extraviado pisze:to jakbym wyjebal bank na np. 100 000zl kredytu i nie splacil, to zamkna mnie, czy nie?
Przepraszam za offtop ale to bardzo ciekawe. Skoro wiezienie za inne dlugi niz alimenty to mit, to jakbym wyjebal bank na np. 100 000zl kredytu i nie splacil, to zamkna mnie, czy nie? Zalozmy, ze zloze wniosek o upadlosc.
Więc w ogóle kończąc wywód co innego wyłudzenie kredytu co jest przestępstwem w kk a co innego wzięcie kredytu i go nie spłacanie które nie jest w PL obarczone karą karną.
Co do upadłości konsumenckiej. Wg. mnie to wypromowane przez media i polityków pierdolenie. Po pierwsze jak ma ogłaszać dłużnik upadłość konsumencką jak koszt takiego postępowania to minimum 3 kafle? Dwa nie wiem czy od wprowadzenia takiej możliwości sądy stwierdziły upadłość konsumencką więcej niż 200 osób w skali kraju w ciągu tych 7-5 lat.
Pzdr.
Ps. Bo mi się teraz przypomniało. Słuchałem kiedyś nawijki gościa co 6 lat żyje w PKP pociągach. Ma mandaty na kwotę ok. 30 tys z odsetkami. Jego broń to 2 rzeczy:
- co miesiąc spłaca 30 złotych przez co udowadnia że nie zalega uporczywie czy jak,
- nie posiada majątku ruchomego a tym bardziej nieruchomego i utrzymuje się z renty socjalnej w wys. 500 zł,
I żyje choć czasem jak o nim myślę to mi go szkoda. W ogóle mi szkoda tych biednych ludzi.
edit: właśnie doczytałem o jakie sumy się rozchodzi w tym temaci, więc nie musicie mnie słuchać :nuts:
Jeśli komornik wchodzi do mieszkania w którym mieszkasz to zajmuje wszystkie rzeczy wartościowe. Nawet jakby tam leżał komputer kolegi to następuje zajęcie bo "zajęciu ulegają nie rzeczy które są w posiadaniu ale we WŁADANIU w danym momencie danej osoby".
Jeśli wpłacisz od razu jakąś kasę to tylko oblepią Ci te rzeczy taką taśmą komorniczą z informacją że są zajęte ale nadal zostaną u Ciebie w domu.
Nawet jakby telefon komórkowy kolegi leżał na stole to też ulega zajęciu. Jeśli by był w kieszeniu u niego to wtedy nie.
art.814 KPC pisze:§ 1. Jeżeli cel egzekucji tego wymaga, komornik zarządzi otworzenie mieszkania oraz innych pomieszczeń i schowków dłużnika, jak również przeszuka jego rzeczy, mieszkanie i schowki. Gdyby to nie wystarczyło, komornik może ponadto przeszukać odzież, którą dłużnik ma na sobie. Komornik może to uczynić także wówczas, gdy dłużnik chce się wydalić lub gdy zachodzi podejrzenie, że chce usunąć od egzekucji przedmioty, które ma przy sobie.
Po jakimś czasie mogą się odezwać z takimi odsetkami że człowiek się może zesrać.
Są różne szkoły i różne postępowania odnośnie co do sytuacji. Jeśli ktoś jest na garnuszku rodziców z nimi mieszka, wszystko w domu rodziców itp. no to ciężko żeby komornik coś zdziałał zgodnie z prawem. Opisujesz sytuację jedną gdzie komornik pozabierał- a kolega składał oświadczenie dłużnika że nie ma majątku ruchomego i nieruchomości? Czy pierdolił pisma od komornika aż ten mu zapukał do drzwi?
Powtarzam jeśli chodzi o mandaty kolejowe przedawnienie to rok- często szło się z tym przebujać często niektóre firmy przewozowe (jak np. warszawski ZTM zatrudniały do tego prywaciarzy i szło szybciej) nie dawały się przebujać.
Proponuję zobaczyć jak szybko firma reaguje (pierwsze pismo Wezwanie do zapłaty) i w związku z tym płacić/nie płacić.
Jak ktoś ma faktycznie duże długi rozważył bym wymeldowanie się i niech cwany komornik ustanawia kuratorów (formalnie to sąd ustanawia w sumie) i szuka miejsc stałego pobytu. Jak się nie ma kont, źródeł dochodu formalnych itp. itd. to nawet Europejski Nakaz nie pomoże.
W zależności od sytuacji trzeba działać w prawie prawie nie ma pewników.
Całe życie ma kombinować i czekać aż może się uda jakoś wykombinować żeby nie płacić ?
Lepiej zacząć myśleć realnie a nie że jakoś to będzie bo jesteś sprytniejszy. Bo przed długami i komornikami nie jesteśmy. Długi zawsze trzeba spłacać.
Ockną się jak będą mieli 60 lat i z ręką w nocniku. Dopadną ich te długi wcześniej czy później. Jaki sens ciągle kombinowąc żeby tylko nie wykazać dochodu. Człowiek chce normalnie żyć myśle, żona, dziecko, praca i tyle.
Chyba dość młody jesteś ale spokojnie zmądrzejesz z czasem napewno :-)
Jak ktos cale zycie robi na czarno to go zadne dlugi nie dopadna. Dziecko i zone tez mozna miec ''na czarno''.
Emerytura, pff na to nie licze nawet pracujac legalnie. Ze niby mam sobie robic nadzieje na 1000zl miesiecznie za 50 lat? Juz lepiej taki co robi cale zycie na czarno moze spierdolic na starosc za granice i miec socjal wiekszy niz uczciwie wypracowana polska emerytura, albo sprzedawac narkotyki, albo krasc w sklepach, albo wyjechac do przytulnego norweskiego wiezienia.
Tak, oczywiscie byc fajnym i zyc ladnie w spoleczenstwie, jak ktos moze i mu sie to oplaca.
W sumie bez sensu taka dyskusja, wiec koncze offtop.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.