Dezoksyefedryna, metyloamfetamina, meth
Więcej informacji: Metamfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2011 • Strona 198 z 202
  • 477 / 63 / 0
meta tak winduje tolerke że feta przestaje działać, strata materiału, żeby dłużej pociągnąć opłaca się tylko dorzucić mety ale uwzględniając szybko rosnącą tolerancję
  • 28 / / 0
Bralem wczoraj i dzisiaj po tabsie bupropionu, czy nie stanie sie nic jak wezme dzis 80 mg mety wieczorem?
  • 1 / / 0
Szybkie pytanie.
Jest sens wchodzić na piko będąc w 6 ciągu na mefedronie?

Nigdy nie waliłem meth, mam okazję złapać szt.
Generalnie jem normalnie, śpię po 7 h, suplementacja. Czuje się całkiem ok, tyle że ciężko już coś wyciągnąć z tego tematu. 3 dni muszę być jeszcze w miarę na obrotach. Da radę?
  • 52 / 16 / 0
Jeśli nigdy nie waliłeś to odradzam, szybko przekonasz się, że suplementacja przegra z tym diabłem. Zależy też od tematu czy to p2p czy perwitina, też od tego jak długi masz ciąg. Nie zapomnę swojego zjazdu gdy waliłem metę po mefie. Absolutny koszmar.
"Każdy dzień to od­ro­bina życia: każde prze­budze­nie, to od­ro­bina na­rodzin, każdy po­ranek, to od­ro­bina młodości, każdy sen zaś, to na­mias­tka śmierci."
  • 1712 / 272 / 0
Mam pytanko, nie próbowałem jeszcze mety ale mam 20 lat stażu ze stymulantami, także dożylnie, z reguły bardzo wysokie dawki konkretnych stimów typu A-PVP w ciągach. Czy meta dobrej jakości to faktycznie coś bardzo innego niż typowe stimy RC lub zajebista amfetamina? Człowiek doświadczony, parę razy prawie zdechł, brał materiały dożylnie, swoje widział. meta to naprawdę coś szczególnego, w ciul lepsze od fety? Jeśli człowiek przepalił kilogramy A-PVP swego czasu to palona meta zrobi wrażenie? Bo czekałem na nią od kiedy pamiętam, tyle się czytało, słyszało i widziało, jednak doświadczenie uczy że to jednak z grubsza jest jeden chuj. Tak miałem z opioidami, tyle ludzie pisali że powinienem bać się do tego zbliżyć a finalnie na oko sypałem na łyżkę i żyję.
  • 3653 / 602 / 1
Powiem ci szczerze że jeśli już miałeś kiedyś kilka bliskich randewu ze śmiercią to nie powinieneś się chwytać takich zawodników jak meta

Zostan przy tym co już znasz, tak uważam. myśląc że skoro to "jeden c***" - możesz rutynowo podejść do tematu i się rozczarujesz jak cię skasuje, sobie dojedziesz na mecie... Zajedziesz na metę życia po pierwszym strzale, człowiek ma swoje lata, swój przebieg i zapłacił już trochę zdrowia. Zamiast latać na małych niższych półkach ty chcesz wchodzić na everesty mając prawie 100 lat? ;)

Nie chcę tego, Kolego. Zostań w swoim temacie 🙏🏼
Szanuj te resztkę życia, którą jeszcze masz.

Krak meta i alfa to taka stymulantowa korona dopominergików, dalej nie ma już nic. Także skoro to jeden c***, pierdol temat.
Popatrz sobie na filmy wyglądają, jak gubią zęby i zamieniają się w zwierzęta
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 477 / 63 / 0
Ja też przerobiłem większość dostępnych stymulantów, myślałem że nic mnie nie zaskoczy - a odkąd zacząłem palić/walić metę wszystkie inne stymulanty pozostawiają niedosyt i ciągle chce się ryżu - to jest za dobre, za długo trzyma, za bardzo zmienia świadomość i postrzeganie świata. Sex drive rozjebany, wieczne ciśnienie na piko - nie było warto. Oczywiście mówimy o prawilnym d-meth z efedryny
  • 52 / 16 / 0
Potwierdzam. meta musi być tak toksyczna i wyniszczająca bo inaczej byłaby tworem idealnym. Totalny dopaminowy chaos. Raz spróbujesz i już żadne stimy nie będą wystarczające. Zawsze będziesz chciał wrócić do mety, a walenie tego w ciągach, szczególnie IV to rekordowo szybkie zrujnowanie sobie życia w każdym aspekcie.
"Każdy dzień to od­ro­bina życia: każde prze­budze­nie, to od­ro­bina na­rodzin, każdy po­ranek, to od­ro­bina młodości, każdy sen zaś, to na­mias­tka śmierci."
  • 983 / 181 / 0
Ja ostatnio brałem pierwszy raz meth w dawkach 30-50mg i tak jak nep w takich dawkach daje dopaminę tak ta meth o wiele słabiej.Czy meth tak ma działać a odczucia dopaminy są inne niż przy nepie który dużą ilość uwalnia ale w znacznie krótszym czasie?Czy może po prostu słabo aktywny temat?Była w formie kryształu,nie czułem zapachu jego ale po rozkruszeniu nagle czuć intensywny,taki nieprzyjemny i ostry chemiczny zapach?Przy sniff też było czuć powiew tego zapachu w gardle.Dorzutki nie podbijały wgl znacząco dopaminowego rushu ale skutki uboczne fizyczne już windowały ku górze i organizm mówił nie chce więcej.
  • 52 / 16 / 0
Pewnie dostałeś meth z P2P. Przy tej syntezie meta jest racematem a nie dekstro-metamfetaminą tak jak w przypadku syntezy z pseudoefedryny. Po prostu jest o wiele słabsza. Jakbyś miał prawdziwą perivitine to dawka jaką podałeś na początku byłaby w zupełności wystarczająca.

Trzeba uważać z dorzucaniem nawet tej. Od pewnego progu łatwo można złapać psychozę.
"Każdy dzień to od­ro­bina życia: każde prze­budze­nie, to od­ro­bina na­rodzin, każdy po­ranek, to od­ro­bina młodości, każdy sen zaś, to na­mias­tka śmierci."
ODPOWIEDZ
Posty: 2011 • Strona 198 z 202
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."