o ibogainie dawkowanie i nie tylko.
Moze sie komus przyda
(jakosc tlumaczenia przez kolesia nie powala)
paniKetamina pisze:dla madrych ibogainowcow 2 gramy HCL jak tego uzyc ma 70 kg dziewcze? czytalam ze ma byc iles tam mg na kilogram masy ciala. Nie chce ani przedawkowac ani zmarnowac towaru bo zaplacilam 1800 zl z aniego;>
dwa dni nie spalam,wizji nie bylo zadnych,tylko takie dziwne uczucie nie wiem jak je opisac.potem przez kolejne 4 dni zmeczenie jak po 100 km maratonie,zmeczenie psychiczne i fizyczne. Potem samopoczucie ok,depresji na ktora cierpie brak aczkolwiek nie wiem czy to zasluga tego czy ketaminy ktora rowniez stosuje srednio co dwa tyg
w planie mam jeszcze sprobowac ale teraz juz sie bede troszke bardziej bala chyba tego:P potym jak sie czulam przez pare dni widze ze to nie przelewki!
Fakt zazylam 1/3 dawki ktora powinnam uzyc,ale dzieki temu widze ze z ibogaina trzeba ostroznie bo to nie przelewki. szczescie ze nie musialam wtedy isc do pracy.Na pelna dawke ibogainy to trzeba tak z tydzien wolnego miec.
ktory byl wjebany w brauna i dzieki niej wyszrdl i jezdzil po usa
i innych ludzi z niej wyciagal ktorzy byli w ciagu on w tym dokumencie
kilkukrotnie powtarzal ze pod wplywem tego srodka nie wolno brac zadnych innych substancji jak przeprowadzal terapie to do gosci nawijaj ze nie kiwnie palcem poki mu wszytkich narkotykow nie oddadza ktore maja w domu typ jeszcze nawijal cos ze trip jest
na zasadzie efektu tunelu
HAMOWANIE UZALEŻNIEŃ PRZEZ ANTAGONISTÓW RECEPTORA NMDA:
HISTORIA ODKRYCIA I MECHANIZM DZIAŁANIA ibogainy
http://rabbit.if-pan.krakow.pl/~popikp/ ... ne_pl.html
Piotr Popik, Instytut Farmakologii PAN, Kraków
alchemist pisze:Przez te dwa pierwsze dni dość "normalnie" funkcjonowałaś czy w łóżku spędziłaś cały czas?
Lekko mnie przygniotło po 2 tyg mikro-dawkowania, zakończonego 6gr korzenia w ostatnią noc cyklu... byłem trochę wyschizowany, miałem wkręte, że w każdej chwili może mi stanąc serce..biło w jakiś dziwny sposób, a ja ogólnie czułem się jak zamknięty w trumnie - fakt faktem s&s nie było idealne..next time przywiąże większą uwage.
Następny dzień spędziłem pod znakiem depresji i lekkiego nieogaru, ale już nastepne dni były o wiele lepsze, a mianowicie wzrost motywacji oraz ogólne, pozytywne spojrzenie na siebie i świat dookoła, a że było to lato, a pogoda dopisywała, spacery okazały się uzdrawiające same w sobie..
PS: chciałbym zrobić typowy flood, jednak jak na razie się wstrzymam z powodu braku czasu, warunków itp.
Osobiście uważam, że najlepszą opcją (mimo, że najdroższą) jest sesja z jakimś ogarniętym prowiderem.
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Palenie marihuany na mrozie: Dlaczego „faza” uderza dopiero po wejściu do ciepła?
Stoisz na balkonie, skulony w kurtce, przestępując z nogi na nogę. Jest minus pięć stopni. Odpalasz jointa, zaciągasz się mroźnym powietrzem i… masz wrażenie, że to nic nie daje. „Słaby temat?” – myślisz. Dopiero gdy wchodzisz do ciepłego salonu i zdejmujesz czapkę, rzeczywistość uderza Cię z siłą pociągu towarowego. Nogi robią się miękkie, a głowa nagle waży tonę.
Narkotyki w starożytnym Egipcie i Mezopotamii? Archeolodzy mają koronny dowód
Nowe badania przenoszą nas w czasie o ponad 2500 lat. Odkryto dowód na to, że elity starożytnego Egiptu i Mezopotamii regularnie używały opium. Był to stały element ich życia. Prawdę ujawniło alabastrowe naczynko.
Marihuana a ciąża i płodność – badacze z UM Wrocław: „Nie ma bezpiecznej dawki”
Normalizacja marihuany w debacie publicznej idzie w parze z rosnącym przekonaniem, że to „naturalna” i mniej inwazyjna alternatywa dla farmakoterapii. Jednak najnowszy przegląd 64 badań przeprowadzony przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pokazuje, że THC nie jest obojętne dla układu rozrodczego ani dla rozwijającego się płodu. Eksperci wskazują, że kannabinoidy wpływają na centralne mechanizmy płodności, a skutki ich działania mogą być długofalowe – także dla przyszłych pokoleń.