Hej, jestem Malwa i choruję na endometriozę. W skrócie oznacza to, że szara rzeczywistość kobiet jaką jest okres, dla mnie jest nie do przejścia. To jest ból, przy którym pierwsze dwa dni miesiączki spędzam na kafelkach w łazience bo z bólu wymiotuję, czasem tracę przytomność, czasem chcę ze sobą skończyć. Tak wygląda każdy miesiąc, od wielu lat. Co na to lekarz? Nimesil. Z początku pomagał, w tym momencie już nie. Lekarze nie wierzą mi, ze to tak boli, lekceważą. Nie wiem co robić, gdzie szukać pomocy. Jestem zmęczona. Kiedy tylko wspominam o mocniejszych lekach temat jest ucinany natychmiast- „pani jest na to za młoda”. Moja desperacja sięga zenitu. Wiem, ze to forum nie jest o leczeniu bólu, ale widzę ze sporo tu ludzi którzy wiedzą coś więcej. Czy jest jakaś sensowna strona typu receptomat gdzie mogę uzyskać „coś mocniejszego”? Może jest coś bez recepty o czym nie wiem, może jakiś sposób? Jeśli ktoś wie cokolwiek co pomoże mi w tej sytuacji będę wdzięczna.