razem w cybuchu :-D Jednak efekty mało ciekawe, może tylko wejście bardziej cannabisowe.
całkiem niezłe też wypada z Kanna
WawaEndrju pisze:
Z kanną - moim skromnym zdaniem są to roślinki synergiczne i świetnie się uzupełniają. Polecam!
noi jeszcze dosypie trochę Damiany bo mam jej dużo,a napewno nie zaszkodzi,a może coś pomoże
co sądzicie, o takim zestawieniu,co by można było jeszcze dodać,może jakoś zmienić proporcje,czy może wyjść coś z tego ciekawego
co wy o tym sądzicie i co o tym sądzisz @WawaEndrju bo ty tutaj najlepiej znasz Maconhe i jej mixy:)
Nie wiem czemu uparłeś się tak na tą damianę... Chyba tylko dla zapachu, ale i tak w takich ilościach poważnie osłabia miks.
Bay-bean ma w sumie trochę gryzący dym.
Ja bym zrobił tak:
2 części MB, 1 część BB, 1 część lotosu i to wszystko oblepić w ekstrakcie pedicularis.
Oczywiście to jest taki miks na ślepo. W sumie to mógłbym go wypróbować i jutro dać znać.
jak mówisz ,że Kanna palona nie jest jakomś rewelacyjna w mixach to też ,z niej zrezygnuje
zostaje mi mix
,,2 części MB, 1 część BB, 1 część lotosu''
Jeśli oczywiście masz na myśli Biały Lotos a nie Indian Lotos
Mówisz ,że masz możliwość zrobienia takiego mixu,byłbym bardzo wdzięczny jakbyś zdał relacje :-)
No ale ogólnie uważam, że najlepiej w tym miksie wychodzi połączenie MB i Pedicularis (obie rośliny z resztą mają przyjemny dym). Takie mam odczucia, że te półprodukty, a raczej ich połączenie, dały najwięcej. Bo to tak jest... Bierze się jedną roślinkę, która działa dobrze. Potem kompletuje się kolejną, żeby z nich dwóch otrzymać połączenie, które jest lepsze od tych ziół stosowanych osobno (względnie tego lepszego) no i dalej po jednym, aż jest już tak zajebiście, że szlus. Miks żyje swoim życiem i nie mogą w nim mieszkać roślinki, które się nie lubią, bo nie dadzą nam tego, czego chcemy ;)
I na prawdę ten ekstrakt po oblepieniu nie daje gryzącego dymu? Bo np. ekstrakt własnej roboty z damiany pomimo ładnego zapachu niszczy mi gardło i płuca :D
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Natomiast jeśli chodzi o ekstrakt z pedicularis, który sam w sobie ma specyficzny, dla mnie przyjemny zapach, to przynajmniej naniesiony na damianę i palony w skręcie miał dym przyjemny w smaku, ba, jeden z mniej gryzących. Podobnie sprawa się ma w przypadku gotowego ekstraktu dostępnego na MO. Jest on jednak po pierwsze dużo mniej ekonomiczny, po drugie słabszy.
Ale złe wieści napływają z MO, bo tego ekstraktu w proszku nie ma i nie wiadomo kiedy wróci :(
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
