Uzależnienie od kodeiny - już nie wytrzymuje

Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Zdrowie

Posty: 11 Strona 1 z 2
Rejestracja: 2020
  • 0 / / 0

Cześć jestem Filip mam 19 lat i jestem uzależniony od kodeiny... kodeina zniszczyła moje wszystkie plany.
Wszystko zaczęło się w listopadzie 2018 roku wyszedłem wtedy z placówki skończyłem 18 rok życia myślałem że wszystko mi wolno i to wtedy zacząłem żreć tego coraz więcej aż wpadłem w uzależnienie a jak tego nie wziąłem to cierpiałem z bólu fizycznego i psychicznego. Raz wziąłem 48 tabletek thiocodinu (bo tylko ten lek żarłem) i wypiłem 3 syropy tego samego.
Miałem taki odjazd że to był po prostu jakiś kosmos! Nie wiedziałem co się ze mną dzieje a na drugi dzień wziąłem już tylko 16 tabletek i wiecie co? Czułem się jak gówno nic mi się nie chciało byłem tak zły że nie mogłem tego powtórzyć ale gdybym to zrobił to wpadłbym w ciąg i prędko bym z niego nie wyszedł.
Także proszę was o pomoc a raczej błagam... Co mam teraz zrobić bo jestem kompletnie w kropce jeśli chcecie zadawać pytania to śmiało możecie pytać odpowiem na dosłownie wszystko.
Rejestracja: 2017
  • 58 / 9 / 0

Jak długo jesteś ciągu? Jakie dawki bierzesz zwykle, nie maksymalnie? Jak szybko dostajesz objawów odstawienia? Ćpasz coś jeszcze prócz kodeiny?

Współpracujemy przy projekcie badawczym Stowarzyszenia Substytucyjnego Leczenia Uzależnień "MAR"!

Otrzymaliśmy (jako portal Hyperreal) zaproszenie do współpracy przy projekcie badawczym, szczegóły w treści newsa!

Francja: Handel narkotykami spada o 30-40%. Postępująca uberyzacja rynku narkotykowego

Francuski minister spraw wewnętrznych poinformował, że trwający nas Sekwaną dwa miesiące lockdown sprawił, że handel narkotykami zmniejszył się o 30-40 proc. Przestępcy wymyślają jednak nowe sposoby dostarczania nielegalnych substancji.
Rejestracja: 2018
  • 89 / 20 / 0

Mam 19 lat, biore od roku z kawalkiem i kodeina zrujnowala wszystkie plany zyciowe %-D .
Rejestracja: 2014
  • 1926 / 212 / 1

na skręta fiz to sobie musisz redukować dawki (nie napisałes ile i jak czesto jesz)
a na smutek po braku kodeiny to niestety, nie ma tabletki. Wszyscy mowia, że sport. I ja się zgadzam.
a w ogole to pomysl o poradni uzaleznien i psychologu.

Co to jest "placowka"? Bidul?
Rejestracja: 2020
  • 4 / / 1

30 marca 2020Naxo11 pisze:
Cześć jestem Filip mam 19 lat i jestem uzależniony od kodeiny... kodeina zniszczyła moje wszystkie plany.
Wszystko zaczęło się w listopadzie 2018 roku wyszedłem wtedy z placówki skończyłem 18 rok życia myślałem że wszystko mi wolno i to wtedy zacząłem żreć tego coraz więcej aż wpadłem w uzależnienie a jak tego nie wziąłem to cierpiałem z bólu fizycznego i psychicznego. Raz wziąłem 48 tabletek thiocodinu (bo tylko ten lek żarłem) i wypiłem 3 syropy tego samego.
Miałem taki odjazd że to był po prostu jakiś kosmos! Nie wiedziałem co się ze mną dzieje a na drugi dzień wziąłem już tylko 16 tabletek i wiecie co? Czułem się jak gówno nic mi się nie chciało byłem tak zły że nie mogłem tego powtórzyć ale gdybym to zrobił to wpadłbym w ciąg i prędko bym z niego nie wyszedł.
Także proszę was o pomoc a raczej błagam... Co mam teraz zrobić bo jestem kompletnie w kropce jeśli chcecie zadawać pytania to śmiało możecie pytać odpowiem na dosłownie wszystko.

Stary ja ogólnie jestem dziwny więce nie twierdzę że mam rację. Mam 41 lat. 17 lat byłem już 3 letnim ćpunem brauniarzem warszawszkim. Udało mi się wylądowałem parę tys. km stąda w ośrodku, tylko dlatego nie uciekłem. Po 5 latach wyszedłem. Od tego czasu heroiny nie widziałem nawet na oczy, tylko na firmach. Ale kiedyś gdy pojawiły się w polsce modne, jesczcze legalne dopalacze to się znów wciągnąłem, w sumie wszystko co się dało przetestwoałem. Potrem tego zabrakło, a że chyba już za stary jestem żeby łazić i szukać dragów, olałem temat na jakiś czas. Ale znów pech chciał poznałem dealera takiego w podeszłym wiemu, w sumie chyba nie dla wszystkich, bo to jak jeden typ mnie z nim poznawał to wyglądało jak ceremonia... ale fakt zawsze ma wszystko co zapragniesz w dowolnej ilości i każdej porze (*oprócz hery - w Ponaniu nikt tego nie sprzedaje) no więc jak to ja "życie na trzeźwo jest nie do przyjęcia" - a pić nie lubię jadę czasem na fecie, zazwyczaj na fecie, i uwielbiam benzo raz na jakiś czas. Kiedyś odkryłem też kodeinę, ok. fajnie to było może z 3 razy po 3 paczkach na raz. Potem to już w sumie brałem bo tylko te lekkie ciepło i rozluźnienie wystarczyło. Ale tak naprawdę 3-4 miesiące to mi się po prostu znudziło, biorąco po 3 paczki dziennie po prostu przestałem, i nigdy nawet sekundy nie poczułem różnicy. Gdybym miał porównać głody po herze do tego to jak kamień w nerkach który musisz wysikać a czkawka. Nie rozumiem kompetnie o co chodzi z tym uzależnieniem od kody. Po fecie jak mam ciąg 2-3 tygodnie - śpię raz na 72h, a jem normalnie, nie mam kłopotów z jedzeniem po tym.... Zaczynam się zastanwiać co jest nie tak, bo wszyscy takie mega doły mają itd. a ja jedyne czego się boję to głodu po herze. I przyzam się bez bicia że gdybym miał to bym wziął, nie ma co się oszukiwać. Już mi się zdarzyło jechać po to do berlina, ale zawsze na szczęście nie zrealizowałem tego planu.
Rejestracja: 2015
  • 252 / 49 / 0

30 marca 2020Kommitum pisze:
Mam 19 lat, biore od roku z kawalkiem i kodeina zrujnowala wszystkie plany zyciowe %-D .
Heh no właśnie skoro bierze od 18 roku życia, kiedy o stabilizacji to jeszcze się nawet nie myśli - to skąd może wiedzieć, czy kodeina cokolwiek zruinowała? Skąd wie, czy bez niej byłoby lepiej? Możliwe, że byłoby lepiej, a możliwe, że byłoby gorzej.
30 marca 2020Naxo11 pisze:
Co mam teraz zrobić bo jestem kompletnie w kropce jeśli chcecie zadawać pytania to śmiało możecie pytać odpowiem na dosłownie wszystko.
A zamierzasz brać czy nie?

Jeśli kodeina nie znaczy dla Ciebie wiele i boisz się, że przez ćpanie stracisz jeszcze więcej niż dotychczas (a tak na pewno będzie), to rzuć ją. Jesteś dopiero w początkowym stadium nałogu, na pewno możesz z tym zerwać, jeśli tylko będziesz się o to starał - jestem o tym absolutnie przekonana.

Jeśli chcesz brać dalej to przede wszystkim potraktuj poważnie siebie, zdrowie, finanse, kodeinę, jak i tolerancję. Tolerancję masz jedną. Szanuj ją i nie wypierdalaj jej w kosmos niepotrzebnie, bo później się nawet kilkoma ćwiarami hery odpowiednio nie porobisz. Nie pozwalaj sobie na takie wyskoki jak 1200mg kodeiny, a jeśli sobie pozwalasz, to nie dziw się, że na drugi dzień 240mg nie działa i że na jedną dobrą fazę musisz wydać około 100zł. Aha no i najważniejsze. Ogranicz Thiocodin do minimum a najlepiej do zera. Thio jest tańsze od Antidolu i owszem jest z nim mniej pierdolenia. Ale wieloletnie żarcie tego może prowadzić do bardzo nieprzyjemnych problemów ze strony układu pokarmowego, a jak masz pecha i predyspozycje, nawet do śmierci. Recepta na ograniczenie ryzyka to dobrze filtrowany Antidol bez łączenia z alkoholem. Ale i tak nie polecam, bo jak tak zrobisz to pewnie za kilka lat będziesz jednym z tych, co to jęczą, jak to im zniszczyły życie te złe narkotyki, ta najgorsza pokusa diabelska %-D
Rejestracja: 2010
  • 3588 / 425 / 0

Stary. Ja eszedlem w mocniejsze opiaty, ale jak ich niema, to ta koda zakleja dupe. Z kody cieZko o dziwo wyjsc, vo aptek dookola multum.
jak nie klepie, to i tak ludzisz sie ze poklepie i kupisz. Pozdro
Jest .nas.wielu widze.to po blistrach w koszach .... Tragedia.... Niewinna koda niby.

ZX

Rejestracja: 2018
  • 746 / 259 / 0

a jakie to byly plany i czemu nie mozesz ich realizowac?
Rejestracja: 2020
  • 604 / 74 / 0

poza mega niepowaznym wydzwiekiem posta (jestem filip 19 lat kodeina zniszczyla mi zycie %-D )
to wejdz sobie tu na forum w dział poświęcony kodeinie i poczytaj wątki stamtąd.. może cokolwiek zrozumiesz. imo są dwie opcje - ucięcie swojej kariery kinderćpuna w tym momencie odstawiając kodę, no albo uznanie że aaa chuj ide do apteki.
jedna opcja prowadzi do trzeźwego, świadomego, możliwie przyjemnego życia - druga odwrotnie, która to która już nie powiem, interpretacja dowolna %-D
Kolego, odstawiaj tą kodę powoli. Poczytaj na forum jak inni ludzie odstawiali i rob podobnie.. Ew. dorzuc do tego DXM dla obnizenia tolerki to detox pojdzie szybciej.
Rejestracja: 2014
  • 1926 / 212 / 1

wiesz, jak ktos nie doswiadczyl skreta po fentanylu to dla niego odstawka 300 kody po paru miesiacach to bedzie problem.
Fizyczny- zgodzimy sie- minimalniutki.
Ale psychicznie wyjsc z tej otuliny dobra do problemow codziennej szarówki- oj niewesoł...

Kurwa, im szybciej tym lepiej. Jak sie czlowiek zzyje ze swoim drug of choice to zapominac bedzie tyle co bral, jako to kiedys Blu napisał
Posty: 11 Strona 1 z 2
Wróć do „Sytuacje kryzysowe”
Na czacie siedzi 1073 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości