Dział poświęcony tematowi kontroli recept lekarskich u farmaceuty.
ODPOWIEDZ
Posty: 844 • Strona 79 z 85
  • 98 / 20 / 0
Na wystawienie recepty mają też wpływ inne czynniki. Jeżeli kolega Krzyś czy inny Miś dostał bez problemu, to nie koniecznie może oznaczać że mi też wypisze. Bo może Miś miał już podkładkę w postaci wcześniejszej recepty od innego lekarza, dokumentacje medyczną uzasadniającą branie leku albo po prostu trafił na dobry dzień konowała. Tak, owszem - zdarzało się że raz bez problemu dostawało się co się chciało a innym razem bez uzasadnienia ta sama osoba odrzuciła moją prośbę, albo zrealizowała ją tylko w części.
  • 100 / 8 / 0
Jak dostaliście pierwszą receptę na clonazepam? Z mojego doświadczenia z 10 lekarzami nigdy nikt nie proponował mi klonazepamu. Na problemy psychiatryczne tylko cloranxen, lorafen, alpra. Bez wcześniejszych recept nikt tego nie wypisze, a jak powiesz że chcesz klony to tym bardziej nie. To dla udających alkoholików albo padaczke? Niektórzy twierdzą że im nawet lekarz rodzinny wypisuje po kilka opakowań klonów co jest dla mnie niepojęte, nie mówiąc o zaświadczeniach których uzyskanie jest ekstremalnie trudne. Szczerze mówiąc gdyby nie e-recepty to w ogóle nie widzę realnego sposobu by mieć normalne źródło benzo lub jakiekogolwiek leku, czy co i w jakiej dawce lekarz decyduje wg wlasnego wydzimisie i ma sie na to niewielki wpływ, jak ktoś bierze codziennie to się skończy katastrofą.
  • 4470 / 2052 / 1
W piątek 25.11 Ministerstwo Zdrowia wystosowało do lekarzy monit w którym uczula na problem nadużywania przepisywania leków z grypy "Z" (nasenne, o krótkim zalecanym czasie stosowania) i "P" (w szczególności benzodiazepiny, literalnie wskazany lorafen, klonazepam, oskazepam, alprazolam i diazepam i "inne o podobnym działaniu") dla osób, które są "nowymi pacjentami", bądź poszukują porady w formie cyfrowej.
Generalnie wskazano na unijne programy profilaktyki antyuzależnieniowej i ostatnie artykuły w prasie i mediach w których opisano łatwość w zdobyciu tych leków, problem nadużywania przez osoby które "są nieświadome długotrwałych skutków stosowania leków" oraz skutki społeczne takiego uzależnienia.

Poinformowano, iż osoby u których zachodzi podejrzenie uzależnienia należy kierować do poradni specjalistycznych ds uzależnień (wskazano w załączniku listę poradni w podziale na województwa) i na końcu wskazano potencjalną odpowiedzialność karną i korporacyjną w stosunku do lekarzy które świadomie przepisują leki nie wskazane, lub nie potrzebne pacjentom. Jest też informacja, że podobnej treści monit zostanie w najbliższym czasie skierowany do personelu aptecznego, by ten w przypadku podejrzenia, częściej konsultował się z lekarzami celem potwierdzenia celowości wystawienia danej recepty, lub wyłapywał osoby, "które realizują recepty na takie same leki, a wystawione przez innych lekarzy w tym samym czasie" (sic!).

Wydaje mi się, że to tylko dupochron dla ministerstwa, ale może być też sytuacja w której zaczęli dostrzegać wreszcie problem i coś z tym robić. Jakbyście mieli kłopoty jakieś szczególne z dostaniem swoich ulubionych cukierków dajcie znać.
  • 119 / 26 / 0
Wysłało monit, czyli 95% lekarzy będzie to miało w dupie

"wskazano potencjalną odpowiedzialność karną i korporacyjną w stosunku do lekarzy które świadomie przepisują leki nie wskazane"

Dobra albo ja jestem debilem, albo ktoś kto pisał ten art, jak ma się odpowiedzialność korporacyjna do lekarzy?
  • 1417 / 149 / 0
postawmy sprawe na tyle jasno , że to są leki i narkotyki jednocześnie .. nie wiem po co rząd się w to miesza i jak niby ma stwierdzać ze ktoś nadużywa? wiadomo ze pisanie przez lekarza np 4 opakowań jakiegoś leku co miesiąc jest podejrzane ale jak ktoś używa w granicach przyzwoitości to normalnie będzie te leki dostawał jak dotychczas .. już bez kitu. Nie srajcie żarem. Tak samo kodeine ludzie walą a rząd o tym nie wie ? i to bez recepty , co z tego ze mogą komuś nie sprzedac 2 opakowań naraz, obleci pare aptek. Takie szukanie jakiegoś problemu tam gdzie go nie ma tak naprawdę.
  • 119 / 26 / 0
Obstawiam że finalnie na nfz, jak pacjent ciągnie benzo dłużej niż 3 miechy + nie ma padaczki to bana od razu wyłapie, jak prywatnie i recki na 100% odpłatności to dalej będzie bez zmian xD
  • 4470 / 2052 / 1
27 listopada 2022drakan9 pisze:
Wysłało monit, czyli 95% lekarzy będzie to miało w dupie

"wskazano potencjalną odpowiedzialność karną i korporacyjną w stosunku do lekarzy które świadomie przepisują leki nie wskazane"

Dobra albo ja jestem debilem, albo ktoś kto pisał ten art, jak ma się odpowiedzialność korporacyjna do lekarzy?
Najwidoczniej jesteś! Wszyscy lekarze odpowiadają przed swoją korporacją - samorządem lekarskim. W praktyce kary nakładane za złamanie prawa nie są wydawane na podstawie prawa karnego, a na podstawie odrębnych przepisów określonych przez samorząd lekarski (podstawa prawna - 17 art Konstytucji RP z 1997 roku). Korporacja może nakładać kary z zakazem wykonywania zawodu włącznie!


Co do 95%. Zapewne tak jest. Jak napisałem - najpewniej do dupochron, że Ministerstwo coś robi, jak zapytają dziennikarze na następnej konferencji.


Ps. https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7 ... rects=true tutaj jeden z artykułów które są wspomniane.
  • 441 / 83 / 0
https://pulsmedycyny.pl/benzodiazepiny- ... ny-1170369

Ciekaw jestem, czy media nakręcające te afery zdają sobie sprawę ze skali zjawiska, tego jakich problemów mogą narobić zwyczajnym ludziom, a przy okazji medykom - w praktyce przecież wydolność takiego pracownika spadnie, odporność na stres leci na łeb, na szyję, albo zląduje na L4 z zaburzeniami społecznymi, lękowymi, straci pracę, status społeczny, etc.

Czy ktoś wierzy w to, że Ministerstwo, NFZ i urzędasy od papierków, zbudują w tym kraju kompleksowy system ochrony zdrowia psychicznego, oddziały redukujące szkody i objawy odstawienne, skoro więcej się tego zamyka, niż otwiera, pracownicy uciekają, a bez opieki pozostają nawet dzieci?
Przecież nikt nie dostrzega tego typu problemów, tylko wydaje się oświadczenia, w których obwinia się ludzi niechcących pracować na danych warunkach, zamiast dojść do przyczyny, dlaczego oddział/placówkę, trzeba było... zamknąć.

Ma być jeszcze drożej i jeszcze ciężej, z większym rozwojem szarej strefy i specyfików niewiadomego pochodzenia? Czyli powtórka z czasów zatruć dopalaczami? Tu - zamiast pobudzenia, przyjmując depresant niewiadomego pochodzenia, zamiast szukania ratunku na SOR, można się po prostu nie obudzić.

Od czasu COVID-a, życie tak daje popalić, że trzeba jeszcze postraszyć lekarzy, a część pacjentów - być może, postawić w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia? Aha, świetnie. Przyjdą krawaciarze, pstrykną i rozwiążą się wszelkie problemy... dokładnie te, które na poważnie mogą się zacząć, przy braku dostępu do leku. Taki tam paradoks...

W praktyce to nic innego, jak próba eliminacji z rynku pracy części pacjentów, którzy mają pisane leki na siebie, a kolejny boost dla korpo-szczurów z dużych miast, którzy wymieniają się banknotami i foliówkami bez żadnych śladów w rejestrze... jeszcze mogących sobie na to pozwolić finansowo.
  • 100 / 8 / 0
Mam jakieśtam doświadczenie z ereceptami więc niedługo może sprawdzę czy w ogóle będą jeszcze pisać benzo bez tych chorych zaświadczeń które uzyskuje 1% pacjentów.
Pytanie trochę inne, jak z punktu widzenia prawa wygląda to że np ktoś 'sprzedaje' kontakt do lekarza tzn placi sie mu cośtam a ktos ci podaje jakiegoś magika u którego dostaje recepty? Jest to jakoś karane, interpertowane jako próba wyłudzania recept czy czegośtam? Albo np sie okaże że ten ktoś robił coś nielegalnego to później mogą wzywać jako świadka/podejrzanego w sprawie?
  • 4470 / 2052 / 1
Z punktu widzenia prawa karnego nie sądzę by to ścigano. Jednakże w takich lekarzy ściga się mocno w ramach odpowiedzialności zawodowej. Na każdy walnym jest wniosek do sądu koleżeńskiego co najmniej jeden o nadużycia. Bywa że 5 - 7 nawet. Jednak kary wysokie (czyli zakaz wykonywania zawodu) rzadko zapadają. Najczęściej nagany, pouczenia i kary finansowe.
ODPOWIEDZ
Posty: 844 • Strona 79 z 85
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.