Dział poświęcony zapytaniom użytkowników wobec ich spraw bieżących.
ODPOWIEDZ
Posty: 1370 • Strona 9 z 137
  • 322 / 2 / 0
Jeśli powołasz się na ten zapis, ląduje to do protokołu że świadek odmówił odpowiedzi na tej podstawie. I tak, może być to informacja dla śledczego lub prokuratora do drążenia dalej, tylko inną drogą.
W czerwonej tabletce było DMT z IMAO, a w niebieskiej końska dawska GHB. Dobrze wybrałeś, Neo.
  • 2878 / 21 / 0
Hahhaha %-D sory, ale to mnie rozbawiło :)
W praktyce to wygląda tak, że nie musisz odpowiadać i tyle - bez tłumaczenia się, czy powoływania na paragrafy.
Nemo tenetur se ipsum accusare
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 322 / 2 / 0
Jako świadek, w odróżnieniu od podejrzanego, masz obowiązek odpowiedzieć na każde pytanie. Przytoczony przez Pilotkę paragraf jest jedyną furtką, więc jeśli powiesz że odmawiasz odpowiedzi, znaczy to tylko jedno - rzecz jasna nie mówisz, że odmawiasz, bo nie chcesz wsypać matki która goni mefedron na mieście.
oczywiście zawsze można powiedzieć, że się nie wie albo nie pamięta, zamiast odmówić odpowiedzi.
W czerwonej tabletce było DMT z IMAO, a w niebieskiej końska dawska GHB. Dobrze wybrałeś, Neo.
  • 2878 / 21 / 0
Nie musisz odpowiadać, jeśli tym samym miałoby to oznaczać wsypanie siebie lub kogoś z rodziny - masz przecież przytoczony paragraf. A jeśli sprawa rozchodzi się o kogoś obcego, to co Ci zależy, by nie udzielać informacji? Nie rozumiem.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 322 / 2 / 0
Tylko wykazywałem, że jako świadek generalnie musisz odpowiadać. Jeśli sprawa dotyczy kogoś z rodziny, możesz odmówić odpowiedzi (udowadniając jednocześnie, że prawdopodobnie wiesz, że ma ona coś za pazurami), albo zasłonić się niepamięcią/niewiedzą w nadziei, że ta niepamięć/niewiedza nie wyda się nikomu podejrzana. A jeśli dotyczy to kogoś obcego - może to być twój serdeczny kumpel, który faktycznie w coś się wplątał, ale nie chcesz go pogrążać swoimi zeznaniami, bo wolisz go widywać w knajpie lub w pierdlu. Wtedy możesz próbować zasłaniać się niewiedzą.

edito@down: to ja się może prześpię jednak :))
Ostatnio zmieniony 29 stycznia 2014 przez psyclone, łącznie zmieniany 1 raz.
W czerwonej tabletce było DMT z IMAO, a w niebieskiej końska dawska GHB. Dobrze wybrałeś, Neo.
  • 507 / 11 / 0
Idk, wiem że pytanie głupie, podobnie zresztą jak polskie prawo. Taka naszła mnie rozkminka, wiadomo że na pytanie typu "czy przemycała pani heroinę z afganistanu w dupie wynajętego murzyna?" - nie powie "odmawiam odpowiedzi, bo narażę się na odpowiedzialność karną".

Odpowiedzi typu nie wiem, nie pamiętam, są bardzo wygodne, myk w tym, że czasem padają pytania na które nie da się odpowiedzieć "tak / nie / nie wiem / nie pamiętam". I co, mam tak panem śledczym siedzieć, milczeć i patrzeć sobie w oczka? ;-)

Dzięki za odpowiedzi.
NOWY DWOREK NOWE ŻYCIE
  • 2878 / 21 / 0
Jako świadkowi nie może Ci zadać takiego pytania. Jako podejrzanej przysługuje Ci prawo odmowy odpowiedzi.
Proste?
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 507 / 11 / 0
Proste, z tym że pisząc
Odpowiedzi typu nie wiem, nie pamiętam, są bardzo wygodne, myk w tym, że czasem padają pytania na które nie da się odpowiedzieć "tak / nie / nie wiem / nie pamiętam".
miałam na myśli część wstępną przesłuchania, przed którą także jestem informowana o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Rozmowa, dopiero później żmudne wklepywanie w komputerek.
NOWY DWOREK NOWE ŻYCIE
  • 2878 / 21 / 0
Bez różnicy. Ważne, czy jako świadek czy podejrzana - dalej już Ci podałem jasny podział jak możesz zareagować. Nie ciągnij już tego.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 63 / / 0
enough pisze:
W zasadzie próbuję się tylko upewnić, czy perspektywa roku w monarze jest w moim przypadku już w chwili obecnej jedyna, słuszna i nieubłagana.
Myślę, że niekoniecznie. Szybko znajdź byle jaką pracę, rozpocznij edukację na dowolnie gównianej szkole i zapisz się na jakąlkolwiek terapię, wszystkie te zaświadczenia działają na twoją korzyść i nawet w wypadku orzeczenia biegłych o uzależnieniu nie musi wystąpić koneiczność umieszczenia w MONARZe a np dokonczenia obecnej terapii
ODPOWIEDZ
Posty: 1370 • Strona 9 z 137
Newsy
[img]
Donald Trump podpisał ustawę rekryminalizującą produkty z konopi zawierające THC

Historyczny zwrot w amerykańskiej polityce konopnej. Prezydent Donald Trump podpisał ustawę budżetową, która zawiera kontrowersyjne zapisy. W praktyce oznaczają one rekryminalizację konopi w USA. Nowe prawo uderza w tysiące produktów z THC, w tym popularne Delta-8. To radykalne cofnięcie liberalizacji, którą Trump sam wprowadził, podpisując słynną ustawę Farm Bill w 2018 roku. Decyzja zapadła po tygodniach paraliżu rządu. Izba Reprezentantów przyjęła pakiet w środę, głosami 222 do 209.

[img]
"Zielone kliniki" w Polsce do likwidacji. Chcą zmian przepisów ws. marihuany

Do Ministerstwa Zdrowia skierowano pismo z prośbą o niezbędne działania dotyczące zasad ordynacji produktów leczniczych z konopi innych niż włókniste. - Projektowane przepisy stanowią odpowiedź na obserwowany w praktyce proceder komercjalizacji procederu ordynacji produktów konopnych poprzez masowe powstawanie tzw. zielonych klinik - wskazał petytor.

[img]
Palenie marihuany na mrozie: Dlaczego „faza” uderza dopiero po wejściu do ciepła?

Stoisz na balkonie, skulony w kurtce, przestępując z nogi na nogę. Jest minus pięć stopni. Odpalasz jointa, zaciągasz się mroźnym powietrzem i… masz wrażenie, że to nic nie daje. „Słaby temat?” – myślisz. Dopiero gdy wchodzisz do ciepłego salonu i zdejmujesz czapkę, rzeczywistość uderza Cię z siłą pociągu towarowego. Nogi robią się miękkie, a głowa nagle waży tonę.