Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 20 • Strona 2 z 2
  • 456 / 14 / 0
wiem ale próbowałem i sie nie da przynajmniej narazie,utrzymanie negatywnych emocji jest dla mnie podobnym wyczynem co trzymanie rozżarzonego kawałka metalu z usmiechem wiec pytam czy sa jakies srodki na ten klimat.
Uwaga! Użytkownik Czarli Czarnuch jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 189 / 9 / 0
Znacznie więcej zależy od stanu, skojarzeń i warunków, niż samej substancji.
Dla mnie kiedyś intensywnie działał w ten sposób DXM, ale po krótkim czasie się wypaliło i pozostało jeszcze więcej negatywizmu, jeszcze więcej niezaspokojenia. Najciekawiej działały te rzeczy, które realnie mnie w danej chwili interesowały, ekscytowały, zapalały lampkę odkrywcy. Ćpanie dla masturbacji samym sobą nudzi się dosyć szybko i coraz trudniej znaleźć wtedy cokolwiek ciekawego. Jest to cieplutkie poczucie "a wyjebane na wszystko, jest przynajmniej choć trochę przyjemnie..." i po prostu ciekawość oraz motywacja nie mają siły się przebić przez grubą pajęczynę wyparć.
  • 351 / 12 / 0
kowalskii pisze:
A ja dzisiaj wkręciłem się w klimacik, prawie takie jak dawniej (nieduża wycieczka rowerowo-celowa). Stare czasy się przypomniały, do tego tylko MJ i jest jak kiedyś heheheh
no właśnie stare czasy się przypomniały i właśnie na tym polega proplem, klimat czerpie z przeszłości a nie z teraźniejszości, raczej to już nie wróci i to głównie kwestia wieku, wystarczy spojrzeć na gimbaze a potem na ludzi po studiach np. Kiedyś tak z 3 lata temu jeszcze miałem jakby przebłyski dawnych odczuć lecz to się skończyło i zostało mi pewnie kilkadziesiąt lat życia bez klimatu.
Uwaga! Użytkownik Marek336 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 992 / 17 / 0
To spróbujcie antagonistów receptorków nikotynowych. To daję... takie wkręcenie się w klimat. W sumie to Johny wysnuł te teorie, np. DXM antagonizuje mocno nikotynowe i w sumie na fazach deksowych łatwo sobie wkręcać coś, lub powrócić myślami do dzieciaka. ibogaina pewnie jeszcze lepsiejsza. Ja używam bupropionu, który o dziwo tutaj też działa mimo innego odrobine mechanizmu tej blokady. Ja miałem... takie depresyjne "nie kręcenia" się w nic. Żadnych hobby, żadnych zajęć - tylko ćpać. Podnoszenie dopaminy chuja dawało, noradrenaliny także. Serotonina też nie w tym rzecz. bupropion i mijają jakieś 3msc i jeb wróciłem do życia i do pasji sprzed 4-5 lat. Więc coś jest na rzeczy. DXM w sumie każdy może spróbować, rano i wieczorem i anuż coś pomoże.
SHHHHHEEEEEEEEIIIITT
  • 425 / 4 / 0
Po pierwsze zacznij mniej ćpać, tym bardziej jakieś nauroleptyki/benzo/ inne depresanty-one tylko zamulają i "odmużdzają". Bakanie też po pewnym czasie zabiera efekt wkrętki. Zadbaj o siebie o ciało i umysł.
Po drugie znajdź sobie coś do roboty... praca/hooby/pasje/muzyka/książki/spacer/rower/piwko z kumplami(w małych ilościach)/znajdź sobie dziewczyne/zainteresuj się jogą/medytacją. W końcu ten klimat wróci i a nóż znajdziesz nowe lepsze wkrętki i światło w Twoim życiu na nowo powróci.
Po trzecie od czasu do czasu(raz lub dwa na miecha) możesz zjeść MXE/DXM lub jakieś psychodeliki(polecam tryptaminki- 4-AcO-DMT/grzyby).
Ciesz się z małych rzeczy, uśmiechaj się, zacznij żyć!!!
  • 1957 / 230 / 0
Nie wiem po chuj ludzie piszą rady typu 'znajdź sobie hobby, znajdź dziewczyne, wygraj w totka, żyj szczęśliwie'.
Wspomnienia zawsze są bardziej barwne, niż to co się dzieje obecnie. W liceum dobrze wspominałem gimbaze, teraz wspominam dobrze liceum, a za parę lat pewnie będę dobrze wspominał czas studiów. Ja potrafię się wkręcić w coś na chwilę, także nakręcić (wielkie plany i ambicje), ale potem nie potrafię trzymać się tego przez dłuższy czas. Przez to nie mam żadnych konkretnych planów na przyszłość, nie wiem co w życiu robić, błądzę po omacku po świecie (albo po internecie szukając nazwy substancji którą mógłbym się naćpać). Zresztą każdy ćpun chyba cierpi na brak samodycypliny. Sory za offtop ale musiałem się wyżalić :<
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 425 / 4 / 0
Masz dużo racji, jestem/byłem podobny do Ciebie. Mnóstwo planów, celów, ambicji ale brakowało samodyscypliny i motywacji, plus do tego jeszcze dochodził aspołeczniak i zjebane jakieś lęki chyba po bk ;/ No i kończyło się najczęściej tym, że się zajebałem/naćpałem. Kac moralniak, znowu próba ogarnięcia coś w życiu i znowu melanż. Zamknięte jebane koło. Jednak wiele w życiu się zmienia, przychodzi taki przełom lub jakieś najczęściej "dramatyczne" wydarzenie, że te koło trzeba rozerwać i wyjść z niego bo można dostać świra/zmarnować życie, ew. nabawić się depresji.
Wspominać wg mnie jest ok, szczególnie te dobre chwile i nimi inspirować się na przyszłość. Ale nie można żyć przeszłością, zadręczać się, żałować czegoś tam i czegoś tam.
Jakkolwiek na to spojrzeć to to kurwa nie ma sensu. Może zacznij od małych kroczków. Wiadomo, że nie można od razu być superhero, trzeba nad sobą pracować(choć można to też nazwać zabawą) i dążyć do przodu. Tak czy owak ciężko być szczęśliwym. Ciężko wkręcać się bez przerwy w te same klimaty, chociaż co jak co ale klimat hypka pozostaje dla mnie wciąż wkręcający i w hr nie da się nie wkręcić hehe :)
  • 456 / 14 / 0
1.te rady faktycznie chujowe bo wszystko to mam
2. ja bym chciał oddzielić definicje klimatu od wspomnień na potrzeby wątku bo to jednak trochę nie ten ten, nie sadze zeby to ze nie moge poczuc np klimatu muzyki (tzn moge ale nie bardzo mi to odpowiada)itd mialo wiele wspólnego z wspomnieniami
3. antagoniści receptora nikotynowego to fajny trop, na pewno zrobię jakis risercz tylko DXM niestety nie nadaje sie do tego kompletnie bo to na 100% kończy sie odklejeniem i wiecej problemow z tego niz pożytku
Uwaga! Użytkownik Czarli Czarnuch jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 992 / 17 / 0
Mi taką niemożnośc wkręcenia się w klimat dało żarcie SSRI/SNRI latami. Potem bupropion i da dam, 3-5msc zaczęło schodzić. Więc trop dobry. Ale sam przetestuj. Też się DXM boję, ale czasem chapnę ilość taka jak na kaszel (30mg) i dla mnie już taka działa - delikatnie ale coś tam czuć.
SHHHHHEEEEEEEEIIIITT
  • 867 / 18 / 0
Problemem jest podwyzszanie progu przyjemnosci. Masz jej za duzo.

Zrob sobie odwyk od przyjemnosci. Odmawiaj sobie. Zajmij sie na razie czyms pozytecznym, ale niewygodnym lub wrecz meczacym czy nieprzyjemnym.

Po powrocie po czasie do takich rzeczy, jak filmy, beda ci na nowo sprawiac frajde + bedziesz mial satysfakcje z wykonania tego, co bylo nieprzyjemne.
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 20 • Strona 2 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.