mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
Ale uboki są duże w porównaniu do benzo. Dodatkowo kulawa logika, skoro neuro są przepisywane doraźnie, równie dobrze można to samo zrobić z benzodiazepinami. Większość ludzi poradzi sobie, jedna albo dwie noce gorszej jakości
Za to są ludzie, na których neuro nie działają (Jak ja). Tak jak powiedziałem, one tylko wymuszają sen, ale mogą nie poradzić sobie z szalejącymi myślami. Dla takich ludzi niszczące jest leżenie trzeci albo czwarty raz z rzędu przez kilka godzin nie mogąc zasnąć, nawet po wpierdoleniu tych głupich neuroleptyków. A efekty uboczne, w odróżnieniu od snu, się pojawiają :)
I dla takich osób przy rozwiązaniu doraźnym liczą się efekty, bo chcą przespać pierwszy raz od dawna te zjebane osiem godzin. To, że nie prześpią nocy na odstawce, to naprawdę najmniejszy kłopot. Bo przynajmniej te kilka-kilkanaście nocy prześpią jak normalni ludzie, ale psychiatrzy tego nie rozumieją
Wierze w ich dobre intencje, no ale kurwa.
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
a powierzchnia okazuje się dnem głębi."
Stanisław Ignacy Witkiewicz
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
Nasennie dobra jest amitryptylina ale nie łączy sie jej z trazodonem
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
bo w ulotce pisze że to efekt uboczny
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Polacy a marihuana w 2025 roku: Co mówią najnowsze badania?
Palenie marihuany na mrozie: Dlaczego „faza” uderza dopiero po wejściu do ciepła?
Stoisz na balkonie, skulony w kurtce, przestępując z nogi na nogę. Jest minus pięć stopni. Odpalasz jointa, zaciągasz się mroźnym powietrzem i… masz wrażenie, że to nic nie daje. „Słaby temat?” – myślisz. Dopiero gdy wchodzisz do ciepłego salonu i zdejmujesz czapkę, rzeczywistość uderza Cię z siłą pociągu towarowego. Nogi robią się miękkie, a głowa nagle waży tonę.
Sandomierz: Mężczyźnie grozi 10 lat więzienia za 60g liści konopi?
Policjanci z Sandomierza zatrzymali 42-latka, u którego znaleźli amfetaminę i marihuanę. Prawdziwe „znalezisko” czekało jednak w ogrodzie. W krzewie tui policja odkryła 60 gramów suszu. Sprawa jest poważna, mężczyźnie grozi 10 lat. Jest tylko jeden problem: zdjęcie policyjne pokazuje coś, co bardziej przypomina liście lub herbatę konopną niż marihuanę.
Parlamentarny Zespół ds. Depenalizacji Marihuany zawiesza prace
Rok temu politycy obozu rządzącego ogłosili wielki, historyczny projekt: pierwszy w Polsce Parlamentarny Zespół ds. Depenalizacji Marihuany. Miało być nowocześnie, postępowo, europejsko. Miał być projekt, miał być progres, miało być „po wyborach ruszamy pełną parą”.
