Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych a także o substancjach pochodzących z organizmów zwierząt.
ODPOWIEDZ
Posty: 2227 • Strona 11 z 223
  • 1472 / 26 / 0
Planuje zrobić własną Mieszankę z 5 roślin

Damiana

Kanna

Klip Dagga

Pedicularis Densiflora 20x

Maconha Brava


Przejrzałem cały dział o Etnobotanice, chyba te roślinki najbardziej działają ze wszystkich w formie palenia,poza Damiana która może być nośnikiem, która i tak sobie kupuje do innych celów więc nie zaszkodzi w tym składzie

Co sądzicie o tej Kompozycji, może jest jeszcze jakaś roślinka która w dużym stopniu była warta dodania, a może jakaś nie pasuje i nie warto w nią inwestować (poza Damianą)

W jakich proporcjach wymieszać te rośliny było by dobrze

Jak myślicie może coś wypalić z takiego zestawienia Roślin :-) ?

Bardzo proszę o pomoc i porady :-)
Ostatnio zmieniony 19 kwietnia 2010 przez zycie ponad wszystko, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik zycie ponad wszystko nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1174 / 22 / 15
Nieprzeczytany post autor: WaWe »
Myślę, że to może być fajny miks. Gdybym robił swoją mieszankę, to chyba właśnie w taki skład bym celował :) Może inny serdecznik ewentualnie. Aczkolwiek fajnie jest mieć taką czerwień w mieszance ;)

Z proporcjami to trzeba by się bawić metodą prób i błędów... Na pewno najwięcej macochy. damiany lepiej nie dawać. A reszta to już kwestia indywidualna.

Ogólnie mieszanie to jest bardzo trudna sprawa. Nie wiem czemu tak jest, ale często wychodzi dupa. Tak jak to już gdzieś pisałem - lepiej dodawać składniki jeden po drugim, wtedy łatwiej wyczuć, gdzie jest błąd.scalam ---------------------
Jak do tej pory uważałem, że taki miks mija się z celem. Ale jak nad tym głębiej pomyśleć, to nr 1 ma pewne aspekty działania, których trawa nie powiela... Ale bardzo nieliczne, więc myślę, że nawet ciężko byłoby wyczuć różnicę pomiędzy takim miksem a samą trawą.

Natomiast zestaw nr 2 dziś paliłem i powiem, że to się dopiero powinno nazywać "mała marihuana". Co prawda po godzinie już przestało działać, ale na samym początku występują złudnie podobne do "wiadomego stanu ducha" odczucia jak trudność w koncentracji, spojrzenie na świat tak jakby z zupełnie innej perspektywy, niby dalekiej, ale z drugiej strony bardzo bliskiej... Taka mini psychodela, ale jakoś tak mniej wesoło niż 1.scalilam AnnaS
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 66 / 1 / 0
Pozwolę sobie zacytowac pewien stary post:

"Efekty takich mieszanek są subtelne. Jakiejś magii to bym się raczej nie spodziewał a jedynie poprawy humoru, uspokojenia, lekkiego wyostrzenia kolorów.
Lepszym wyjściem jest robienie silnych naparów damiany, kocimiętki i Skullcapu (Scutellaria lateriflora)"

Czy ktos posiada moze wiecej szczegolow na temat rzeczowego naparu i zechcialby sie nimi podzielic? Jak to dziala, jak przyrzadzic, jakie poporcje?
Psychedelic society...
  • 1174 / 22 / 15
Nieprzeczytany post autor: WaWe »
Hehe, tak się składa, że ja kiedyś zrobiłem silny, i to nie napar, a wywar z dokładnie tych 3 ziół. Dałem ich w sumie chyba ze 40 gram, proporcji nie pamiętam niestety. Ważne jest to, że był to najgorszy napój jaki w życiu piłem. Naprawdę, ledwo to przełknąłem wszystko. W pierwszej chwili poczułem się dziwnie, a po 10 minutach zasnąłem. A był to środek dnia.

Więc to chyba jednak nie jest lepsze wyjście :D
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1472 / 26 / 0
Mam nową koncepcje na własną ok 23 gramową mieszankę:

Maconha Brava -10 gr.

Bay-Bean - 5 gr

Kanna -3 gr

Biały Lotos - 3 gr

Damiana -2 gr


Maconha Brava jest najmocniejsza i na niej by się najbardziej opierała mieszanka dlatego ok 50 % niej

chce dodać trochę więcej Bay-Bean w przeciwieństwie do pozostałych ziółek bo chyba najlepiej się z MB komponuje
WawaEndrju pisze:
Właśnie 0,3 MB + 0,3 bejbina przeszło przez bongo do mnie. To jest to, to jest to :D Co mogę więcej powiedzieć? Gdyby zrobili taką mieszankę "Spice the true one", gdzie by były ekstrakty tych ziół (bo w spajsie podawali obie te rośliny w fikcyjnym składzie), to bym ją palił na potęgę...
podobno też bardzo dobrze się uzupełnia z Lotosem
WawaEndrju pisze:

Miksy:
Z kanną - moim skromnym zdaniem są to roślinki synergiczne i świetnie się uzupełniają. Polecam!
Z kwieciem lotosu - jak najbardziej tak! Odniosłem wrażenie, że Maconha uzupełnia działanie lotosu w sferze fizycznej (podobnie jak to ma za zadanie wino wedle tradycyjnej receptury), ale także i psychicznej.
Z serdecznikiem - mała i fałszywa marihuana razem w cybuchu :-D Jednak efekty mało ciekawe, może tylko wejście bardziej cannabisowe.

całkiem niezłe też wypada z Kanna
WawaEndrju pisze:

Z kanną - moim skromnym zdaniem są to roślinki synergiczne i świetnie się uzupełniają. Polecam!

noi jeszcze dosypie trochę Damiany bo mam jej dużo,a napewno nie zaszkodzi,a może coś pomoże

co sądzicie, o takim zestawieniu,co by można było jeszcze dodać,może jakoś zmienić proporcje,czy może wyjść coś z tego ciekawego

co wy o tym sądzicie i co o tym sądzisz @WawaEndrju bo ty tutaj najlepiej znasz Maconhe i jej mixy:)
Uwaga! Użytkownik zycie ponad wszystko nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1174 / 22 / 15
Nieprzeczytany post autor: WaWe »
Jeśli chodzi o kannę, to przy tym dobrym komponowaniu się, chodziło mi o wciąganie. Ostatnio bowiem jakoś palenie jej nie dawało mi oczekiwanych efektów.
Nie wiem czemu uparłeś się tak na tą damianę... Chyba tylko dla zapachu, ale i tak w takich ilościach poważnie osłabia miks.

Bay-bean ma w sumie trochę gryzący dym.

Ja bym zrobił tak:
2 części MB, 1 część BB, 1 część lotosu i to wszystko oblepić w ekstrakcie pedicularis.

Oczywiście to jest taki miks na ślepo. W sumie to mógłbym go wypróbować i jutro dać znać.
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1472 / 26 / 0
doczepiłem się Damiany bo jak mówiłem mam jej dużo nic mnie to nie kosztuje i myślałem ,że jej dodanie nic zaszkodzi,ale jak mówisz ,że ,mówisz ,że osłabia efekt to zrezygnuje z niej

jak mówisz ,że Kanna palona nie jest jakomś rewelacyjna w mixach to też ,z niej zrezygnuje

zostaje mi mix

,,2 części MB, 1 część BB, 1 część lotosu''

Jeśli oczywiście masz na myśli Biały Lotos a nie Indian Lotos

Mówisz ,że masz możliwość zrobienia takiego mixu,byłbym bardzo wdzięczny jakbyś zdał relacje :-)
Uwaga! Użytkownik zycie ponad wszystko nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1174 / 22 / 15
Nieprzeczytany post autor: WaWe »
No właśnie testuję ten miks, co wczoraj zaproponowałem. Wyszło mi pół grama wszystkiego. Właśnie przeszło przez moje płuca i powiem, że jestem w sumie w dość ciekawym stanie :) Co prawda paliłem dziś wcześniej trawę, ale już zeszło, pozostała tylko taka zamułka ala lekki helikopterek (taka męcząca...), a jak to przysmażyłem to jakoś tak się rozbudziłem, ale jednocześnie zatopiłem w myśli a raczej w bezmyślny stan wtapiania się w krzesło. Nie chce mi się tego pisać :D

No ale ogólnie uważam, że najlepiej w tym miksie wychodzi połączenie MB i Pedicularis (obie rośliny z resztą mają przyjemny dym). Takie mam odczucia, że te półprodukty, a raczej ich połączenie, dały najwięcej. Bo to tak jest... Bierze się jedną roślinkę, która działa dobrze. Potem kompletuje się kolejną, żeby z nich dwóch otrzymać połączenie, które jest lepsze od tych ziół stosowanych osobno (względnie tego lepszego) no i dalej po jednym, aż jest już tak zajebiście, że szlus. Miks żyje swoim życiem i nie mogą w nim mieszkać roślinki, które się nie lubią, bo nie dadzą nam tego, czego chcemy ;)
Ostatnio zmieniony 11 maja 2010 przez WaWe, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1387 / 5 / 0
Jak poetycko :D

I na prawdę ten ekstrakt po oblepieniu nie daje gryzącego dymu? Bo np. ekstrakt własnej roboty z damiany pomimo ładnego zapachu niszczy mi gardło i płuca :D
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 1174 / 22 / 15
Nieprzeczytany post autor: WaWe »
Nie wiem jak domowej roboty, ale paliłem ekstrakt damiany i faktycznie ten daje jakiś taki nieprzyjemny dym... Po prostu paląc tego skręta czułem, że płuca mówią "nie" (pomijając mizerny efekt).

Natomiast jeśli chodzi o ekstrakt z pedicularis, który sam w sobie ma specyficzny, dla mnie przyjemny zapach, to przynajmniej naniesiony na damianę i palony w skręcie miał dym przyjemny w smaku, ba, jeden z mniej gryzących. Podobnie sprawa się ma w przypadku gotowego ekstraktu dostępnego na MO. Jest on jednak po pierwsze dużo mniej ekonomiczny, po drugie słabszy.

Ale złe wieści napływają z MO, bo tego ekstraktu w proszku nie ma i nie wiadomo kiedy wróci :(
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 2227 • Strona 11 z 223
Newsy
[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.