Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 8189 • Strona 819 z 819
  • 3154 / 597 / 0
Normalne przy przedawkowaniu, ale nie znaczy że normalne i że to dobrze. Znajomy znany z palenia non stop zioła rzygał po fecie. Nie wiem co wtedy począć fachowo, ale 5 kresek to dużo. Jak dotrzesz do zjazdu to się dopiero okaże w jakim stopniu przesadziłeś i jakie uboki będą do wyleczenia.
JEŚLI 1000 RAZY COŚ CI NIE WYSZŁO,
NAUCZYŁEŚ SIĘ 1000 SPOSOBÓW JAK TEGO NIE ROBIĆ
  • 3 / / 0
niby 5 to duzo ale moi znajomi jebia co 5 minut kolejne krechy i wpierdolili juz 10 na spokojnie a zadne z nich nie czuje sie tak jak ja a tolerke maja mniejsza
i jak moge zapytac to co masz na mysli piszac “jakie uboki beda do wyleczenia” tzn?
  • 3154 / 597 / 0
Organizm jest każdego inny w trybie danego dnia, to że zjadł kolega obiad to nie znaczy że to Ty masz z niego energię, uboki to np odwodnienie, obciążenie wątroby i zmęczenie układu krążenia, nie chodzi mi dosłownie o uszkodzenie, ale zmęczenie po którym trzeba odpocząć i możesz mieć zmniejszenie wydolności ale przy odpowiedniej reakcji do normalnej regeneracji. Obserwuj w jakim stopniu zle się czujesz i wtedy będzie jaśniej co do określenia sposobu reakcji.
JEŚLI 1000 RAZY COŚ CI NIE WYSZŁO,
NAUCZYŁEŚ SIĘ 1000 SPOSOBÓW JAK TEGO NIE ROBIĆ
  • 2 / / 0
Wybaczcie, że post ten piszę takim językiem - zwykle piszę bardziej składnie, ale działa na mnie to dziadostwo jeszcze a do tego jestem tak zestresowany jak chyba jeszcze nigdy w życiu - a sam jestem sobie winien, wiem.

Zachciało mi się głupiego ćpania 3MMA. W sumie 2,5 grama od piątku wieczorem. Jestem niecały miesiąc w nowej pracy i było nieźle aż do teraz. Raz nie poszedłem do roboty i nie zadzwoniłem by o tym powiadomić - jeszcze mi się upiekło. Ale po kolejnym dniu w pracy dorzuciłem jeszcze coś (a miałem 14 godzin pauzy przed kolejną zmianą) i to był błąd. Widać było, że dziwnie się zachowuję, miałem jakieś dziwne tiki typu odwracanie wzroku raz w jedną raz w drugą stronę, drapanie się co chwila bez powodu itp., czy branie łyka wody, odstawianie butelki i za chwilę znowu. Jak jakaś nerwica. Najgorsze było to, że nie dałem rady ogarnąć roboty - zrobiłem błędy, których zwykle nie było, byłem wolniejszy, jakiś nieogarnięty. Spocony, masakrycznie lało się zwłaszcza z pleców, aż myślałem że się zlałem, bo spodnie mokre z tyłu a to był pot z pleców. Chciałem wytrzymać do końca, ale w końcu się tak pogubiłem, że stanąłem bezradnie i nie wiedziałem w co ręce włożyć. 5 godzin przed zakończeniem zmiany zapytałem zmianowego czy mogę iść do domu bo jest mi źle. Nikt nic nie mówił ani nie zapytał wprost czy coś piłem/ćpałem - ale widziałem jak patrzyli i na pewno się domyślali co to może być (ja na ich miejscu bym się domyślił). Kolejny dzień a ja nie poszedłem do pracy i bałem się zadzwonić żeby o tym powiedzieć - odłożyłem ten problem na kolejny dzień. To właśnie dziś - wypada iść do pracy, zaczynam o 22. A ja ciągle pod wpływem, wyszedłem dziś tylko do sklepu i już to mnie stresowało, a co będzie w robocie? Jak mi dziś pójdzie tak jak ostatnio to będzie już za dużo. Nie wiem czy u mnie w firmie robią testy na obecność dragów, ale ktoś z kolegów mógł wpaść na taki pomysł choćby prywatnie i tego też się obawiam - ja tam jestem jeszcze obcy, więc dla nich to nie będzie problemem, żeby się mnie pozbyć, tym bardziej że to ja jestem jedynym Polakiem. Dziś chyba dostanę ataku paniki jak będę musiał się tam pokazać.
  • 51 / 4 / 0
@Safiulin91 krótko działające benzo typu alpra i tyle. Nawet hydroksyzyna czy zolpidem tutaj się nada jak masz na jutro do pracy.
Polecam pisać ogarniając coś bo tak to nie wiadomo jak ci pomóc.
  • 2 / / 0
Nie do końca ogarniam, fakt. Po fakcie zdałem sobie sprawę, że moja wiadomość jest tak rozwlekła i chaotyczna, że w ogóle pewnie zostanie usunięta.

Dzięki mimo to za reakcję. Ja nie byłem przygotowany na taką akcję i nie mam nic co mógłbym teraz wziąć, mam na teraz na 22, za godzinę. Nawet gdyby w głowie było ok, to mimo prysznicu czuję już jak tłusty pot leje się z mojej twarzy. Idę jak na ścięcie. Pracę mogę znaleźć nową, bardziej mnie martwią inne ewentualne konsekwencje. Ale zobaczę jak będzie.
Gość
  • / / 0
2 lata żarcia alpry, długo na dawce 4mg/dzień. Ale życie mi sie rozwalilo do konca i zaczalem cpac po 10mg lub nawet wiecej od 2-3 miesiecy,i zaraz mi sie konczy, a nie mam skad wziac bo juz zbankrutowalem. Ogolnie wszyscy mi pisza ze nie przezyje odstawki, z czym sie zgadzam. Mam calkowicie rozwalone zdrowie fizyczne i tak(bylo przed cpaniem), mimo to opinie hipochondryka na sorze. U mnie psychiatryk jest jeden z najgorszych w polsce, wiec nie chce tam trafic. Spodziewam sie ze jedyne co by tam sie stalo to lezalbym w pasach bez leczenia oglupiony i nigdy nie wyszedl, tam sie ludzie zabijaja sami, nie ma oddzialu odwykowego, a jak jest to od alkoholu. W miare juz sie pogodzilem ze to koniec i nie widze co mialbym tutaj zrobic. Mam tylko jakies gowno typu pregaba i baklofen ale przy tak niekontrolowanym braniu watpie zeby to cos dalo. Nie mam nawet sensownego schematu dawkowania bo za kazdym razem xanax na mnie dziala inaczej.
  • 298 / 85 / 0
Idź do psychiatry i powiedz mu co się dzieje. Musi Cie przyjąć od kopa (maks 2 tygodnie ) najlepiej prywatnie .Jak nie masz kasy to na nfz .Na bank wyślę Cie na detoks ,bo nie tyle że nie przeżyjesz odstawki co może być po prostu fhuj ciężko . Da Ci jakies leki, pomoze zejsc z dawek itd Nie musisz iść na detoks do szpitala w Twoim mieście- możesz jechać do innego miasta np Świecie - Niektórzy sobie chwalą to miejsce. Podobno im dalej tym lepiej . Nie masz wyjścia aktualnie musisz w takiej sytuacji iść do lekarza i powiedzieć co się dzieje. Jak Cie odstawi z kwitkiem to huj nie lekarz Idź do innego. Narazie staraj się brać jak najmniej żeby maksymalnie zmniejszyć dawki.
Zdrówka życzę
Daj znać co Ci się udało ustalić.
Lepiej trzymać nos w książkach niż w cudzych sprawach 📖
  • 2335 / 618 / 0
10 lipca 2024Gość pisze:
2 lata żarcia alpry, długo na dawce 4mg/dzień. Ale życie mi sie rozwalilo do konca i zaczalem cpac po 10mg lub nawet wiecej od 2-3 miesiecy,i zaraz mi sie konczy, a nie mam skad wziac bo juz zbankrutowalem. Ogolnie wszyscy mi pisza ze nie przezyje odstawki, z czym sie zgadzam. Mam calkowicie rozwalone zdrowie fizyczne i tak(bylo przed cpaniem), mimo to opinie hipochondryka na sorze. U mnie psychiatryk jest jeden z najgorszych w polsce, wiec nie chce tam trafic. Spodziewam sie ze jedyne co by tam sie stalo to lezalbym w pasach bez leczenia oglupiony i nigdy nie wyszedl, tam sie ludzie zabijaja sami, nie ma oddzialu odwykowego, a jak jest to od alkoholu. W miare juz sie pogodzilem ze to koniec i nie widze co mialbym tutaj zrobic. Mam tylko jakies gowno typu pregaba i baklofen ale przy tak niekontrolowanym braniu watpie zeby to cos dalo. Nie mam nawet sensownego schematu dawkowania bo za kazdym razem xanax na mnie dziala inaczej.
Kolego ja 12 lat brałem benzo w ciągu i od około 2 lat również pregabalinę w ciągu numer ZWEI. Byłem przekonany że jak mi zabraknie tych stymulantów GABA receptorów to dojebie mnie taka padaka że umrę. Zacząłem leczyć się baklofenem w miejsce wcześniej wymienionych leków. Lecz to był tylko substytut który stawał się pretendentem do wjebania mnie w nałóg number DREI... Ostatecznie 2 tygle temu trafiłem do pierdla i miałem przymusowe COLD TURKEY. Tam za kratami myślałem że czeka mnie śmierć !! A jeśli nie to przynajmniej straszliwe objawy odstawienne z padaką na czele, i co ???

Jak bedziesz miał czas se czytnij ten post może wyciągniesz z tego jakieś wnioski, pozdrawiam!!
Powiem wam że totalnie zrewidowałem swoje podejście do Pregi i benzo... Tą pierwszą walę ok 4 lata z czego 2 w ciągu. Benzo zaś około 14 lat
Sam tutaj pisałem różne rzeczy jak z tego wyjśc, jak zminimalizować zjazd itd. Sam jak nie brałem jednego albo drugiego do około 3 dni miałem ciężko. i zawsze było tak że nakręcany "zejściem/brakiem" pregi oraz benzo we krwi robiłem wszystko żeby jednak zdobyć te leki co w 99% mi się udawało... A w ostateczności waliłem do biedry i zapijałem niedyspozycyjność alko... To wszystko jest chuj!!


Otóż wyszło tak że 21.06 wpadły do mnie psy i zawinęly mnie na 2 tygodnie na wczasy do pierdla za nieodrobione godzinki ( walenie sklepów )
Pierwszy raz byłem w kryminale. I od razu w chuj panika co ja kurwa zrobie-" jestem bez leków... kurwa prego-zwala jakoś przepękam ale z braku benzo pewnie bed chodził rozkurwiony dojebie mnie mega padaka itd "- takie rozkminy.... Więzienna piguła mi powiedziała iż nie ma opcji żeby ktoś mi przyniósł te leki jeśli nie mam zaświadczenia od Magika. Blabla bla ale jest opcja ona mi skmini psychiatre w pierdlu , ale ale ale -uwaga na to trza czekać 2 miechy a co za tym idzie w moim przypadku mijało się to z celem...

Long Story short - skończyłem w ciupie bez leków... I powiem wam że pobyt tam totalnie zrewidował mój pogląd na to całe gaba gówno... Męczyłem się ok 5 dni... czułem się chujowo, kolegom z celi odpowiadałem zdawkowo. Nie rozumiałem czasami co do mnie mówią. Pierwsze 5/6 nocy miałem praktycznie bezsenne. Aż 6 dnia byłem tak zmęczony że organim się poddał i zaczałem spać... kurwa bez leków !!!
CO dalej?? 6 dnia - myśle sobie - Gdzie ta padaka??? Gdzi ten benzo koszmar, przecież brałem tyle lat??? Chuj- nie było nic.... Po prostu wróciła do mojej bani totalna trzeźwość... Doszło do mnie że właśnie przeżyłem pierwsze w swoim życiu Cold Turkey i wcale nie było tak źle.
Później już spałem normalnie. Narkotyki ze mnie zeszły , tam w pierdlu w końcu poczułem jak na ironie że w końcu JESTEM WOLNY !!! JEstem wolny od Gaba !!!!
nie bedę sie wiecej rozpisywał ale na wolności nigdy! bym z tego nie wyszedł. Zawsze jak pojawia się chujnia , uzalezniony narkoman ( mówię z autopsji ) skmini sobie narkotyk , bedzie sie oszukiwął ze to juz ostatni raz a wrazie jakby nie było substacji PRIMO to się znajdzie jakiś zamiennik,, jak alko - przecież sklepów jest nasrane jak gwiazd na niebie....

Wyciągnijcie z tego wnioski... Jeśli macie problem to kurwa DO CIUPY !! na miesiąc albo 2 i bedziecie zdrowi narkomany !!!!!!!!!!!
haha żartuje, tak serio jedyną opcja jak ktos jest po uszy wjebany w prege, alko i benzo to detox i ewentualnie ośrodek.. Im prędzej jeden z drugim to zrozumie tym prędzej wyjdzie..... :) Podrawiam
wgl z tym benzo raz piszę 14 lat , raz 16 .... Clona poznałem w 2010 a gdzieś od 2012 brałem w ciągu... co daje ... hmmm... 12 lat .. kurwa nie jest aż tak źle haha musze zedytować post.
ODPOWIEDZ
Posty: 8189 • Strona 819 z 819
Artykuły
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.