Metoksetamina - podanie domięśniowe

Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 96 Strona 1 z 10
Rejestracja: 2007
  • 3742 / 38 / 0


Postanowilam podsumowac w tym watku swoje doswiadczenie na temat podania metoksetaminy i.m. Kilka osob na forum prosilo mnie o instrukcje, dlatego wrzucam swoj sposob dla szerszego grona.

Wedlug mnie najlepiej kupic jak najmniejsze igly, dla mnie 0,4 i 0,5 sa idealne. Jesli komus zalezy na szybszym wtloczeniu ubstancji moze oczywiscie kupic wieksze, ale nie ma sensu, bo roztwor przeplywa wystarczajaco szybko nawet przez 0,4. Do calej operacji potrzebujemy igiel, strzykawki ( 2,3 ml, nie potrzebujemy wiecej niz 1 ml plynu, wiec nie trzeba tez duzej strzykawki), woda do iniekcji - dostepna w kazdej aptece na recepte, ale tylko teoretycznie. Nikt jej nie wymaga. Ponadto potrzebna tez metoksetamina. :cheesy: Oraz lyzka, czysta lyzka, proponuje wyparzyc ja wczesniej.

Wszystko jest banalnie proste, wsypujemy odmierzona dawke na lyzke (dla poczatkujacych proponuje ok 30 mg, pozniej juz kazdy bedzie wiedzial, ile potrzebuje.

Naciagamy strzykawka 1 ml wody do iniekcji, po czym wlewamy ja na lyzke.

Roztwor podgrzewamy na lyzce, najlepiej nad swieczka, wtedy mamy obie rece wolne. Mozna lekko trzasc reka (nie za bardzo, bo bedzie trzeba spijac dawke z podlogi), dzieki temu MXE szybciej sie rozpusci.

Naciagamy ostroznie roztwor do strzykawki, powinien byc klarowny.

Sciagamy gatki, szukamy odpowiedniego miejsca na zewnetrznej stronie uda. Kazdy wie, gdzie ma miesien, wiec celowanie nie jest trudne, nalezy jedynie uwazac, zeby nie trafic na zyle. Przemywamy miejsce iniekcji.

Wbijamy igle do konca, odciagamy tlok. Jesli nie widac krwi i odciagniemy cale nic, to mozemy docisnac tlok do konca. Jesli widac krew, oznacza to, ze cos poszlo nie tak (zylki lub naczynia krwionosne, tetnica nie daj boze!) wyjmujemy i wbijamy sie w inne miejsce. Po zastrzyku nie nalezy zostawiac igly w udzie. Pamietamy przy tym, zeby nie wyrzucac zuzytych igiel na placu zabaw. :-)

Po trzech minutach cieszymy sie elektryczno-pluszowym wejsciem.

Metoda jest idealna dla osob bez uprzedzen, liczacych na doswiadczenia naprawde mocne. Spostrzezenia i dyskusje mile widziane.
Ostatnio zmieniony 14 sierpnia 2013 przez surveilled, łącznie zmieniany 4 razy.
Powód: poprawka tematu
Rejestracja: 2011
  • 173 / / 0


Według Twojej, całkowicie subiektywnej opinii - o ile mocniejszy jest taki sposób podania w porównaniu z innymi? :-)
Ostatnio zmieniony 16 października 2012 przez drFaustus, łącznie zmieniany 1 raz.

Diler z dziecięcego pokoju

Cena, opis, rekomendacje użytkowników. Strona prowadzona przez 19-latka z Lipska nie różniła się niczym od przeciętnego sklepu internetowego. Tyle, że Maximilian S. nazywany też "Kinderzimmer-Dealer", handlował narkotykami. W żadnym tam Darknecie. W sieci dostępnej dla wszystkich.

USA: testy na narkotyki dla uczniów w Nebrasce i Teksasie

Od nowego roku szkolnego, w wielu szkołach w amerykańskich stanach w Teksasie i Nebrasce młodzież będzie przechodziła testy narkotykowe.
Rejestracja: 2007
  • 3742 / 38 / 0


Przede wszystkim profil dzialania sie zmienia, nie mowiac o tym, ze to duzo bardziej ekonomiczne. ;-) Dzialanie jest bardziej scisle, najlepsze efekty sa skondensowane, latwiej sie wstrzelic na wyzszy poziom dysocjacyjnych doznan. Wejscie jest bardzo przyjemne, bez otumanienia, ktore mnie denerwowalo przy podaniu oralnym, wchodzi w ciagu max 3 min. Trip trwa duzo krocej, co moze byc dla niektorych minusem, ale jesli nie mamy calego dnia to rozwiazanie idealne. Amatorzy dlugiego prania mozgow moga strzelac raz po raz, ale jak wiadomo, mozg moze wyciekac wtedy uszami od nadmiaru bodzcow kosmicznych. Dla mnie w podaniu doustnym MXE nie byla nawet w 1/5 tak magiczna i gleboka jak w podaniu i.m.

Nie namawiam nikogo oczywiscie, zeby bylo jasne. :diabolic:
Rejestracja: 2011
  • 173 / / 0


Czyli wszystko na plus.

A jak cechy motoryczne? Łatwiej, trudniej się przemieszczać, a może bez zmian? Podobnie - jak z wysławianiem się?
Rejestracja: 2011
  • 2362 / 8 / 0


wawoj, jeżeli zawsze pomijasz to czego nie napisałaś tutaj w instrukcji to jesteś kretynką
Wbijamy igle do konca, naciskamy tlok, wyjmujemy.
Przed podaniem domięśniowym zawsze należy odciągnąć tłoczek strzykawki. Jeżeli zaczną się pojawiać bąbelki lub nic się nie pojawi to jest ok. Jeżeli natomiast pojawi się krew to w zależności od jej koloru da się stwierdzić czy jest się w żyle czy tętnicy. I jeśli podanie dożylne poskutkuje mocniejszym i dużo bardziej inwazyjnym działaniem (co też może być szkodliwe) to po podaniu dotętniczym ryzykuje się powstanie zatorów i niedokrwienia obszaru przez tę tętnice zaopatrywanego

Myślcie kurwa, albo lepiej odłóżcie te igły
Ostatnio zmieniony 16 października 2012 przez derb, łącznie zmieniany 2 razy.
Rejestracja: 2006
  • 2312 / 9 / 0


Pare razy po podaniu IM z miejsca wklucia leciala krew, ale nic wielkiego. Zatory owszem, mozliwe, ze wystapia, ale ( jak dla mnie ) duzo ruchu, aspiryny i zdrowym sie jest %-D Od dwoch lat podaje w ten sposob i nic nigdy mi nie bylo zlego. Oczywiscie, sa ludzie, ktorzy majac igle w rekach moga sie nia przebic na wylot a takich to chyba nie szkoda ...

Ja podaje sobie bardzo szybko - moge nawet na stojaco i po ciemku, nie muze widziec strzykawki. Wbijam do konca, dociskam tlok mocno ( rozrywajac przy okazji miesnie i zyleczki ) i pozniej kopie MOCNO ! Czekam obecnie na amputacje - moze sie doczekam jakich resztek powypadkowych.

Poza tym ! Jak sracie to myjcie dupe i rece jeli macie zamiar robic zastrzyki - bo podanie domiesniowe E-Coli wyglada jak zwykle zatrucie - kurwa, smiac mi sie chce jak to pisze - no bo jakos forma podania jest swietna. Oralne lykanie sie przejadlo bo mam zjebany zoladek od alkoholu .

No, to byl pofazny pot, paaa !

A Wawoj jakby troche zwolnila ( bo jet narwana ) to by napisala dokladniejze info !

edit - od Wawoj: derb, przeciez widze, gdzie mam zyly i wiem, gdzie mam tetnice. Tak, wiem, ze nie podaje sie niczego w tetnice. %-D Zrobilam kilkadziesiat zastrzykow i nigdy nie trafilam w zyle/tetnice, trzeba byc kretynem, zeby sie wbic w zyle/tetnice przy podaniu domiesniowym. :-D Nawet jesli nie odciagasz tloka, to widzialbys krew w kontrolce, jesli by bylo nie tak, ja nie wtlaczam od razu jak sie wbije.
Rejestracja: 2007
  • 3742 / 38 / 0


derb, jak moda zlapie, to mi edytuje.

Faust, z motoryka i wyslawianiem sie jest roznie, to oczywiscie zalezy od dawki. Na wysokich lotach raczej nie pogadasz, na niskich dawkach jak najbardziej.
Rejestracja: 2011
  • 2362 / 8 / 0


żebyś się kurwa cosmo nie zdziwił

tak, z pewnością widzisz żyły i tętnice przebiegające przez tkanki, weź odstaw już te narkotyki zjebie bo mi się rzygać chce od tego co pierdolisz. Krew nie zawsze naleci do kontrolki, ja się nieraz zdziwiłem :nuts:

edit: z resztą nawet pojawienie się krwi w kontrolce nie oznacza, że koniec igły znajduje się w świetle naczynia krwionośnego bo te mogło po prostu zostać przebite po drodze. Zostaw te swoję mądrości komuś innemu
Ostatnio zmieniony 17 października 2012 przez derb, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2011
  • 173 / / 0


Ktoś, kto już robił sobie zastrzyk i przebije naczynie krwionośne z pewnością to poczuję - nieprzyjemne uczucie. Niemniej odciągnięcie tłoczka wielce czasochłonne i kłopotliwe nie jest, warto asekuracyjnie to zrobić.
Rejestracja: 2011
  • 2362 / 8 / 0


tego się nie czuje, poczuć możesz jedynie przekłucie jakiegoś nerwu - te często biegną przy naczyniach
Posty: 96 Strona 1 z 10
Wróć do „Arylcykloheksaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości