Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7345 • Strona 729 z 735
  • 412 / 31 / 0
17 lutego 2024WujekMorda pisze:
@ mmigotka Po miesięcznym ciągu schodziłaś tnąc dawki?? I mówisz że byś ściany wydrapala?? Pomyśl co w bani ma człowiek który bierze przez 14 lat i nagle jest opcja że leku zabraknie.... Wszystkie skręty świata mogą się wtedy schować. Koszmar to jest za mało żeby określić to co się dzieje. Kurwa ja jakbym chciał z tego wyjść to bym chyba musiał przez minimum pół roku się bawić w cięcie dawek z próbą odstawienia totalnego na końcu.... Dobrze że przez to nigdy nie będę przechodził bo zdecydowałem że benzo pozostaną ze mną do końca życia. Biorę niewiele bo 0.7 do 1.5 alpry albo klona na dobę ale brał będę 4eva na insomnię z jaką borykam się już od 9roku życia. Coś brać muszę żeby zasnąć i nie zwariować. A jeśli alternatywą jest zolpidem albo jakieś neuroleptyki to ja już wolę pozostać przy tych małych dawkach benzo ;)
Nie ma chuja żeby ostawić tak CT. Ja miałem dwie takie próby, raz jak chciałem sam z siebie, a raz jak mi zabrakło. Obie sytuacje zakończyły się takim popierdoleniem i halunami, że wszystko byś oddał żeby tylko chociaż połówkę wrzucić i czuć się lepiej. Wytrzymałem niecałe 3 dni i było trzeba oganąć coś, bo inaczej to chyba psychiatryk.
Pół roku to za krótko żeby zejść z tego po takim czasie. Ja się zastanawiam czy ta cała odstawka i ilości brane przez lata nie będą lepiej załatwione tak jak mówisz, czyli branie małych ilości regularnie. Działania i tak nie czujesz, a jedyne co się czuje to brak tej zwały, a i tak jest chujowo.
zolpidem przy takim czasie brania też chuja daje, nie dość, że trzeba zjeść jakieś chore ilości to i tak nie pomaga, a tylko lęki i paranoja wzrasta.
Nawet moja lekarka, z która odstawiam już w chuj czasu myślała, czy by nie zostać na minimalnych ilościach na stałe, skoro tak źle reaguję na ścinanie do zera.
Ja też na bezsenność od dziecka, przewinęło się już tyle leków, że masakra. Tylko benzo umiało pomóc, ale też do czasu. Teoretycznie sen jest w dużo gorszy, ale wole przespać cokolwiek nawet po lekach niż nie spać wcale. A te wszystkie lata brania leków na sen nawet jak jakość snu psują to chociaż da się jakkolwiek usnąć.
No i kolejne pytanie, ile czasu po rzeczywistym wyzerowaniu będzie organizm potrzebował, żeby w końcu normalnie spać. Według ashton manual'a bedzie masakra przez pewien czas, ale po pewnym czasie zmęczenia organizm będzie sam się domagał snu.
To jest tak przejebane, że w głowie się nie mieści.
  • 944 / 16 / 0
Potrzebuje poradę , w jakich dawkach i w jakim czasie odstawic clonazepam 1,5mg?
  • 2828 / 483 / 0
*machający papież*
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 9 / 1 / 0
A tak czysto teoretycznie, w przypadku 0,5 mg clona dziennie? Wskoczyć od razu na diazepam i taperować go raz w tygodniu, czy przyspieszyć trochę z obcinaniem dawek?
Aktualnie podgryzam 0,5 mg dziennie i pasowałoby mi z tego zejść, do tej pory jadłem co 2-3 dni ale ostatnimi czasy przygrzałem trochę mocniej i teraz lecę na 0,5 mg niestety codziennie.
  • 412 / 31 / 0
Pewnie nie musisz ciąć, obserwuj jak się czujesz. Jak bardzo źle, ale nie sądzę to wtedy rolki.
Walisz małe ilości czegoś co długo działa, już lepiej jak sobie zejdziesz na tydzien-dwa 0.25 i potem zerować.
Podstawa to jak się czujesz i co się dzieje i od tego trzeba zacząć, ale przy takich ilościach zmniejszenie dawki i zerowanie.
  • 2828 / 483 / 0
Schodziłem w szpitalu miesiąc z 4 tabletek benzo. Od ostatniej mikrodawki minęło 2 tygodnie, te najgorsze objawy minęły ale nie jestem w stanie funkcjonować z tą nerwica. Obawiam się że to mój problem który benzo po prostu leczylo. Tak dosłownie leczylo.
Niestety dzisiaj już czara goryczy się przelała i zjadłem tabletkę żeby chociaż wyciszyć te nerwobóle kłucia duszności i te stan nerwicowy.
Zaczynam rozważać czy to choroba która po prostu jest i będzie czy tylko niekończące się miesiącami objawy.
Nie wiem jak miałbym to pokonać bo walczę z tym już rok teraz osiągnąłem duży sukces ale ja chyba jestem skazany na te bzd.
Ludzie którzy przeszli detox mam wrażenie nie mają takich problemów jak ja.
Mam obstawę SSRI i pregabaliny w dawkach leczniczych ale to niewiele daje. Nie mam już pomysłu. Lekarze są bardzo mało wyspecjalizowani. Jedyny dobry lekarz mi zaproponował relanium i w 18 tyg bym zszedł z diazepamem ale jeszcze się ludze że może za miesiąc będzie już wszystko dobrze. Bardzo trudna sytuacja.
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 2259 / 586 / 0
@ pomasujplecki Kolego, bo tak od jakiegoś już czasu przyglądam się Twojej Syzyfowej walce z uzależnieniem Benzo.
Powiedz mi no, a nie przyszło Ci do głowy że masz w mózgu "rany" takie jak przyznajesz w tym poście i że tak naprawdę benzo pozostanie już z Tb w jakiejś formie do końca Twoich dni jako remedium na Twoje skazy.... A Tobie jedyne co pozostało to zamiast walczyć -pogodzić się z tym i po prostu żyć z tym.

Cierpię na strawszliwą insomnię . Nie ma mowy żebym bez wsparcia benzo (małego bo na poziomie 1mg klona/alpry) zasnął. Alternatywą jest np walenie pregabaliny z alkoholem albo wpierdalanie się co raz bardziej w neuroleptyki ( ketrel ) - A jeśli dopuszczę do tego żeby jakimś cudem nie spać 3 doby zaczyna się u mnie w głowie taka psychodela że jak raz do tego dopuściłem to mnie zbierali z asfaltu i od razu zawieźli do psychiatryka. Z tego wszystkiego już wolę wpierdalać przed snem dawkę benzo i żyć normalnie niż babrać się w psychotropach różnej maści bo wiem że funkcjonowanie całkiem na trzeźwo bez niczego już jest dla mnie nie możliwe.

[tak wiem że jestem monotematyczny z tą bezsennością ,ale jednak... ]

Przestań drillować te mikro dawki. Życie ze wsparciem benzo wcale nie jest przekleństwem.
  • 2828 / 483 / 0
Mam bardzo podobne spojrzenie.
Niestety.
Dam sobie czas do 1 marca.
Co mi tam.
Jak dalej będę upośledzony lękowo to wracam do stałych dawek. Myślę że to będzie 2x2 bromka6.
I co tu więcej mówić. Poprostu dzisiaj wiem że biorąc dawkę broma na którą mam tolerancję, słyszę tylko od rodziny zadowolonych (po detoxie jestem więc sprawdzają moje samopoczucie) że w końcu dobrze wyglądam ಠ_ಠ
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 668 / 96 / 0
A ja tak z innej beczki. Często przyglądam się na forum dla ludzi z padaczką i tam piszą ludzie ze biorą po 2,3 czy nawet 4 leki na padaczkę i widzę że piszą że sam Clon to trochę za mało. Dlatego ja tak myślę czy nie można by było łączyć małe dawki Clona i Pregabaliny i żyć. Mój lekarz mówi że tak się nie leczy padaczki. Ja na to że wlproinianow nie będę jadał, znowu On do mni że jest przecież dużo leków przeciwpadaczkowych. Stanęło na tym że do tego wiosny mam na razie brac 1-1,5 mg Clona i 300 Pregabaliny. Skonsultować to z moim nowym neurologiem i będziemy myśleć. Nie bronie Clona ani Pregabaliny tylko nie widzi mi się na pewno jeść Wlproinianow ewentualnie może karbe. Lamirtin bym chętnie spróbował. Poprawcie mnie jeśli się mylę.
Jeszcze jest za wcześnie by było już za późno
  • 627 / 146 / 0
Uważam, że pewna część osób ma w sobie jakieś deficyty - czy to uwarunkowania genetyczne, czy po przebytych traumach, że po prostu te leki z nimi zostaną na stałe - bo tylko tak mogą jakoś egzystować.

Nie sądzę, żeby medycy byli w stanie to rozkminiać, a nawet jak w kontekście psychologicznym wydobędziecie to z siebie, nie jest powiedziane, że wszystko da się przepracować terapią i pogadankami.

Może lepiej w ten sposób, niż żeby kogoś nie było wcale...
ODPOWIEDZ
Posty: 7345 • Strona 729 z 735
Artykuły
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.