Jak miałeś 4 miesięczną psychozę to już ona sama w sobie powinna dać ci popalić i obrzydzić to gówno. Zaszła jakaś zmiana w twoim OUN i miej świadomość że brnięcie w bk masz zwiększone ryzyko nawrotu lub nabawienia się czegoś gorszego, twoje życie ja bym stanowczo odpuścił.
Słuchaj bądź chłop miej jaja obracaj że w kręgu fajnych koleżanek znajomych nie cpaj weź się za sport i i idź na terapię tyle mogę ci powiedzieć. Jak psychoterapia nie przyniesie efektów no to do dobrego magika będzie trzeba zawitać. Subiektywna rada ja bym tak zrobił. Mordko ale pokreślę to jeszcze raz sport!!!
11 czerwca 2026serotoninowy pisze: Kocham gabajeby i chuj jestem GABA wrakiem, prega 2 dzień wjeżdża wyśmienicie na wyzerowanej tolerce 750mg i z 5 kaw, a teraz chillout wyrwałem 4 żywce na promce, ale bym się napił giebla
Szacun za zejście z kodeiny i próbę ogarnięcia wszystkiego, ale serio czasem wolniej = finalnie szybciej, bo bez odbijania się od ściany.
post nic nie wnosi do dyskusji napisałeś to co już wyżej jest opisane, akceptuje ze względu na to że chcesz wyrazić swoją opinię, na przyszłość staraj się rozwinąć dyskusje wnosząc coś do niej
Serek
11 czerwca 2026serotoninowy pisze: Kocham gabajeby i chuj jestem GABA wrakiem, prega 2 dzień wjeżdża wyśmienicie na wyzerowanej tolerce 750mg i z 5 kaw, a teraz chillout wyrwałem 4 żywce na promce, ale bym się napił giebla
14 maja 2026NeuroRogue pisze: Przy benzo pośpiech to chyba najgorszy doradca. Człowiek patrzy na liczby i myśli „eee, to przecież tylko kilka mg”, a OUN potrafi mieć na ten temat zupełnie inne zdanieJak już pojawiają się takie akcje jak nocne jazdy czy objawy przypominające częściowe napady, to organizm ewidentnie mówi „zwolnij trochę”.
Ktoś może coś doradzić czego powinienem szukać?
Po krótce opowiem o przypadku.
Ćpanie, chlanie i jaranie od wielu lat. Zdarzały się ostre ciągi i epizody destrukcyjne. Obecnie jestem na prostej, ale nie dawno znalazłem się w dziwnym miejscu i towarzystwie i w końcu uległem raz w piątek i cały weekend leciałem według starego schematu.
I tak sobie pomyślałem że całe życie odkładałem detox, terapie, a w końcu przestałem nadużywać samodzielnie, jednak ten mechanizm tkwi we mnie głęboko, za łatwo go uruchomić, a ja chciałbym to zrozumieć, zrozumieć lepiej siebie i dlaczego reaguje w taki sposób, dlaczego tak ciężko odmawiać, stać się lepszym sobą.
Tylko że wyjechałem za granicę, jestem w Niemczech i dopiero zaczynam uczyć się języka więc cokolwiek tutaj lokalnie nie wchodzi w grę.
Pomyślałem o terapii online, pytanie tylko czego ja powinienem szukać?
Jakaś terapia uzależnień? Ja myślałem o terapii poznawczo behawioralnej (całe życie mi to chodzi po głowie), i że jej przeprowadzenie mogłoby wytłumaczyć mi trochę dlaczego robię to co robię, wytłumaczyć motywy moich działań i pozwolić mi na pełne doświadczanie życia. I wpłynąć na mój problem uzależnienia.
Co sądzicie?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.