Leki stosowane w leczeniu zaburzeń psychicznych.
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 648 • Strona 64 z 65
  • 712 / 215 / 0
@kropka855

antydepresyjną 2 x 100mg / doba
  • 455 / 300 / 0
01 kwietnia 2024GermanskiOprawca pisze:
Lol Panowie, ja wróciłem właśnie do amisanu, bo myślałem, że zwariuje.

Wróciło samopoczucie z czasów najgorszej depresji. Schodzenie z dawek jeszcze spoko, ale po zejściu do zera, na którym wytrzymałem koło tygodnia to:

- poczucie ogromnej samotności mimo wielu dobrych znajomych i przyjaciół,
- poczucie bezdennej pustki, braki czegoś czego brakowało mi od zawsze,
- frustracja z powodu swojego samopoczucia, wszyscy mnie irytował,
- zero wiary we własne osiągnięcia,
- głębokie poczucie winy,
- zawroty głowy, silny lęk, osłabiony wzrok,
- narastajaca z każdym dniem derealizacja,
- ciągle zmęczenie, wydłużony sen.

Ja właśnie dotarłem do apteki i uzupełniłem swoją dawkę xD

Ale kurwa, to co mnie zaczęło ogarniać to jakiś koszmar. Najgłebsza z najczarniejszych depresja, nie jakieś przygnębienie czy zły nastrój, ale czarna choroba.

Jak istnieje faktycznie piekło, to tak właśnie wygląda.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim dużo zdrowia.
Ja też się tak czuję jak odstawiłem teraz wszystkie leki. Wenlafaksyne i amisan. Tylko, że ja uważam że trzeba się z tym zmierzyć bo to się właśnie nazywa odczuwaniem swoich prawdziwych emocji, a nie wiecznie przytłumiona egzystencję przez te proszki
  • 3395 / 527 / 2
Jakie przytłumienie co Ty opowiadasz, wenla i amisan nie wyobrażam sobie życia bez tych leków, jak mi się psychoza włączała głosy itd

Ja ostatnio jak odstawiłem te leki? Paranoja jakaś, brain zapsy itd nie ma opcji jestem na nie skazany chyba do końca życia..
"Ty mi powiesz nie rób nic: ja Ci powiem i tak już wiele zrobiłeś."
  • 959 / 163 / 0
Ja to odczuwam zbyt dużo emocji od zawsze i mam za dużo myśli w głowie więc przytłumienie tego po amisulprydzie to bardzo porządny stan.
  • 712 / 215 / 0
05 kwietnia 2024tosieniedzieje pisze:
01 kwietnia 2024GermanskiOprawca pisze:
Lol Panowie, ja wróciłem właśnie do amisanu, bo myślałem, że zwariuje.

Wróciło samopoczucie z czasów najgorszej depresji. Schodzenie z dawek jeszcze spoko, ale po zejściu do zera, na którym wytrzymałem koło tygodnia to:

- poczucie ogromnej samotności mimo wielu dobrych znajomych i przyjaciół,
- poczucie bezdennej pustki, braki czegoś czego brakowało mi od zawsze,
- frustracja z powodu swojego samopoczucia, wszyscy mnie irytował,
- zero wiary we własne osiągnięcia,
- głębokie poczucie winy,
- zawroty głowy, silny lęk, osłabiony wzrok,
- narastajaca z każdym dniem derealizacja,
- ciągle zmęczenie, wydłużony sen.

Ja właśnie dotarłem do apteki i uzupełniłem swoją dawkę xD

Ale kurwa, to co mnie zaczęło ogarniać to jakiś koszmar. Najgłebsza z najczarniejszych depresja, nie jakieś przygnębienie czy zły nastrój, ale czarna choroba.

Jak istnieje faktycznie piekło, to tak właśnie wygląda.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim dużo zdrowia.
Ja też się tak czuję jak odstawiłem teraz wszystkie leki. Wenlafaksyne i amisan. Tylko, że ja uważam że trzeba się z tym zmierzyć bo to się właśnie nazywa odczuwaniem swoich prawdziwych emocji, a nie wiecznie przytłumiona egzystencję przez te proszki
Cooo, ja w ogóle nie uważam, że mam jakąś PRZYTŁUMIONĄ egzystencję. Na lekach jest normalnie, odczuwam wszystkie emocje normalnie, a właśnie bez Amisanu wszystko miałem zagluszone przez natłok tych wszystkich negatywnych emocji, negatywnych myśli i braku nadziei. Na lekach wszystko hula jak trza.

Chociaz rozumiem Cie, ja też bym wolał w sumie żyć bez leków. Ale na to przyjdzie czas - najpierw muszę obgadać to co się stało z lekarzem i terapeutą.
  • 959 / 163 / 0
U mnie to wygląda tak że może i staram się lekami przygłuszyć nadmiar myśli i emocji, ale wtedy właśnie czuję się normalnie, nie jestem jakiś ogłupiony czy spowolniony. Chyba jest po prostu tak jak powinno być i byłoby gdybym nie miał żadnych zaburzeń. Zresztą, wystarcza mi do tego dobrze dobrany antydepresant i tylko te 200 mg amisulprydu, to chyba nawet nie jest najniższa dawka przeciwpsychotyczna ale mi wystarcza.
  • 3395 / 527 / 2
Ja biorę 400mg co poranek i wieczorem, zero schiz, zero psychoz, rewelacyjny lek.
"Ty mi powiesz nie rób nic: ja Ci powiem i tak już wiele zrobiłeś."
  • 959 / 163 / 0
Ciekaw jestem wyższych dawek ami, nie takich jak stosowane w schizofrenii ale 300-400 mg. Myślę że to za mało żeby był efekt sedacji ale pewnie wpływ na nastrój i stabilność emocjonalną będzie wyczuwalny. Inna sprawa że czuję się teraz dobrze i nie ma potrzeby brać więcej ale nie umiem się powstrzymać przed zwiększaniem dawek leków, tak samo miałem z dragami czy alkoholem, nigdy nie było dość. W sumie to już pewnie dawno bym wjechał na większą dawkę gdyby nie cena, bez refundacji to jest drogi lek ale może to i lepiej.
  • 3395 / 527 / 2
Zdecydowanie lepiej przegibać w psychiatryku jeden miesiąc i wbić sobie w papiery schizofrenię i płacić za lek kilka złotych niż 400 czy tam ile on kosztuje ;)
"Ty mi powiesz nie rób nic: ja Ci powiem i tak już wiele zrobiłeś."
  • 959 / 163 / 0
Byłem w psychiatryku parę tygodni ale stwierdzili zaburzenia osobowości o czym mówiono mi już w liceum. Na szczęście amisulpryd nie kosztuje aż tyle, paka 200 mg to 60 zł, więcej płaciłem za arypiprazol a teraz daję 120 za wortioksetynę. Nie zarabiam za dużo ale nie pijąc mam dość pieniędzy na te rzeczy.
ODPOWIEDZ
Posty: 648 • Strona 64 z 65
Artykuły
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.