Dyskusja na temat różnych odmian maku i ich działaniu psychoaktywnym.
Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 526 • Strona 53 z 53
  • 698 / 153 / 2
Laurens Grape dziś- w dwóch doniczkach. Pojawili się amatorzy maku- złapałem dwa ślimaki , które właziły do białej doniczki, a ta stoi na podstawce- więc mają niełatwo. Skąd się wzięły? Dlaczego tam włażą?- Bywają tam jeże , polujący na nie. Postawiłem doniczkę na gałęziach, by nie miały za lekko, rozsypałem ślimakol. Na zdjęciu też odmiana Peshawar, stosunkowo dobrze rosnąca. Rekordzista siły wzrostu- japoński Ikkanthsu jest w fazie dwóch zielonych listków- kontaktowałem się ze sprzedawcą, - był trochę zaskoczony że tak słabo rośnie, mówił że w wilgotnym podłożu ze szklanym przykryciem kiełkuje po 2-3 dniach. Doszliśmy do wniosku że wysokie temperatury naszego upalnego lata są winne słabej wegetacji, to roślina lubiąca chłodne wiosny i jesienie- zaproponował że wyśle mi jedno opakowanie nasion jako bonus. Dziś zamówiłem kolejną paczkę Buddha, - dorzuci to do niej, już to uzgodniliśmy. Wszystkie rodzaje maku zasiałem też w doniczkach torfowych (po jednym ziarenku) i wstawiłem do lodówki- zobaczymy czy będzie różnica.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 698 / 153 / 2
Maki dziś- Laurens Grape i Peshawar. Buddha i Ikkanshu są mniejsze. Niektóre podłączyłem do automatycznego systemu podlewania kropelkowego.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 545 / 72 / 0
tego budde to bym zasadził nawet w doniczce w domu, z jednej roslinki nawet chyba by starczyło na strzała a z dwóch na jakąś makiwarke, nie?
  • 698 / 153 / 2
Według moich obliczeń wystarczyłaby jedna, średnia makówka żeby zadziałało jak trzeba. Buddha ma rewelacyjną zawartość tego co trzeba, ale to nie wszystko. Liczy się też ilość i wielkość makówek z jednej rośliny i ich zawartość (ilość) opium. I jego moc oczywiście. I tu ponoć najlepszy jest ikkanshu- właściwie to krzyżówka japońskiego ikkanshu i odmiany tasmańskiej x247 (ale nie "Norma"- tej z tebainą). Czytałem że ma wielką siłę wzrostu- potrafi rosnąć do dwóch metrów, potrafi mieć nawet 30 makówek na krzaku. Ale najważniejsze że ma dużą ilość opium w całym krzaku- nawet w liściach (widziałem zdjęcie z przełamanym liściem, gdzie na miejscu przełamania wypływa opium). Jest go większa ilość i jest pod dużym ciśnieniem- nawet gdy nie nacinamy rośliny opium ścieka na ziemię lub na liście. Jest to też roślina dobrze rosnąca w trudnych warunkach- mniejszej temperaturze i przy mniejszym naświetlaniu. opium jest dużo i jest mocne- może sumarycznie być to bardziej wydajne niż Buddha. Sprzedawca mi polecił to ikkanshu, wcale go nie zamawiałem- tylko Buddhe- dorzucił to w gratisie. Dziś przyszło kolejne opakowania- buddhy i ikkanshu. Jedno i drugie jest u mnie na etapie 3 listków (Laurens Grape mają nawet po 20 cm- wkrótce zdjęcia), mam nadzieję że ikkanshu jeszcze zakwitnie, jeśli nie - trudno. Ważne że wiem że rośnie i mam już trochę doświadczeń z sadzeniem. A maki dalej rosną, niestety u niektórych zaczynają żółknąć liście. Za mało światła- cudów nie ma. Ciągle myślę czy nie spróbować posadzić pod lampą i mieć plony za ok 90 dni, -normalnie termin sadzenia za pół roku. Decyzja wkrótce.
Miłość jest jak opium...
  • 698 / 153 / 2
Niektóre Laurens Grape całkiem dobrze dają sobie radę- ale jest niewielka szansa by zakwitły. Ale już same liście są gorzkie- wiadomo od czego. Ruszyło trochę Ikkanshu- on jeden ma jeszcze szansę zakwitnąć. Uzyskanie już kilku makówek z nasionami byłoby wielkim sukcesem- te nasiona są na wagę złota (dosłownie- może nawet jeszcze droższe :-) ) Cóż, chyba trzeba zamawiać oświetlenie i szykować stanowisko gdzieś w pomieszczeniu, - dni stają się coraz krótsze- liście już żółkną, a maki powinny być naświetlane co najmniej 6 godzin dziennie w pełnym słońcu. Pamiętajcie o tym jak będziecie szukać miejsca do ich uprawy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Miłość jest jak opium...
  • 2149 / 289 / 0
Co do tych liści gorzkich, czasami ludzie je wykorzystywali. Jak pojawiała się sałata i ktoś chciał się ugrzać na już, gotował te liście. Trzeba było ich użyć sporo, ale dało się tym zrobić. Oczywiście jak ktoś poczekał, ćpania było w chuj więcej.

A co do opłacalności oświetlenia, ile opium można zebrać z 1m2? Gdzieś czytałem kiedyś, że z hektara około 9kg z jednego nacinania, a opłaca się zrobić 4. To by wychodziło 36kg czyli ze 3-4g z 1m2. Pod lampą powiedzmy 4-5g bo warunki można zrobić doskonałe. No i jakiś susz. Dla pasjonata, na ćpanie sportowe, może i warto. Dla wjebanych nie. Biorąc natomiast pod uwagę produkcję nasion (droższych od złota), żeby w sezonie wysiać dużo maku w dogodnych warunkach, tutaj przedsięwzięcie wygląda sensownie.
ODPOWIEDZ
Posty: 526 • Strona 53 z 53
Artykuły
Newsy
[img]
Chcą zakazać reklam alkoholu w Polsce. Może to być też koniec dla promocji 12+12

Trwają zaawansowane prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wspólny projekt przygotowany przez Lewicę i Polskę 2050 zakłada całkowity zakaz reklamy alkoholu, a także zakaz jego promowania w sklepach. Co to oznacza?

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.

[img]
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii

Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.