Uprawa Trichocereusów

Wszystko o kaktusach - metody przyrządzania, uprawa, odmiany, opisy działania

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 517 Strona 51 z 52
Rejestracja: 2014
  • 2948 / 369 / 0


@up Fatmorgan. Ogólnie chyba go nie odratuję. Jest w doniczce, leży sobie samotny. Prawie cały żółty, na górze już miękki. Ma jakiś miniaturowy korzonek, to była sadzonka, chyba jednosezonowa - nie wiem, prędzej sam chyba będziesz wiedział po moich wcześniejszych zdjęciach. Mam jeszcze lophophorę i jednego trichocereusa ale trzymam je bardzo z dala od tamtego skażonego. Zresztą zasady bhp czyli mycie w płynie do rąk dla lekarzy po każdym kontakcie z tym chorym kaktusem. A gleba nie mam pojęcia jaka jest. Dostałem gotową razem z kaktusem.

Nie mam pojęcia co było przyczyną. To co jest takim wcięciem to było już wcześniej pod ziemią. Dopiero jak kaktusa wyjąłem to zauważyłem te wcięcie. Górę kaktusa (to co było wypalone) sam odciąłem, zasypałem cynamonem z węglem aktywnym, nic nie pomogło.

edit: te niebieskie to miedzian
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2010
  • 2539 / 204 / 0


Widzę, że ruch w wątku zasadniczo zamarł
Nie mam specjalnie żadnych pytań co do uprawy, ale postanowiłem podzielić się zdjęciem mojego flagowego Tricho. Dzis dopiero wyjąłem go z miejsca zimowania i po 3 latach postanowiłem zafundować mu większą doniczkę. Myślę, że dość wyraźnie widać na nim coroczne przyrosty

Zdjęcie przed i po ewakuacji z przyciasnej doniczki. Od poziomu gleby okaz ma 92 centymetry. Już jakiś czas nosze sie z zamiarem zjedzenia go, ale mam go 7 albo 8 rok i chyba za bardzo się do niego przywiązałem :-D
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 20 kwietnia 2018 przez Fatmorgan, łącznie zmieniany 1 raz.

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Legalizacja marihuany powiązana ze wzrostem liczby śmiertelnych wypadków drogowych?

Naukowcy z australijskiego Monash University zauważyli korelację pomiędzy zalegalizowaniem rekreacyjnej marihuany a śmiertelnymi wypadkami drogowymi.
Rejestracja: 2006
  • 879 / 12 / 0


Tnij w pół, górę ukorzeń i niech rośnie dalej, a dół zakatuj przez 2 miesiące i do gara :).
Rejestracja: 2010
  • 2539 / 204 / 0


Nie mam serca. Myśle, że po tym roku wzrostu i kolejnym zimowaniu pochłonę któregoś z mniejszych. Klaruje mi się w głowie pozostawienie tego potwora na jakąś specjalną okazję. Nie wiem - jak dziecko mi się urodzi, albo zalegalizują wszystkie narkotyki.
Kiedys sobie pomyślałem, że za kilka lat będę się zdrowo wkurzał, że nie posadziłem kaktusów które potrzebują do uzyskania mocy kilku lat. Bardzo miło wspominam teraz ten moment %-D

Btw. Ten konkretny jest z nasionka zakupionego w necie. Co ciekawe ma nieco mniejsze przyrosty niż takie ze szczepek
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0


A ja miewam takie kolekcje,zmam ludzi co trzymali po 20 lat,nawet i teraz są piękne okazy
Rejestracja: 2014
  • 427 / 16 / 0


Ostatnio również zabrałem się za hodowanie kaktusów. Kupiłem z allegro kilkanaście nasion dałem do pojemnika z ziemią do kaktusów, spryskałem kilka razy wodą i przykryłem folią. Po ok. 2 tygodniach kilka z nich wykiełkowało. Wykiełkowało ok 30-40% ze wszystkich nasion. Dlaczego tak się stało ?

Jak bardzo trzeba je podlewać gdy są takie małe ? Mają może kilka mm
37950722_1091613791003876_5172710903082123264_n.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Rejestracja: 2010
  • 2982 / 136 / 0


Kaktusy, ogolnie sukulenty, nalezy podlewac raz na kilka dni lub tygodni w zaleznosci od szybkosci schniecia gleby. Gdy ziemia jest juz sucha (mozna to poznac po wadze doniczki) nalezy ja nasycic woda, najlepiej pod prysznicem, zostawic az scieknie i tyle.
Rejestracja: 2017
  • 32 / 5 / 0


Kiedyś miałem pejotle i San Pedro. Niestety, trochę przeprowadzek i zawirowań życiowych - rozdałem wszystko. To były piękne czasy, można było to kupić od tak, np. w MO. Szykuję się na wiosnę. Nie zamierzam ich konsumować, ale chciałbym mieć pewność, że jak już coś kupuje to jest to TO. W razie, gdyby jakiś atak depresji zmusił mnie do sięgnięcia po mocniejsze lekarstwa. Nie chciałbym wtedy się zawieść lub otruć. Jakieś porady? Czasami widzę ludzi wystawiających nasiona na różnych mainstreamowych serwisach aukcyjnych, ale powiem szczerze... nie ufam temu za bardzo.
Rejestracja: 2018
  • 18 / 1 / 0


Ja polecam używania ziemi do kaktusów i keramzytu badź czegos innego zeby zrobić drenaż. Nie lubią stojącej wody, jak przykryjesz folią musisz wietrzyć świeże powietrze na plus ;)
Rejestracja: 2014
  • 427 / 16 / 0


Moje kaktusiki które są na zdjęciu powyżej, hoduje w pudełku po kanapkach hah.
W pokoju paduje temperatura ok 20 stopni czasami kilka stopni mniej. Te katusy naprawdę wolno rosną i zastanawiam się czy to normalne. Hoduje je już prawie 3 miesiące i mają może max 1cm wysokości. Widać już zalążki kolców a same mają kształt gwiazdy.


Sorki za jakość ale mam popsuty aparat

katusy.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Posty: 517 Strona 51 z 52
Wróć do „Kaktusy”
Na czacie siedzi 50 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości