Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 841 • Strona 84 z 85
  • 304 / 31 / 0
@CandyNeko
Zależy co i jakie ilości haha
  • 53 / 20 / 0
Moim zdaniem dużo ludzi myli chwilowe pobudzenie albo „fazę” z realną produktywnością i rozwojem. Jasne, można znaleźć pojedyncze przykłady ludzi, którzy ćpali i osiągnęli sukces, tylko pytanie ile osób przez to rozwaliło sobie psychikę, relacje albo karierę i nikt o nich nie mówi. Survivorship bias pełną gębą.

Pracowałem z ludźmi po różnych rzeczach i na krótką metę komuś może się wydawać, że jest bardziej kreatywny, pewny siebie czy wygadany, ale z boku często wygląda to dużo gorzej niż mu się wydaje. Chaos, słomiany zapał, problemy z koncentracją, odklejone pomysły, rozjazd emocjonalny. Szczególnie przy regularnym używaniu.

Największy problem zaczyna się wtedy, gdy używki przestają być dodatkiem do życia, a stają się sposobem na funkcjonowanie. Najpierw „tylko weekend”, potem „na odstresowanie po robocie”, potem bez tego człowiek już nie umie odpocząć ani działać normalnie. I wtedy kariera zaczyna się sypać powoli, nie od razu.

Da się pewnie okazjonalnie imprezować i normalnie żyć, ale jeśli ktoś chce coś zbudować od zera, rozwijać firmę, robić karierę albo uczyć się trudnych rzeczy, to jednak regularne ćpanie wcześniej czy później odbije się na psychice i dyscyplinie. Sukces zawodowy bardziej budują nawyki, konsekwencja i stabilna głowa niż „chemiczne boosty”.
  • 304 / 31 / 0
@OjciecPio2
Tutaj chodzi o dyscyplinę, używki to jest iluzja w karierze zawodowej że dają ci produktywność a potem zabierają 2 razy więcej. Trzeźwy umysł, pokora i tak jak powiedziałem dyscyplina klucz do sukcesu.
  • 24 / 1 / 0
Narkotyki a sukces zawodowy . Hmm moim zdaniem można nieźle się podbić dzięki dragom ale trzeba też wiedzieć kiedy ze sceny zejść .
  • 172 / 37 / 0
Kiedyś był na ten temat fajny artykuł w Business Insider, ale go zdjęli. Tutaj inne, niektóre równie poczytne portale.

Generalnie w zawodach hi-tech czołowe brandy/designerzy topowych technologicznych rozwiązań jadą na psychodelikach. Okazjonalnie (terapeutycznie), nie non stop rzecz jasna. Ale wciąż. Ot narzędzie jak każde inne tak naprawdę.

Dość wspomnieć, że Kary Mullis - twórca metody/technologii PCR używanej w diagnostyce, za którą dostał nobla dość otwarcie mówił o stosowaniu LSD. Oczywiście nigdy nie przyznał, że był w pracy na haju lub że zainspirował go trip.

https://www.forbes.com/sites/jackkelly/ ... lic-drugs/


https://underscoresf.com/why-silicon-va ... chedelics/

https://fortune.com/well/2023/06/27/sil ... -on-brain/

https://www.vox.com/2024/2/14/24067911/ ... with-drugs
  • 2086 / 511 / 0
Kary Mullis to niezły typ był bo z jednej strony rozkminił PCR a z drugiej upierał się, że HIV nie powoduje AIDS. Dużo szczęścia miał z tym okryciem.
  • 3651 / 999 / 2
Dyscyplina przy używkach. Nie ma czegoś takiego. Jak bierzesz, to bierzesz do końca worka etc. Problem jest wtedy, gdy bierzesz bo nie wiesz czego chcesz. Jak liczysz się z kosztami tj rozjebanie emocjonalne / rytm dobowy, to owszem, każdy decyduje o sobie, natomiast do osiągnięcia sukcesu zawodowego należy wykalkulować, czy podkręcenie mózgu stimami (bo to wliczam do "tu i teraz" OP) jest opłacalne. I szczerze - tak - dla części ludzi, którzy mimo kosztów overclockingu jakoś stosują i to działa. Pytanie tylko. Kiedy przestać? Bo jak stawiasz sobie cel i go realizujesz, to już w trakcie pojawia się kolejny i kolejny. Sky is the limit. Chcesz być najlepszy to overclockujesz. I będziesz najlepszy, tylko jak rakieta ruszy, to utrzymanie kursu jest ciężkie, ale najgorsze jest wyhamowanie tak by nie przegapić, że cel osiągnięty, a dalsza droga to oddalanie się od niego. Ja chyba jeszcze nie jestem gotów wyhamować. MPH pełną parą, ale przy ADHD i latach przeprogramowania mózgu ultradawkami sajko, to wychodzi na to, że w sumie na hyperfocusie mogę jechać praktycznie przez cały roboczy dzień - przy czym im mniej śpię, tym więcej miniblackoutów - logiczne, i pojawiają się, gdy hyperfocus nie ma co robić, typu siedzę i patrzę się w ekran. Ale w sumie, co z tego? Jak się teraz nie wyśpię, to wyśpię się kiedy indziej. Ważne, żeby robić redukcję szkód dobrą suplementacją, witaminy, minerały, adaptogeny, najlepiej neuroprotekcyjne jak i regulujące metabolizm w kierunku AMPK.

A psychodeliki, to wbrew pozorom, większość osób gówno wie, co to są hiperdawki psychodelików. I do czego prowadzi wieloletnie przyjmowanie w ramach ćwiczenia na sobie symulowanych innych rzeczywistości, w których zadaniem jest przetrwać i się odnaleźć znajdując rozwiązanie. Tylko wtedy zostawia to ślad, który ja do dziś mam. Albo wywalą ci madness, albo zrobią świetnego zarządzającego sztabem kryzysowym, gdzie zwykli śmiertelnicy srają po gaciach, jak widzą jak sypie sie grunt. Reszta opinii to zaczerpnięta ze ścieku internetowego legenda o dolinie krzemowej. Nie twierdzę, że nie brali, bo zapewne brali i brali nie po to by stać się lepszymi wersjami siebie, tylko najzwyczajniej w świecie porobić się, żeby było kolorowo i miło i rozpływająco. Skutek uboczny kreatywnosc lvl up. Ale tylko u wybrańców z potencjałem i bazą naukową. A reszta to zwykłe hipisostwo i modła o wielkim przebudzeniu duszy. Co innego gdy celowo się wprowadza w stan psychodeliczny nie po to by było miło ale żeby zbadać/przetrwać/przetestować wolę i konstrukt własnej świadomości. Wtedy mowa o realnym wpływie na życie samych substancji.
sky is the limit
  • 172 / 37 / 0
blackgoku pisze:
Dyscyplina przy używkach. Nie ma czegoś takiego.
Powiedz to Witkacemu ;) gdzie co komiczne, nie ma absolutnie ani jednego dowodu historycznego przemawiającego za tym, że cokolwiek przyjmował w sposób ciągły i/lub niekontrolowany.

Osobiście uważam, że to bardzo ciekawa postać.

Z jednym się zgodzę - tak to mogą tylko wybrane jednostki, bo większość skończy raczej fatalnie.
  • 2086 / 511 / 0
27 grudnia 2023KapitanAizen pisze:
Jeśli chodzi o podsumowanie roku 2023 to moja kariera raczej stoi w miejscu. Wprawdzie zwiększyłem zyski z 264k, na 312k rok do roku, ale to bardzo delikatnie przebija inflację 14,4% z 2022 roku.
Aktualizacja.

W 2026 jestem na dużo gorszej pozycji jeśli chodzi o zyski. Wprawdzie z 12 ostatnich miesięcy wychodzi mi 325 k.
Jednak procent składany inflacji z ostatnich 3 lat to 18,9%. To strata około -15%, po uwzględnieniu inflacji.


A co do aktualnej dyskusji - też nigdy nie jadłem żadnej substancji kompulsywnie, ani nie uzależniłem się od niczego chociaż już bardzo długo jestem w tej grze.
Mam też trochę takich osób w otoczeniu. Hajp zakłamuje rzeczywistość, bo tutaj jest nadreprezentacja osób, które nadużywają a nie tylko używają.
Prawdo jest jednak, że ambicja to czasem wróg człowieka. Taki kot sobie żyje z dnia na dzień, nic specjalnie nie robi i ma dobrze. A ludzie to sobie wymyślili jakieś wyjebane cele i się spinają, żeby je osiągnąć.
A nawet jak się jest już w dobrym miejscu na życiowej drodze to jest presja, żeby kiedyś nie było gorzej.
  • 5942 / 1225 / 43
Wyścig szczurów.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
ODPOWIEDZ
Posty: 841 • Strona 84 z 85
Newsy
[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.

[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.