Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Swego czasu znajomy powiedział mi, że drugi znajomy podsypuje sobie fetą odżywkę białkową którą pije przed siłką. Moja reakcja to było ,,a pierdolisz''
obydwie te rzeczy miały jedną fajną wspólną cechę po prostu wchodziły zimne ciepłe i mogły leżeć obok mnie pol dnia aż się oderwałem od grania w coś i po prostu po trochu się jadło. Najbardziej jednak odradzam jakieś makarony, pamiętam jak wleciałem do kuchni z tym ssaniem o którym napisałyście zrobiłem spaghetti i jak wziąłem pierwszy widelec to myślałem że padne. No miałem wrażenie jakbym właśnie jadł makaron z popiołem z popielniczki xD
wczorajmmigotka pisze: Zgadzam się, że bombki to durny pomysł. Domyślny sposób konsumpcji amfetaminy to za pomocą nosa, nie wiem w ogóle kto wpadł na pomysł, żeby w ogóle przyjmować to p. o. jako bombkę, albo wsypywać sobie do piwa czy innego picia.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
No i od tego czasu blistry u mnie doskonale się sprawdzają, wiadomo po jakimś czasie trzeba wziąć nowego bo się po prostu tępi i nie chce ciąć ino miażdży wszystko a im bardziej mokry temat tym ciezej pokroić
wczoraj01hfa pisze: Zawsze padam jak widzę jak ktoś napisał właśnie coś w stylu że nie ma co sobie chujowym żarciem organizm niszczyć i przypomina mi się historia jak ktoś mi opowiadał jak robił sobie kawe w robocie i koleś właśnie wystrzelony jak skurwysyn do niego podbija i mówi żeby nie pił kawy bo to nie zdrowe xD
wczoraj01hfa pisze: Moim zdaniem lepiej zjeść nawet jakiegoś fast fooda na siłe niż nie jeść nic, przecież na pustym baku długo nie ujedziesz i łatwiej o jakiegoś bad tripa.
Zalecam jednak jeść lekko w maratonie, tłuste żarcie potrafi chwilowo zmulic na chwilę, a człowiekowi w tym momencie latwo naiwnie walić kolejne krechy by znowu latac, a gdy organizm poradzi sobie ze strawieniem tych tłuszczu okazuje się, że może być bardzo grubo.
wczorajmmigotka pisze: Bombki są chujowe. Pralka w brzuchu, tłucze flakami na wszystkie strony, do tego człowiek wystrzelony. Nie rozumiem fenomenu bombek z amfetaminy. W moim przypadku to jest przepis na koszmar.
Wiem, że wiele tematów, których używałem w bombce było robionych z pasty, więc tak naprawdę, gdy dobrze wsyztsko się robi to i pasta nadaje się do jedzenia.
Jedyny mój wyznacznik jakości amfetaminy to to jak działa bombka. Niestety nawet przy zajebistym sorcie HCL można było zwątpić w jego jakość przy sniffie, za to minimalna bombka pokazała pazur.
Nie przypadkowo też amfetamina w leczeniu ejst używana w postaci bombek, a jakoś dzieciaki nie chodzą chyba po niej że sraczką i nie rzygają w szkole po kiblach.
Jescze wrócę do tego chujowoego sortu - mój kolega go walił jak pojebany w nos, gdzie zjadał przez dobę 2 gramy, mówiąc, że chujowsze od jakiegoś tam kryształu, więc się wkurwiłem i powiedziałem żeby zajebał bombkę z połówki i wtedy mówił.
Zajebał, jebła go gorączka, złapała sraczka i rzyganie, myślał, że zejdzie, ale po godzinie wszystko to minęło i czuł się jak młody bóg. Po wszystkim był zszokowany, że amfetamina tak działa, że pierwszy raz czuł jej działanie, a wszystko co do tej pory było to chujostwo. Działało spokojnie 8h i powiedział, że nigdy po niczym nie był tak wyjebany. A biorąc pod uwagę czystość to było zaledwie ~45mg amfetamjny. Jednak zauważyłem, że wystarczy dać jakiemukolwiek ketoniarzowi pewną amfetaminę, zadbać by użył jej jak należy i cofa wszystko co o niej mówił przez ostatnie lata.
Nie nadawała się ta mieszanka do sniffow ani bombek, jedyna nadzieja była w rozpuszczeniu w zimnej wodzie, odfiltrowaniu nierozpuszczonego i wypiciu roztworu. Żołądek nadal lekko dostawal po pizdzie, jednak różnica była niebo a ziemia. Wiem też, że zjedzenie suchej grudy, która była twarda jak kamień, nie dawało żadnych efektów. Konkretnie nic, jakby ten kamień przechodził nietknięty przez organizm i wydalany.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.