Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Problem zaczyna się wtedy, gdy organizm przyzwyczaja się do tego szybkiego odcięcia napięcia i człowiek stopniowo traci wiarę, że bez tabletki też potrafi sobie poradzić. Najgorsze jest chyba to, że tolerancja rośnie podstępnie — na początku mała dawka daje ogromną ulgę, a później coraz trudniej osiągnąć ten sam efekt.
Dużo osób też nie zauważa, jak bardzo benzo potrafią spłaszczać emocje. Niby lęk mniejszy, ale jednocześnie mniej motywacji, mniej przeżywania, mniejszy kontakt ze sobą. Człowiek funkcjonuje, ale trochę jak na autopilocie.
Dlatego według mnie najlepiej traktować je jako wsparcie doraźne, a równolegle pracować nad tym, skąd ten lęk czy napięcie w ogóle się bierze — czy to terapia, zmiana stylu życia, sen, relacje, sport czy ogólne ogarnięcie własnej psychiki. Bo samo wyciszenie objawu nie zawsze zatrzymuje mechanizm, który go tworzy.
- doświadczenie z benzo lat około 8. Przetestowane w zasadzie prawie wszystkie apteczne.
- ciągów nigdy nie miałem dłuższych niż 3 tygodnie (+ to co naturalnie schodziło z organizmu po zakończeniu maratonu. Wiadomo w zależności od zastosowanych środków i ich okresów półtrwania raz szybciej, raz wolniej, ale bez dojadania). Ciągi nie częściej niż 3 - 4 razy w roku.
- moja obecna tolerancja na benzo... trudno powiedzieć bo nie jadę w klasycznych ciągach. Jednak odporność na gabajebacze musi być już w jakimś stopniu spaczona, bo jak już ciąg jest, to zazwyczaj walę pod korek (ostatni ciąg był w grudniu, ale i był też on rekordowy nawet jak dla mnie - w 3 tygodnie poszły dwie paczki rolek 5 mg, paczka alpry 1 mg, paczka bromka 3 mg i paczka bromka 6 mg).
- z pregą też zdarzył się wyskok pod 4g/dzień w dawkach podzielonych, więc i na tego pogromcę GABA specjalnie wrażliwy nie jestem.
Aktualnie przyjmowane zgodnie z przypisem lekarza leki to sertralina 100 mg i prega 3 x 150mg na dzień (na GAD, tej pregi w takiej dawce nie czuję rekreacyjnie, ale na lęk uogólniony robi robotę).
Czytając poniższe odłóżcie proszę na chwilę uwagi typu "i tak nie utrzymasz rozpiski", "popłyniesz dłużej" albo "pokusę rozpisywania jakiegoś zejścia/redukcji". Dam sobie radę (a nawet gdybym nie dał to coś wymyślę). Zakładamy, że świat jest idealny ;).
Przejdźmy zatem do meritum:
Mam alpre 0,5mg, pregę 150 mg i rolki 5 mg (o ich ilość się proszę nie martwić). Jakby rozpisać ich dawkowanie w ciągu dnia, uwzględniając okresy półtrwania i charakterystykę środków, aby delikatnie sobie polecieć z 2 - 3 tygodnie i pochillować pofunkcjonując życiowo na lekkim rauszu w myśl maksymy "Nieznośna lekkość bytu" ;). Jakieś pomysły? Może niezastąpiony kolega @przodownik coś by podpowiedział? :) Chodzi o czysty chill ale bez przesady. W tym cyklu nawet lepiej przegiąć w stronę że będzie za cienko niż w drugą stronę.
Ciekaw jestem Państwa propozycji.
scalono - detronizator
Myślę nad czymś takim na te 2 - 3 tygodnie, żeby się nie zajebać za mocno a jednak dalej w tym czasie pozostać aktywnym życiowo i zawodowo a nabrać pewnej wyjebalii na naktóre elementy rzeczywistości i dać głowie nieco rsetu (pracuję w branży IT i do pewnego stężenia benzo w organiźmie nie koliduje mi z pracą). Pomagają też wymuszone przerwy między cyklami/ciągami. Nie wpierdoliłem się w benzo przez tyle lat na amen, bo zwyczajnie mój organizm odmawia dłuższych niż max miesiąc wojaży. Po pewnym czasie benzo zwyczajnie mnie męczy. Podobenie mam z pregą w dawkach rekreacyjnycrah. I tak samo było z oxy gdy byłem wjebany w kode (koda to był dla mnie idealny drag funkcjonalny, tylko ta cholerna tolerancja. No ale do kody/opio już nie wracam).
Myślałem nad czymś takim na te 2 - 3 tygodnie
1. alpra 3 x dziennie po 0,25 (7:00, 13:00 i 18:00). Pytanie czy ktorejś porcji nie podbić? Której i o ile? Do 0,5?
2. diazepam przed snem 5mg
3. No i co z tą pregą?. Te 3 x 150 mg terapeutyczne zostawiam. Ale może i te dawki pregi jakoś zmodyfikować? Albo w ogóle przy dwóch rodzajach benzosów w krwi pręga nie ma sensu bo benzo i tak ją przykryją działaniem? Albo przynajmniespozylem ją jej euforię? Prega mi fajnie podbija napęd
Znalazłemdziś 2 ostatnie tabsy lorka po 2,5 które nieomieszkałem skonsumować, w dawkach podzielonych co 60 minut i tak sobie rozkminiam pod kocykiem po zakończonych pracach ogrodowych.
Podpowiedźcie coś proszę Panowie (i Panie).
przeniesiono do wątku głównego, nie ma potrzeby zakładania nowego wątku - detronizato
Ja bym na twoim miejscu spróbował zejść z pregabaliny, jeżeli nie będziesz miał zbyt dokuczliwych efektów odstawiennych to takie 3 tygodnie przerwy idealnie ci zmniejszy tolerancję na pregabalinę. Tolerancja na pregabalinę szybko rośnie i szybko spada więc dobrze jest sobie ją od czasu do czasu zbijać. Ale efekty odstawinne potrafią być nieprzyjemne, więc żeby ci zabawy na benzo zepsóły, sam musisz sprawdzić i ocenić.
A co do samego benzo, ja nigdy nie widziałem zbytniego sensu mieszania różnych benzo. Każde benzo ma swój unikalny profil działania ale gdy je ze sobą łączysz to wszystkie profile działania się uśredniają do uspokajająco-nasennego.
Więc tutaj to już zależy od ciebie, które bęzo wolisz. Ja bym na twoim miejscu zdecydował się na alprazolam 1-0-1 (dawka zależy od twojej tolerancji). Pierwsza dawka do śniadania (pierwszej kawy) a druga w jakieś 4h przed snem. Albo jak wolisz, pierwsza do śniadania a druga 12h później.
diazepam możesz raz dziennie rano brać. Albo 75% dziennej dawki rano i 25% na wieczór.
Raz jeszcze powiem, ja bym benzo z sobą nawzajem nie mieszał, nie widzę w tym sensu. Pregabalinę, jeżeli bez problemu możesz na 3 tygodnie odstawić to warto, a) tolerancja zejdzie b) benzo będzie lepiej działać.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Wyzeruje się z tej pregi do 0 co 150 mg co 3 dni, mam zapas to se jakąś do końca tygodnia tnąc pseudo redukcję zrobię z tych bazowych 450 (bo wyskoków ostatnio 1g wzwyż to nie zliczę). Ja akurat jestem takim dziwnym przypadkiem, że odstawienia pregi nie czuje w ogóle, nawet robiąc CT z dnia na dzień z dawek bohaterskich (czyt. idiotycznie wysokich bo mam parcie na dorzutki). Może jakieś doły łapie z 2 dni po dostawce. Ale to nic uciążliwego.
Co do toretki na benzo od lat trzymania się zasady, że ciągi na benzo nie dłuższe niż 3 - 4 tygodnie i nie częściej niż co kwartał (acz dawki pod sam plotek). Po około 5 miechach absty eksperymentalnie jak wrzuciłem 15 mg diazepamu w zeszłym tygodniu to samopoczucie, bajerka i humorek jak za dawnych lat jak bez tolerki wbiło 750 mg pregi. Gdzie jeszcze na początku stycznia na oddziale zamkniętym psychiatryka ładowali we mnie 35 mg diazepamu na dobę zaczynajác od 60 mg (jak usłyszeli ile benzo wchłonáłem przez 3 tygodnie grudnia). Odstawili mi ten diazepam dopiero jak odmowiłem przyjmowania go (ale to odrębna hhistoria) Ps @przodownik dzięki za tip z tym tańszym zamiennikiem diazepamu Genoptim. I cena i działanie zacne.
alpra w dawce 1 - 1,5mg jednak tak radośnie nie zadziałała. W ogóle brakuje mi w alprze tego "luzu".
Także od przyszłego tygodnia zaczynam benzo minimaraton 2 - 3 tygodnie. Dawki lecznicze tym razem (nie więcej niż 20 mg diazepamu i 1,5 mg alpry na dobę). Akurat bardzo napięty okres w firmie to powinienem być luźniejszy.
Nie wiem jeszcze jak to rozłożyć dobowo?
Żaden z tych leków mnie nie muli w ciągu dnia. Mówicie by nie mieszać benzo. A może one w mixie się jakoś uzupełniają? Np szczypta alpry uzupełni o komponentę przeciwlękową niający diazepam?
Jak byście to rozegrali? A może jako bazę użyć właśnie diazepamu, a alpre ewentualnie jako dodatek? Będę wdzięczny za inne/różne opinie i propozycje? Pracuje głównie zdalnie z domu (jeżeli może mieć to jakieś znaczenie).
Mieszając różne benzo tracisz selektywność, ergo, działania się uśrednia.
Jeżeli lepiej działa ci połączenie dwóch bdz niż one osobno, to moim zdaniem szuaksz benzo o innym profilu działania.
Spóbuj clona, midazolam, lorka etc
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia
Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
