Ciężko mi stwierdzić, czy wrócę, skoro już dość sporo wytrzymałam. Druga sprawa, że mam bardzo kosztowne hobby. Jeżeli brakuje mi pieniędzy na nie, to jestem jeszcze bardziej wkurwiona niż wtedy, kiedy nie mam okazji na kodę. Myślę, że to ono jest kluczem mojego bardzo względnego sukcesu.
02 sierpnia 2018NegatywneWibracje pisze: Ciekawi mnie -człowieka interesującego się ogólnie ludzkim postrzeganiem- na ile taka ignorancja pokrywać się musi z ignorancją w innych sferach życia.
Im osoba bardziej inteligenta tym bardziej wyszukane argumenty i miraże skonstatuje w swoim mózgu aby zniwelować napięcie. Wszystko jednak sprowadza się do jednego - podążania za instynktem.
Coś boli? Weź kodę!
Jest ci gorąco, a chcesz tego nie czuć? Weź kodę!
Musisz spędzić dużo czasu na mrozie, a chcesz, żeby coś cię grzało? Weź kodę!
Masz sraczkę? Weź kodę.
Musisz iść na siłkę, a nie masz energii? Weź kodę!
Coś się stało w twoim życiu, i czujesz się jak gówno? Weź kodę!
Musisz zrobić coś co będzie trwało, a kompletnie tego nienawidzisz? Weź kodę!
Musisz zrobić coś stresującego? Weź kodę!
aż w końcu...
Nudzi ci się? Weź kodę!
Przynajmniej tak wyglądało moje wjebanie się.
bardzo silnie utrwalają przekonanie, że zrobiliśmy coś dobrego.
zauważyłem że spora ilość osób faktycznie nie rozumie czym jest uzależnienie, jak ono działa i jakie są jego skutki (świetnym przykładem jest OP) - do czasu, aż sami się nie wpierdolą.
-I teraz będzie trochę paradoksalnie-
Co powiedzieć o człowieku (jakikolwiek trop w literaturze), u którego są one naturalnie słabe- dając mu może i szybciej racjonalny wgląd w sferze uzależnień, ale na innych płaszczyznach utrudniające funkcjonowanie?
Jak za mocny offtop to wypierdolcie. :-)
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
02 sierpnia 2018Weronika306 pisze: Używasz formy "dziewczynko" żeby pokazać swoje pogardliwe nastawienie do mnie dlatego że mam 18 lat? Bardzo dojrzała postawa, gratuluję elokwencji :) To że ty jesteś wjebany po uszy - cóż to Twoja sprawa, ale nie mierz wszystkich jedna miarka :))
GG Allin probowal ci wytlumaczyc w prosty sposob a ty mu dogadujesz jeszcze
dziewczynka wpieprzyla sie w opio a teraz sadzi tymi emotikonkami i mysli ze bedzie glaskana po glowie, powinnas usiasc i czytac co ci tu pisza i wziac to do siebie a nie sie burmuszyć
03 sierpnia 2018Drevolt pisze: dobra to ja ci powiem wypieprzaj stad, nie wiem czego oczekujesz ze ktos z tego forum da ci przepis na natychmiastowe oduzaleznienie sie od kodeiny?
GG Allin probowal ci wytlumaczyc w prosty sposob a ty mu dogadujesz jeszcze
dziewczynka wpieprzyla sie w opio a teraz sadzi tymi emotikonkami i mysli ze bedzie glaskana po glowie, powinnas usiasc i czytac co ci tu pisza i wziac to do siebie a nie sie burmuszyć
Ps. Chyba mamy różne definicje sformuowania 'dogadujesz', bo wg mojej wiedzy zdanie w którym zostało ono użyte nie ma kompletnie sensu
[mention]guccilui[/mention] ma rację. Dodam też od siebie, że narkomani to kurewsko 'resourceful' jednostki (polskie tłumaczenie słowa, tj. 'zaradni' nie oddaje sedna). Serio, pieniądze po pewnym czasie przestają być jakimkolwiek problemem. I nawet człowiek nie musi kraść, dawać dupy, czy też wyprzedawać własnych rzeczy. Serio. Jak jest potrzeba to i kasa się znajdzie ("where's the will, there's the way" lub po polskiemu "dla chcącego nic trudnego"). Dosłownie nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale narkoman (tym bardziej w ciągu) potrafi w magiczny sposób ogarniać pinondz na życie i ćpanie. Co ciekawe będąc trzeźwym lub w trakcie abstynencji ta magiczna zaradna zdolność w jakiś tam sposób znika.
Na marginesie, gdyby jednak narkomani potrafili wykorzystać ten obok innych talentów zdobytych dzięci narkomańskiemu fachowi to by faktycznie na prawdę świetni sobie radzili (np. umiejętności sprzedaży, zdolności komunikacyjne/manipulacyjne, właśnie ta zaradność i kombinatorstwo itp.). No ale w praniu zwykle tak bywa, iż właśnie z jakiegoś powodu na trzeźwo narkomani jak postacie w grach RPG tracą te właściwości jakby tracili nie wiem -5 do charyzmy kosztem +5 do ogłady :old:
Tak czy siak naszej koleżance już w tym momencie mocno uwidaczniają się mechanizmy uzależnienia, a dokładnie mechanizm iluzji i zaprzeczeń. Także jestem ciekaw jak się to będzie rozwijać. Urojone wyśmiewanie się z niej, jak i przerośnięte ego też są częstym objawem zwłaszcza uzależnionych od opioidów (btw. właśnie najbardziej mnie wkurwia przerośnięte ego (+skutkiem czego mosiężny egocentryzm częstokroć) oraz arogancja w kombosie z ignorancją ("pozjadane wszystkie rozumy") to chyba najbardziej wkurwiające cechy u opiowraków).
Koleżance radzę się zastanowić co chce zrobić ze swoim życiem, czy to ćpanie jest jej w ogóle potrzebne i czy faktycznie jest w stanie już w tym momencie przestać zażywać (bierz kochana pod uwagę, że to oznacza całkowite pożegnanie się z tym high'em na zawsze i nie ma, że "raz na ruski rok to nic się nie stanie, kontroluje to" - jesteś na to gotowa?). Jeśli tak (a tego Ci życzę) to pierdol to gówno, zawracaj z drogi uzależnienia bo na tym możesz tylko s t r a c i ć.
03 sierpnia 2018GG Allin pisze: Tak czy siak naszej koleżance już w tym momencie mocno uwidaczniają się mechanizmy uzależnienia, a dokładnie mechanizm iluzji i zaprzeczeń. Także jestem ciekaw jak się to będzie rozwijać. Urojone wyśmiewanie się z niej, jak i przerośnięte ego też są częstym objawem zwłaszcza uzależnionych od opioidów (btw. właśnie najbardziej mnie wkurwia przerośnięte ego (+skutkiem czego mosiężny egocentryzm częstokroć) oraz arogancja w kombosie z ignorancją ("pozjadane wszystkie rozumy") to chyba najbardziej wkurwiające cechy u opiowraków).
Niestety im dłużej to trwa, tym więcej mostów zostawiamy spalonych.
03 sierpnia 2018guccilui pisze: W miarę pogłębiania nałogu hobby schodzą na dalszy plan. Za 3 lata sprawdź, jak się ma u Ciebie priorytet hobby nad nałogiem ;-) To nie jest tak, że ono zniknie całkowicie skoro jest takie mocne i ważne dla Ciebie, ale już nie będzie jarać tak, jak kiedyś. A już bankowo to odczujesz, jak przejdziesz na mocniejsze opio.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
