Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3697 • Strona 370 z 370
  • 904 / 159 / 0
Zgadzam się, że bombki to durny pomysł. Domyślny sposób konsumpcji amfetaminy to za pomocą nosa, nie wiem w ogóle kto wpadł na pomysł, żeby w ogóle przyjmować to p. o. jako bombkę, albo wsypywać sobie do piwa czy innego picia.

Swego czasu znajomy powiedział mi, że drugi znajomy podsypuje sobie fetą odżywkę białkową którą pije przed siłką. Moja reakcja to było ,,a pierdolisz'' %-D po czym poszłam sobie z tej odżywki zrobić shake jak przed siłownią. Przygotowałam sobie odpowiednią porcję, żeby sprawdzić czy faktycznie mnie klepnie. Jak się okazało - znajomi się nie mylili. Po tej odżywce białkowej byłam tak wystrzelona, że kumplowi kuchnię wysprzątałam :patrzy:
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 32 / 6 / 0
Ja podczas mojego najdłuższego ciągu m.in na krajówce to główną rolę grała pizza albo mcdonald's
obydwie te rzeczy miały jedną fajną wspólną cechę po prostu wchodziły zimne ciepłe i mogły leżeć obok mnie pol dnia aż się oderwałem od grania w coś i po prostu po trochu się jadło. Najbardziej jednak odradzam jakieś makarony, pamiętam jak wleciałem do kuchni z tym ssaniem o którym napisałyście zrobiłem spaghetti i jak wziąłem pierwszy widelec to myślałem że padne. No miałem wrażenie jakbym właśnie jadł makaron z popiołem z popielniczki xD
  • 904 / 159 / 0
Cóż, jeśli chodzi o jedzenie po amfetaminie, to pamiętam też próbę, a raczej dwie, zjedzenia FRYTEK przeze mnie i moich dwóch kumpli. Kiedy to siedzieliśmy przed kasynem online porobieni od dwóch dni. Nie dość, że pierwsza transza frytek wyszła spalona, bo trójka ćpunów zapomniała że zostawiła frytki w piekarniku, to jeszcze i tak postanowiliśmy to ''jakoś zjeść'', ale kolega od serca dal tyle soli, że było to niejadalne. A druga transza frytek, pomimo, że była dobrze zrobiona niestety po pierwszej frytce nie dało się tego zjeść. Po prostu te ziemniaki po fecie dosłownie stawały nam w gardłach, i chuja było z frytek i z jedzenia. Skończyło się na zamówieniu pizzy o ile dobrze pamiętam, bo to było z 5 lat temu %-D
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 1509 / 387 / 13
wczorajmmigotka pisze:
Zgadzam się, że bombki to durny pomysł. Domyślny sposób konsumpcji amfetaminy to za pomocą nosa, nie wiem w ogóle kto wpadł na pomysł, żeby w ogóle przyjmować to p. o. jako bombkę, albo wsypywać sobie do piwa czy innego picia.
też wolę szczury pizgać ale jest to podyktowane tylko tym, że szybciej wjeżdża, jednakże co kraj to obyczaj - jakbyście mieli okazję spróbować kiedyś angielskiego speeda to podejrzewam prędko odechciało by wam się pakować taką „maść” do nozdrzy
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 904 / 159 / 0
@Czoug masz na myśli mokrego, plastelinowatego speeda? Miałam z takim do czynienia, a mimo to potrafiłam go urobić kartami do tego stopnia, żeby dało się go zajebać w klamę.
hipnotyzuję ludzi jak Kaszpirowski
  • 32 / 6 / 0
Jak chodzi o tego co jest praktycznie jak pasta to ciężko go rozbić i robią się takie jakby igły/wiórki i jak sie na chwile zamuli to ten materiał po chwili się zbryla i trzeba go autentycznie kroić xD u mnie zawsze z powodów lekomańskich leżą puste blistry i polecam ich używać zamiast karty, łatwiej się obsługuje. No i kiedyś nie miałem właśnie nic oprócz karty której używałem na tamten moment i raz została użyta i tak już została, oczywiście wszędzie powchodził materiał aż zaczęła schodzić naklejka z karty xD
No i od tego czasu blistry u mnie doskonale się sprawdzają, wiadomo po jakimś czasie trzeba wziąć nowego bo się po prostu tępi i nie chce ciąć ino miażdży wszystko a im bardziej mokry temat tym ciezej pokroić
  • 32 / 4 / 0
wczoraj01hfa pisze:
Zawsze padam jak widzę jak ktoś napisał właśnie coś w stylu że nie ma co sobie chujowym żarciem organizm niszczyć i przypomina mi się historia jak ktoś mi opowiadał jak robił sobie kawe w robocie i koleś właśnie wystrzelony jak skurwysyn do niego podbija i mówi żeby nie pił kawy bo to nie zdrowe xD
Tym gościem mógłbym być ja. Chociaż ja podbijając mowiłbym, z puszką monstera pitą na hejnał bezpośrednio po skończonej kawie, mniej więcej tak - kurwa muszę skończyć z tą kofeina bo już za mocno wyjebany jestem, też Ci polecam odstawić, lepiej i zdrowiej zieloną herbatę, od jutra u mnie tylko zielona - chociaż najczęściej coś takiego słyszał ktoś kto sam pierwszy wspomniał, że przesądza z kofeiną.
wczoraj01hfa pisze:
Moim zdaniem lepiej zjeść nawet jakiegoś fast fooda na siłe niż nie jeść nic, przecież na pustym baku długo nie ujedziesz i łatwiej o jakiegoś bad tripa.
Miałem na myśli, że jednak lepiej jest może nawet zarwać kolejną dobę poprawioną kreska, zamiast tłustego żarcia na sen, poruszać się, zjeść owoce, owsiankę, orzechy i wypić jakieś soki. Chociaż nieraz zjedzenie dobrej owsianki z wkurwe mnóstwem dodatków lepiej da energię na parę godzin niż kreska, amfetamina jednak też potrzebuje czegoś by produkować swoje działanie. Lepiej zrobić tak, niż kilka godzin snu wywołanego przeciążeniem organizmu nadmiarem tłuszczu. Sam potrafię wyjebany na sen wpierdolić burgera z 250g wołowiny, paczką bekonu i ogromną ilością sera, a warzyw nie chce mi się pokroić, więc jem taka pustą kaloryczną bombę. Jescze w międzyczasie przygotowywania wpierdole paczkę bekonu. Jasne da się tak pospać i funkcjonować, jednak im starszy jestem tym bardziej myślę, że nie tędy droga.
Zalecam jednak jeść lekko w maratonie, tłuste żarcie potrafi chwilowo zmulic na chwilę, a człowiekowi w tym momencie latwo naiwnie walić kolejne krechy by znowu latac, a gdy organizm poradzi sobie ze strawieniem tych tłuszczu okazuje się, że może być bardzo grubo.
wczorajmmigotka pisze:
Bombki są chujowe. Pralka w brzuchu, tłucze flakami na wszystkie strony, do tego człowiek wystrzelony. Nie rozumiem fenomenu bombek z amfetaminy. W moim przypadku to jest przepis na koszmar.
Opisywane efekty po bombce spotkałem tylko raz, gdzie dostałem chujowa amfetamine(zawartość >9%), z którą przygody opisywałem na forum z tego lub starego konta.
Wiem, że wiele tematów, których używałem w bombce było robionych z pasty, więc tak naprawdę, gdy dobrze wsyztsko się robi to i pasta nadaje się do jedzenia.
Jedyny mój wyznacznik jakości amfetaminy to to jak działa bombka. Niestety nawet przy zajebistym sorcie HCL można było zwątpić w jego jakość przy sniffie, za to minimalna bombka pokazała pazur.
Nie przypadkowo też amfetamina w leczeniu ejst używana w postaci bombek, a jakoś dzieciaki nie chodzą chyba po niej że sraczką i nie rzygają w szkole po kiblach.

Jescze wrócę do tego chujowoego sortu - mój kolega go walił jak pojebany w nos, gdzie zjadał przez dobę 2 gramy, mówiąc, że chujowsze od jakiegoś tam kryształu, więc się wkurwiłem i powiedziałem żeby zajebał bombkę z połówki i wtedy mówił.
Zajebał, jebła go gorączka, złapała sraczka i rzyganie, myślał, że zejdzie, ale po godzinie wszystko to minęło i czuł się jak młody bóg. Po wszystkim był zszokowany, że amfetamina tak działa, że pierwszy raz czuł jej działanie, a wszystko co do tej pory było to chujostwo. Działało spokojnie 8h i powiedział, że nigdy po niczym nie był tak wyjebany. A biorąc pod uwagę czystość to było zaledwie ~45mg amfetamjny. Jednak zauważyłem, że wystarczy dać jakiemukolwiek ketoniarzowi pewną amfetaminę, zadbać by użył jej jak należy i cofa wszystko co o niej mówił przez ostatnie lata.
Nie nadawała się ta mieszanka do sniffow ani bombek, jedyna nadzieja była w rozpuszczeniu w zimnej wodzie, odfiltrowaniu nierozpuszczonego i wypiciu roztworu. Żołądek nadal lekko dostawal po pizdzie, jednak różnica była niebo a ziemia. Wiem też, że zjedzenie suchej grudy, która była twarda jak kamień, nie dawało żadnych efektów. Konkretnie nic, jakby ten kamień przechodził nietknięty przez organizm i wydalany.
ODPOWIEDZ
Posty: 3697 • Strona 370 z 370
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.