01 listopada 2024powerade33 pisze: @halowpierdol
Wszystko się zjebało rok temu po tym jak pojechałem do psychiatry z bezsennością a przepisał mi dukoksetyne która spowodowała takie napięcie że myślałem. Że przez okno wyskoczę w małej dawce tydzień to pobrałem i nie wytrzymałem , i już tak rok jak coś rozregulowała tak perfidnie że nie mogę dojść do siebie , ja już się zastanawiam czy nie wziąsc znów jej bo może to co ona rozregulowała to i wyreguluje bo w myśl zasady czym się strułeś tym się lecz . Pregalabine też biorę i esci od roku i w lato czułem się dobrze ale byłem na większych dawkach pregalabiny tak 500-600 na dzień ale boję się tego brać w dużych dawkach i teraz zjechałem do 100 mg rano i 200 na wieczór i czuję że ta dawka huja daje i właśnie tak się męczę cały czas z tym napięciem , a jak i jest napięcie to i nie ma humoru i jest deprecha . Tylko sen przynosi ukojenie ale wiadomo żeby zasnąć muszę wziąsc albo zolpidem 10 mg albo teraz biorę esogno 3 mg . Niewiem co myślisz o tym przypadku kolego ? Czy ta duloksetyna mogłaby brana tydzień czasu coś uszkodzić w mózgu czy to tylko kwestia rozregulowania i muszę walczyć dalej . Ahhh naprawę już jestem na wykończeniu i przeklinam dzień w którym pojechałem do Warszawy do specjalisty od spraw bezsenności . I zamiast leczyć bezsenność on mi dojebał ssri
przez pol roku bralam eszopiklon , ale wyrobila mi sie taka tolerancja, ze musialam brac 2-3 tabletki... Dobry lek, faktycznie kladzie do lozka, ale dla mnie jedna tabletka to zdecydowanie za malo!
Po zolpidemie prawie sie zabilam ostatnio na schodach... tak wiec nie dziekuje! Mam, ale nie uzywam ;-)
pozdrawiam
Na forum nie używamy nazw handlowych. - lady
Kolejne posty totalnie nie temat będą usuwane.
Niby odbyło się to bez większych efektów specjalnych. Niestety, po 3 miesiącach, nerwica wjechała bardzo mocno, wraz z wszelkimi efektami somatycznymi które temu towarzyszyły. W związku z czym - wróciłem do dawki 5 mg.
Jeeezu, to jest jakaś lipa! O ile efekty nerwicowo-somatyczne po restarcie escitalopramu ustały praktycznie od ręki, po dwóch trzech dniach, bez uboków, o tyle samo działanie esci jest wręcz przytłaczające. Dostałem takiej anhedonii, takiej niemocy, jakiej wcześniej nawet przy dużych dawkach nie miałem. Po prostu mnie zmiotło z planszy - zamieniłem się w obojętnego kartofla. Właściwie nic mnie nie interesuje, czuję przeraźliwą, głęboką nudę. Jedyne co mnie trąci czy podbije w górę to ... muzyka. Wszystko inne, bez sensu.
Nie wiem, jadę na tej piątce i się zastanawiam, co dalej. Wchodzić ponownie w buprpopion nie chcę, efekty uboczne przy długotrwałym braniu były totalnie nie do zniesienia. Czy regułą jest, że większa dawka mnie odblokuje czy jednak, olać to esci i prosić magika o przemodelowanie tego leczenia?
Jestem totalnie zaskoczony siłą tego "tłumienia" na esci przy takiej dawce.....
Ja to miałem escitalopram plus miansyrena
"Rutyna to rzecz zgubna "
Te leki jawią sie jak lobotomia w proszku .
Legalna , przypisywana przez doktorow .
Moze to jeden wielki spisek.
Bo jakby ludzie dostawali przebudzenia i sily ducha to ten świat jaki widzimy by nie istnial
Moze te doktory wcale nie chca wyleczyc , tylko leczyc .
Mengele w bialych kitlach
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
uwazam to samo, sam brałem kilka rodzajów, każdy albo robił ze mnie warzywo bez żadnych uczuć, pragnień, marzeń, emocji, kolejny działał jak przedawkowanie kofeiny tak mi serotoninę wyjebało, że latałem niezdrowo pobudzony a następny pomógł na rok a później wszystko wróciło i mam wrażenie, że wmówiłem sobie te poprawę, która rzekomo była. Nie wiem czy istnieje jakiś normalny antydepresant albo trzeba być idealnym królikiem doświadczalnym, na którego w punkt działa tak jak powinien. Tyle, że do antydepresantow zwykle trzeba dodać terapię bo bez tego słabo chyba, że ktoś ma jakieś psychiczne wkręcone placebo
Inna kwestia, to kwestia oczekiwań wobec leku, bo widzę po wypowiedziach co niektórych na tym i na innych forach, że sorry, ale oczekują od leków nierealnego
19 listopada 2024ledzeppelin2 pisze: Tak czytam ten watek i zadaje sobie pytanie . Komu te antydepresanty pomagaja skoro wiekszkosc opini jest negatywnych
Ale ogólnie też mam wrażenie, że skuteczność obecnie stosowanych antydepresantów nie jest imponująca. Według mnie jest spore pole do popisu jeśli chodzi o alternatywne sposoby leczenia zaburzeń psychicznych. W ostatnich latach było sporo badań odnośnie medycznego zastosowania np. ketaminy czy grzybków, i liczę, że będzie tego więcej. Myślę, że to już czas żeby nabrać dystansu do hipotez neuroprzekaźnikowych, i szukać czegoś lepszego od SSRI.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
