Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 22 • Strona 2 z 3
  • 1179 / 9 / 0
Mi tam na zwały zawsze GBL pomaga, "odtruwa" automatycznie i naprawia wszelkie dysfunkcje nim spowodowane.
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 222 / 7 / 0
Mam to samo. Strasznie przypałowe.

Z tym, ze ja stymulanty ruszma raz na rok to mi to nie przeszkadza. Mozliwe,ze poczesci z tego powodu tak rzadko.
  • 1067 / 206 / 0
W żadnym stanie świadomości, włącznie z trzeźwością, nie mam takiej bajery aka gadanego, jak po naszej kochanej amfetaminie. Ale tylko przy odpowiedniej dawce. Jak speed przyśpieszy za bardzo, ciężko skupić myśli na jednym temacie, plus każdy chce być wysłuchany. Nakładając na to kilka osób, powstaje jeden wielki chaos. A nie daj boże załączy się filozof :old:
Poruszane tematy, są przewałkowane do bólu. Jeśli wciągasz często , robi się to dość irytujące, zwłaszcza jak zaczyna schodzić z mocy.
Na zejściu bardzo często ciężko mi się wysłowić. Zacinałem się okropnie. Przykładowo po stymulującym bromo dragon fly, moja rozmowa w sklepie wyglądała tak :
-Poprosze zgrzewke skrzynki
-???
-zgrzewke skrzynki kratki
????!!!
-puszki kratki zgrzewki piwa
-zgrzewke piwa w puszcze ?
-TAAAAAK (w skrócie , bo to trwało troszkę dłużej) czasami nawet zabawnie jest jak się każdemu tak klepie :cheesy:
Poplątane zdania , przycinki , jąkanie, przejęzyczenia . To nie żarty, można upośledzić wymowę. Walczę z tym , teraz jak już mi się zdarzy takie coś, łapię dwa oddechy, po czym powtarzam zdanie tak jak powinno być wypowiedziane, na prawdę pomaga.
Jest jeszcze opcja że masz taki zwał że nie masz nawet siły nic mówić, oddech ciężki , ucisk na klacie , próbujesz coś mówić a tu jakby głos nie mógł wydobyć się z gardła.
I don't do drugs. I am drugs.
  • 279 / 4 / 0
Na zjeździe komunikację utrudnia fakt, że zwyczajnie nie chce się gadać, nie ma się na to siły, poza tym atakuje nas przecież wtedy mnóstwo myśli o dość przygnębiającej treści, w których łatwo się pogrążyć.
Towarzysze fazowania czują się tak samo, więc nie ma się co przejmować grobową atmosferą, aczkolwiek pogawędki w zjazdowym gronie skutecznie odciągają nas od zejściowych przemyśleń więc warto się nawet trochę zmusić do rozmowy.

Wspólne obejrzenie zabawnego filmu rozluźnia i niweluje napięcie. Śmiech leczy :)

Poznawanie nowych ludzi na zjeździe faktycznie jest problematyczne. Lepiej unikać takich sytuacji, bo jak wiadomo pierwsze wrażenie ciężko zmienić. Jeżeli jednak ktoś nowy natknie się na nas na zjeździe najlepiej bąknąć cokolwiek o złym samopoczuciu wywołanym chorobą/kacem/miesiączką/czymkolwiek, wymienić kilka grzecznościowych uwag i usunąć się z dala od wzroku innych, niczym chore zwierze.
... albo i nie.

http://www.youtube.com/watch?v=Vi76bxT7K6U
  • 4807 / 271 / 0
@up, na zjeździe po stymulantach brak chęci do gadania to jednak najmniejszy problem. Najgorsze jest splątanie, jak w poście @czajnikof. Świetnie zobrazowane :-)
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 204 / 5 / 0
Ja pierdole macie problemy, jarasz ziolo pijesz zoladkowa z jajecznica i jedziesz dalej. W pn do pracy. Tyle.
-Why do my eyes hurt?
-You've never used them before.
  • 488 / 7 / 0
Z komunikacją na zjeździe jest tak jak zwykle czyli źle. Ostatnio gdy byłem na zjeździe zjebał mi autobus a tramwaj się zepsuł.
  • 550 / 3 / 0
Normalka, Bóg gardzi ketozwierzętami i robi Wam psikusy. ;-)
Uwaga! Użytkownik AstralWalker nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 343 / 6 / 0
Wyjeb stymulanty z socjalnego jadłospisu. Wydaje mi się, że ta stagnacja na zjeździe to może być jakaś głęboka niemożność zaakceptowania siebie trzeźwego i nieodparta autosugestia, która wmawia Ci, że stymulant zrobi z Ciebie duszę towarzystwa. W ogóle autosugestia to 80% potencjału szuranka. Pobudzony, nie znaczy komunikatywny. Czy to biedaketony, czy to feta, potrafiłem zamknąć się w sobie nawet w towarzystwie najlepszych przyjaciół. Wszystko tkwi w tej fundamentalnej warstwie nastroju, której nie wyregulują żadne prochy. Budujesz w ten sposób swoją fobię społeczną.

Nie bądź jak Monochromatyczny Smarkules, niewolnik na smyczy białej pani, tylko jak Supersoniczny Herkules, nano-arcymistrz ceremonii. Nie potrzebujesz do tego goryczy nosa. Potrzebujesz kurwa harmonii i spokoju, proszę ja Ciebie.
  • 577 / 8 / 0
Byłem zimą na zjeździe Polskiego Towarzystwa Miłośników Sanek. Jak okiem sięgnąć - wszędzie biało. Cały dzień wpierdalaliśmy się na peak góry i ostro z niego zjeźdżaliśmy. I chociaż podczas tej drugiej fazy w ogóle nie rozmawialiśmy, to wiesz co? Nikomu to nie przeszkadzało, bo i tak było zajebiście. Nikt nie marudził, że to zimno, tamto wieje w oczy i w ogóle mówić nie idzie a drzewa jakoś krzywo na mnie patrzą. Wchodzisz na górę, to z niej zjeżdżasz i czasem jest ostro, bo możesz się wyjebać na zbity ryj, ale taka karma, ziom - albo akceptujesz to i uczysz się wykorzystywać każdy moment na maksa, albo nie wchodzisz w ogóle.

Post metaforyczny.
Uwaga! Użytkownik Amaterasu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 22 • Strona 2 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?

Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.