Dział poświęcony zapytaniom użytkowników wobec ich spraw bieżących.
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
  • 989 / 76 / 0
Gdyby jednego ze swoich pacjentów (X) terapeuta prywatny poprosił o załatwienie swojemu drugiemu pacjentowi (Y) dragów, to kto odpowiada prawnie i za co, kiedy owe dragi zostaną załatwione i dostarczone do drugiego (Y) z pacjentów przez pacjenta pierwszego (X)? Ta osoba (terapeuta), która prosi o załatwienie komuś dragów, będąc jednocześnie osobą, co do której się ma sporo zaufania, czy ta osoba (pacjent X), która załatwiła, czy obydwie plus trzecia (Y), która kupiła, posiadała i użyła? Dodatkowo: osoba załatwiająca (X) posiada dowód (bezprawne nagranie uzyskane z "podsłuchu" sesji terapeutycznej, czyli tak zwany dowód z zatrutego drzewa), który w stu procentach wykazuje, kto poprosił kogo i o co, kto załatwił i co, ale nie dla kogo (chyba że numer telefonu i przypisana do niego osoba się liczy).
Egoista, ale miły.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
  • 1077 / 280 / 0
Japierdole.

Na bank należy się tu:

- wsadzić do pierdla ćpuna, który narkotykami chce leczyć chorą osobę,
- terapeutę wypierdolić z roboty i zapewnić zakaz wykonywania zawodu do końca życia,
- choremu zapewnić lepszą opiekę i doradzić lepszy dobór znajomych / terapeutów
  • 989 / 76 / 0
Myślę, że TERAPEUTA popełnił przestępstwo udzielania (ułatwiania) innej osobie środka odurzającego:

Art. 58. [Udzielanie innej osobie środka odurzającego. Nakłaniane do użycia środka]

1. Kto, wbrew przepisom ustawy, udziela innej osobie środka odurzającego, substancji psychotropowej lub nowej substancji psychoaktywnej, ułatwia albo umożliwia ich użycie albo nakłania do użycia takiego środka lub substancji, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

2. Jeżeli sprawca czynu, o którym mowa w ust. 1, udziela środka odurzającego, substancji psychotropowej lub nowej substancji psychoaktywnej małoletniemu lub nakłania go do użycia takiego środka lub substancji albo udziela ich w znacznych ilościach innej osobie, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

PACJENT X (załatwiający) również popełnił przestępstwo udzielenia, bo nie chciał osiągnąć korzyści majątkowej, jedynie udzielić (ułatwić) dostęp do użycia narkotyku. Chyba że to może być odczytane jako chęć zdobycia korzyści osobistej, wtedy i TERAPEUTA I PACJENT X popełniają przestępstwo:

Art. 59. [Udzielanie innej osobie środka odurzającego celem osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej]

1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, udziela innej osobie środka odurzającego, substancji psychotropowej lub nowej substancji psychoaktywnej, ułatwia użycie albo nakłania do użycia takiego środka lub substancji, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

2. Jeżeli sprawca czynu, o którym mowa w ust. 1, udziela środka odurzającego, substancji psychotropowej lub nowej substancji psychoaktywnej małoletniemu, ułatwia użycie albo nakłania go do użycia takiego środka lub substancji, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Pozostaje jeszcze kwestia posiadania. Tutaj TERAPEUTA nie odpowiada za nic, bo nic nie posiadał. Posiadał jedynie PACJENT X i później PACJENT Y.

Czyli co?
TERAPEUTA: Art. 58. lub Art. 58.
PACJENT X: Art. 58. lub Art. 59. i Art. 62.
PACJENT Y: Art. 62.

Najbardziej przerąbane ma więc PACJENT X, chyba że można to wszystko uznać jako ZLECENIE ZAKUPU/UDZIELENIA NARKOTYKÓW? Jest w ogóle coś takiego?
Egoista, ale miły.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
  • 25 / 2 / 0
Ja pierdole x2.
Jeśli to nie żarty to terapeuta powinien natychmiast wylecieć na zbity pysk i otrzymać dożywotni zakaz wykonywania zawodu. Do takich osób chodzą ludzie chorzy z problemami oczekujący pomocy a taki ktoś może nieźle namieszać w psychice, skoro jest zdolny do załatwiania dragów pacjentom i chuj wie co jeszcze.
Osoba x normalnie za handel, szkoda że nie dają wyroków za bycie debilem. Pacjent y mam nadzieję, że nie poniesie konsekwencji.
Cały czas jednak mam nadzieję, że to głupi żart, a jeśli nie to w tej chwili normalnie się załamałem, że takie jednostki żyją na tym świecie.
  • 989 / 76 / 0
To teoretyczna sytuacja, ale nie żart.
Egoista, ale miły.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
  • 989 / 76 / 0
Dodatkowe informacje do sytuacji teoretycznej:


PACJENT Y brał amfetaminę/kryształ we Stolicy "medycznie", gdzie owo "medyczne" branie amfetaminy nadzorowane było przez PSYCHIATRĘ, który jest znajomym TERAPEUTY.
TERAPEUTA mieszkał we Stolicy, tak jak PACJENT Y i PSYCHIATRA.
TERAPEUTA i PACJENT Y przeprowadzili się do pewnego dużego miasta na Podlasiu (nie razem, bo przecież nie byli parą, ale kto ich tam wie).
PACJENT Y traci kontakty. Mówi o tym TERAPEUCIE.
TERAPEUTA poznaje PACJENTA X, który przychodzi do TERAPEUTY i opowiada o swoich problemach narkotykowych i różnych innych. Został świeżo "wypuszczony" z pewnego dużego ośrodka w pewnym małym mieście na Podlasiu.
TERAPEUTA pyta PACJENTA X o to, czy jest dilerem. PACJENT X zaprzecza.
Kilka kolejnych wizyt dalej TERAPEUTA wspomina PACJENTOWI X, że PACJENT Y potrzebuje "medycznie" amfetaminy.
PACJENT X dostaje od TERAPEUTY numer telefonu PACJENTA Y. Rozmawiają. PACJENT X kupuje amfetaminę za pieniądze PACJENTA Y od DILERA, a następnie wręcza PACJENTOWI Y amfetaminę.
Dzień, dwa później PACJENT Y informuje PACJENTA X, że cała "medyczna" feta została wyćpana w kilka dni, a było jej sporo.
PACJENT X wkurwia się na TERAPEUTĘ za nieprofesjonalność, na samego siebie za głupotę i debilizm, a potem przychodzi na sesję, wyrzuca flaki na stół. Sesja zostaje potajemnie NAGRANA przez PACJENTA X.
TERAPEUTA wspomina w pewnym momencie, że "ale to on chciał" i dodaje, że widocznie "medyczne" użycie amfetaminy wymknęło się spod kontroli, mimo że wcześniej PACJENT Y był pod kontrolą PSYCHIATRY, który był i jest znajomym TERAPEUTY, ale zostaw w Stolicy.
TERAPEUTA oddaje mu wszystkie pieniądze, które od niego wziął, gdy ten mówi o tym, że chce, żeby zwrot pieniędzy nastąpił.
Niedługo PACJENT X spotka się z PAPUGĄ w celu obgadania całej sprawy i przesłuchania NAGRANIA.

Taka teoretyczna sytuacja. Całkowicie zmyślona i niezgodna z prawdą. Ale to nie żart.
Egoista, ale miły.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.