Trazodon

Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia

Moderator: Leki

Posty: 660 Strona 56 z 66
Rejestracja: 2010
  • 643 / 56 / 0


@rooney - zależy na co ten lek potrzebujesz? Depresja, lęki? Co u Ciebie jest największym problemem. Próbowałeś pregabalinę? Trazodon to raczej na problemy ze spaniem i lekką depresję.
Rejestracja: 2009
  • 474 / 33 / 0


depresja, problemy ze snem, gonitwy chujowych mysli, wieczny glod alkoholowy

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Konsumpcja marihuany wśród nieletnich spadła o 8% w stanach USA, w których całkowicie zalegalizowan

Raport opublikowany w czasopiśmie medycznym JAMA Pediatrics przez grupę amerykańskich naukowców potwierdza, iż pełna legalizacja obrotu marihuaną w wybranych stanach USA ma negatywny wpływ na częstotliwość konsumpcji używki przez osoby nieletnie.
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0


Cześć. Mam pytanie związane z mieszaniem trazodonu z piracetamem. Czy jest to bezpieczne? Nigdzie nie znalazłem takiej informacji, ale trazodon ma działanie antycholinergiczne, a piracetam zwiększając wydajność choliny w receptorach muskarynowych.

Obecnie biorę 300mg trazodonu dziennie. Chciałbym do tego brać 1.2-2.4g piracetamu plus alpha gpc. Czy ma to jakikolwiek sens? Działanie trazodonu mi odpowiada, ale czuje się trochę zbyt uspokojony, moje zdolności umysłowe nie są takie, jak były zanim zacząłem brać trazodon (połowa obecnej dawki).
Rejestracja: 2018
  • 368 / 42 / 0


Albo się leczysz albo ćpasz, może i trawa nie jest silną używką ale przez pierwsze 2 mies. leczenia nie powinno się niczego ćpać, brać, pić i palić. Nawet taki jednorazowy wybryk może zupełnie zniwelować działanie antydepa. Moim zdaniem zaczekaj z tym trazodonem jeszcze z co najmniej miesiąc dwa i dopiero wtedy oceniaj ten lek. Dziwne jest, że jeśli masz ciężką depresję z myślami samobójczymi dostałaś trazodon jako główny lek. Ja bym celował w IMAO a jak będzie słabo to dorzucić jakiś TLPD.
Rejestracja: 2009
  • 474 / 33 / 0


Dostałeś * Jestem mężczyzną heh, chyba przez ten avatar mnie mylą

Trazodon dostałem bo sam poprosiłem, myślałem że dobrze działa nasennie. Co do trawy to niestety nie dam rady tego rzucić, to jedyne co utrzymuje mnie w ryzach
Rejestracja: 2005
  • 3113 / 243 / 0


Ja to u ciebie widzę tylko jedną szansę - olej do głowy.

Jeśli po pierwsze nie przyjmiesz informacji, że trawka to drug. I to jeden z najbardziej ryjących i indukujących choroby psychiczne. Tak, tak, to jest gówno, które cie niszczy, a twoje nałogowe myślenie nie dopuszcza tego do siebie. Sulpiryd ci pomagał, bo odmulał cie z tego badziewia.

Po drugie 1,5 tygodnia - brawo! No po takim czasie to antydepresanty bez kitu chulają jak wichura. Nie chcesz ssri bo dziadostwo w twoim mniemaniu. Ja mogę tylko zgadywać z dużą dozą prawdopodobnieństwa, że twoje kuracje ssri były solidnie podpalone trawką. Dziwne, że źle działały hmmmm...

No ale przecież ty nie ćpasz. Nie, nie. Ty tylko palisz trawkę. Że trawka to nie ćpanie dali ci słowo doktorowie psychiatrii z Hemp Gru i RPK, oraz wujek Marley - takim autorytetom możesz ufać w ciemno.

Możesz żyć dobrze, możesz zmienić swoje życie, dzięki pracy i pomocy farmakologii, ale zanim to nastąpi musisz przestać oszukiwać samego siebie. Przestań z siebie robić durnia, a potem działaj, to nie jest aż takie trudne jak ci sie wydaje. Dasz radę, jeśli tylko zechcesz.

Ja od siebie mogę polecić: http://www.karan.pl/index/?id=90794e3b0 ... 9e977a88ab
Tam pojedziesz, to będziesz musiał bez trawy przeżyć, a i oni tam są przygotowani na objawy odstawienne ze strony pacjentów, więc nic ci nie grozi. Jesteś mężczyzną, to bądź nim, a nie niewolnikiem chemii.
Rejestracja: 2009
  • 474 / 33 / 0


No trochę mnie wypunktowałeś, trochę pocisk ale dzięki przy doktorach z HG i RPK nawet się uśmiałem :D Napewno masz troche racji, ale nie wyobrażam sobie życia bez weedu, rzuciłem alko i fete w co byłem wjebany, dla mnie było to tak trudne ale się udało. jednakże nie wyobrażam sobie nie zajarać z samego rana. może i jestem uzależniony ale nie sądzę by to miało aż tak destruktywny wpływ na moje życie. wręcz przeciwnie, osiągam lepsze wyniki w pracy, mam jakąkolwiek chęć do życia choć to gówno a nie życie jest, jestem wesoły rozmowny, dowcipny, a bez trawy wszystko jest jeszcze bardziej szare i do dupy. Jeśli chodzi o ośrodek, to chyba by mnie wyśmiali że idę tam ze względu na samą maryche. a alkohol rzuciłem bez żadnego odwyku po 2 letnim cugu. No oprócz epizodu w psychiatryku ale to nie odwyk :)
Ale dzięki za rady, mimo niechęći do mnie.
Wiem że nie powinno się jarać dzień w dzień, ale ja po prostu nie potrafię, przyznaje się. Chociaż robię 1-2 dni przerwy w tygodniu i wtedy cały dzień nie pale. Dodajmy też że ja nie pale jakiś ogromnych ilości. Ostatnio 2-3 lufki dziennie, to dosyć mało, w porównaniu do tego ile paliłem kiedyś.
Wydaje mi się że jeśli przestałbym jarać całkowicie wylądowałbym znowu u czubków, choć i tak nie wiem czy tam w tym roku nie zawitam, może i faktycznie to od trawy skoro już nie pije i nie wciągam
Moja poryta bania to jakaś pieprzona karuzela. W jednej chwili (na trzezwo) euforia, radość, humor, chęć do działania, napęd a za pare godzin odwrotnie, dół, zamulenie, wkurwienie, chęć śmierci, autodestrukcji itp i tak w ciągu dnia nawet po pare razy. W dodatku ciągle coś se wkręcam na bani, jakieś paranoje, że ktoś knuje na mój temat itd ale to paru moich ziomków też mówi że to ma, ale oni lecą z fetą a ja już od wielu miesięcy nie.
Rejestracja: 2005
  • 3113 / 243 / 0


Powiem ci, że w ośrodku, goście od marihuany to był najtrudniejszy element. Nie dostrzegasz szkód jakie czyni ci trawa, dlatego masz problem. Wielu starych narkomanów się na tej używce poznało, gdy zechcieli zmiany swojego życia. Łatwiej sie obudzić ludziom, którzy biorą niszczące fizycznie drugi, stąd pewnie to że skończyłeś z alko i fuką, bardzo dobrze. Ale zalepienie tego trawą to żadna opcja. Pomyśl o terapii poważnie, bo wciąż nie rozumiesz co tobą kieruje i jak to działa - w takim ośrodku masz to na tacy i otwierają się oczy.

Ja mówię, tu nie chodzi o niechęć do ciebie, tylko tej iluzji jaką masz w głowie. Wkurwia mnie ona, bo wiem co robi z ludźmi, co robiła i czasem, jak się zagapię, wciąż robi ze mną.
Rejestracja: 2016
  • 206 / 33 / 0


19 stycznia 2019rooney pisze:
depresja, problemy ze snem, gonitwy chujowych mysli, wieczny glod alkoholowy
Dokładnie to powoduje zielsko.
Plus lęki.
Zielsko będzie tylko wszystko pogłębiać.

Ja bym celował w jakieś SSRI (pewnie sedatywne) plus pregabalina może okazać się przydatna.

Trazodon solo - nie widzę tego - może w parze z SSRI ewentualnie.
Pewnie dostałeś go od lekarza, który nie zna historii Twojej choroby (rodzinny lub nowy psychiatra).
Zresztą 1,5 tygodnia to jest nic i nie powinieneś tego typu leków oceniać po tak krótkim czasie.

Ty lepiej napisz, jaką masz diagnozę z psychiatryka, najlepiej moim zdaniem według ICD-10.
Bo według Twojego opisu zmiany nastroju, to depresja może być tylko wynikiem innego zaburzenia.

Nie bądź też głupi i mów szczerze psychiatrze, że jarasz dzień w dzień i w ogóle o wszystkim mów.
Jak będziesz ukrywać nałogi itp., to źle dobierze leki i będzie kupa.

P.S.: ja po 2 buszkach z lufki zamykam się w sobie, dostaję ataku paniki - dlatego to nie jest "tylko trawka".
Rejestracja: 2009
  • 474 / 33 / 0


Ja miałem stwierdzone tylko F19 a sam mam podejrzenie o schizofrenii...
Kiedyś poszedłem do takiej lekarki psychiatry prywatnie płacąc grube siano, mówiąc wszystko co do joty jak na spowiedzi... Powiedziałem dokładnie jakiego nie chce leku a ta dokładnie taki ma dała. "Na zaburzenie snu - olanzapina". Nawet nie wykupiłem recepty, kretynka dała mi też chlorprotixen a niby młoda, ogarnięta lekarka...
Ten do którego chodze na NFZ za free, wie że leczyłem się na alkoholizm bo tam uczęszczałem na takową terapie

A i mówił mi ktoś żebym przypomniał sobie od kiedy mam takie duże problemy ze snem. Przypomniałem sobie mniej więcej... Jak nie pykło mi pare miesięcy temu z taką szmatą jedną... chyba wtedy... ale dziś już spałem elegancko, od tygodnia pierwszy raz się wyspałem. 25 mg trazodonu , 75 mg kwetapiny i pare małych buszków. Fajne sny miałem takie wyraziste i mogłem decydować w nich co robię.
Posty: 660 Strona 56 z 66
Wróć do „Antydepresanty”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: kropka855, ZwyklyNarkoman i 3 gości