PCP; Fencyklidyna

Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 92 Strona 1 z 10
Rejestracja: 2006
  • 414 / 2 / 0


[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
1-(1-fenylocykloheksylo)piperydyna
http://pl.wikipedia.org/wiki/PCP

Założyłem ten wątek z tego powodu, że mało jest informacji na temat tego psychodeliku. Jedyne co mi wiadomo to ma silne działanie znieczulające a substancja dokładnie nazywa się - fencyklidyna. Czytałem gdzieś też, że tak jak po kwasie psychozy narkotyczne zdarzają się raczej sporadycznie tak po PCP są one wręcz notoryczne. No i jeszcze dwa Trip Reporty z neurogroove, kóre jakoś wywołały u mnie wrażenie, że jest to zabawka dosyć niebezpeczna i mocno popierdolona...

A wy co możecie jeszcze na ten temat dodać? Skąd to się wzięło, czy ma jakieś zastosowania medyczne? Ktoś może próbował to niech opisze swoje wrażenia(bo nie ma co liczyć na to, że nowe TR szybko zaczną się pojawiać na neurogroove).
Rejestracja: 2006
  • 177 / 1 / 0


http://talk.hyperreal.info/otrzymywanie ... 13682.html - droga syntezy
W Polsce pojawia się czasami pod postacią bardzo małych niebieskich tabletek, które po włożeniu do ust prawie natychmiast się rozpuszczają. Jest to związek dość nieprzewidywalny a jego efekty w dużej mierze zależne są od nastawienia zażywającego. Faza może przybierać postać od bardzo dużej, trudnej do opanowania eufori, do depresji z chęcią odebrania sobie życia. Sam miałem ok. 5 razy styczność z tym związkiem i powiem, że mam mieszane uczycia. Trudno to porównać do czegokolwiek innego. Może troszkę jak DXM z domieszką grzybów. Halucynacje są bardziej abstrakcyjne niż po DXM, dużo gorsze niż po grzybach. Ogólnie są takie obojętne, a zdarzają się naprawdę nieprzyjemne. Ja brałem zawsze 1 tabse i po kilku godzinach takiej nijakiej fazy miałem dosyć. Występuje trudność z zasypianiem, na drugi dzień lekki kac i przymulenie. Takie nieprzyjemne. Mój kumpel raz miał naprawdę nieprzyjemną przygodę jak zszamał 3 i poprostu faza go przerosła. Złapał paniczną paranoję, że ta faza już mu nie ustąpi i że zostanie wytrzepany do końca życia :scared: Poprostu błagał nas, żebyśmy coś zrobili, a my biedni sami nafazowani próbowaliśmy go jakoś pocieszyć. W końcu po kilku godzinach mu się polepszyło i stwierdził, że nigdy więcej nie weźmie żadnego psychodeliku. Na razie dotrzymał słowa i wogóle stał się jakiś inny. dziwny. Ogólnie mogę polecić spróbować, jak kogoś bardzo ciągnie, ale trzewba być w bardzo dobrym stanie psychicznym, w zaufanym towarzystwie (żweby jak coś by poszło nie tak, to żeby cie nie zostawili na pastwę tego gówna, bo to się może źle skończyć. Zostało wynalezione w latach 60 w USA, jest pochodną ketaminy w związku z czym ma działanie do niej trochę podobne. OBecnie nigdzie na świecie nie jest używane w leczeniu ze względu na niebezpieczne skutki uboczne.

Diler z dziecięcego pokoju

Cena, opis, rekomendacje użytkowników. Strona prowadzona przez 19-latka z Lipska nie różniła się niczym od przeciętnego sklepu internetowego. Tyle, że Maximilian S. nazywany też "Kinderzimmer-Dealer", handlował narkotykami. W żadnym tam Darknecie. W sieci dostępnej dla wszystkich.

Zatrzymano policjanta pod wpływem amfetaminy

Pod wpływem amfetaminy znajdować się miał funkcjonariusz policji, którego auto zatrzymano do kontroli drogowej 13 czerwca na terenie Gdańska. Śledczy namierzyli też mężczyznę, od którego funkcjonariusz środki dostał.

 

Rejestracja: 2006
  • 351 / 73 / 0


"Jedynym narkotykiem, którego już nigdy nie dotknę to PCP"
Hunter S. Thompson

Tak, tak :D Post wyżej dużo wyjaśnia. Strasznie trudno jest ogarnąć PCP, nie jesteś w stanie ujażmić tych małych niebieskich gownienek. Nie wiesz co cie czeka i to czasem przeraza co odrazu powoduje bad trippa. U mnnie przynajkniej wystarczy jedna błachostka, która nie pojdzie po mojej myśli i juz jebs Bad Trip. MIalem okazje jeść to 3 razy. RAz wziąłem 2. Luta taka ze nie wiedzialem co zrobić, mialem ochote sobie wyjąć mózg. Potem luty że dostane zespół downa, niby smieszne na trzezwo, ale wtedy to mnie strasznie przerażało. To był moj ostatni raz z PCP.
Dill ktory nam to latwił zwiksowal po PCP. Koleś o doświadczeniu sporym z takimi rzeczami (PCP raz tygodniowo, chodowal peyotle, bielunie i łysiczki) wziął 4,5 PCP. Efekt: zakaz prowadzenia jakichkolwiek pojazdow mechanicznych, zakaz wykonywania bardziej odpowiedzialnej pracy wydany przez zakład psychiatryczny. Koleś 6 dni przesiedzial na balkonie, znalazła go matka w skrajnym wycienczeniu (odwodniony, zgłodzony) nie odzywał sie do nikogo przez grube 2 miechy. No koles w tej chwili jest tak zawieszony ze jak idzie do sklepu po cukier to stoi z dobre 15 minut przy półce i kmini jaki cukier wziąć (a jest 1 rodzaj) . Nie polecam.

s

Rejestracja: 2006
Użytkownik nieaktywny
  • 172 / 5 / 0


ja tam tego gowna nie tykam, nie dla mnie to. nie chce sie oglupiac. ketaminy sprobowalbym ale dozylnie K-hole. kiedys czytalem wywiad z madonna i mowila ze jest pod niesmacznym wrazeniem ze wszyscy w londynie jada w klubach na E skoro jest przeciez cudowna ketamina. nigdy tego nie zapomne

 

Rejestracja: 2005
  • 378 / 2 / 0


A ja nie rozumiem, jak w ogóle fizycznie możliwe jest branie ketaminy w sposób rozrywkowy, sama zabawa po takim środku. Przecież to jest dysocjant, w dużym stopniu traci się po nim kontakt z rzeczywistością zewnętrzną. Wiem, pewnie w praktyce to wygląda inaczej niż w wyobrażeniu, ale nie rozumiem, jak w takim stanie można sobie poradzić z tak elementarnymi rzeczami, jak trafienie do baru i poproszenie o picie. ;-)

 

Rejestracja: 2006
  • 3491 / 27 / 0


Właśnie chyba chodzi też o to, żeby nie być w stanie :D IMHO branie czegokolwiek z zamiarem brania potem udziału w społeczeństwie to dziwactwo i marnowanie środku.

 

Rejestracja: 2005
  • 378 / 2 / 0


No tak, tylko jaki sens ma w takim razie brać to w klubie? Nie lepiej np. w domu? Jakoś się potem i tak trzeba z klubu przemieścić ;-)...

 

Rejestracja: 2006
  • 381 / 1 / 0


A wiecie, że znam ludzi którzy się zjadają jak tu ktos pięknie określił tymi "małymi niebiekskimi gowienkami"? Jest ich trzech i włóczą się zawsze razem. Ale jak ktoś kto ich nie zna zapyta się przykładowo o godzinę to... jak dla mnie to żałosne... Siedzą godzinmi pod drzewem pod blokiem (nie ważne pada, burza, trzaskajacy mróz) i o czyms gadaja... A miny maja takie jakby dopiero co spierdolili z psychiatryka. Psychiczne wraki ludzi. Jakakolwiek próba komunikacji kończy się tym, że człowiek woli nie słyszeć odpowiedzi. Ale i tak najgorszy jest ten wzrok...taki tępy i bezosobowy. Miał ktos kiedys takie wrażenie patrząc na kogoś takiego?

 

Rejestracja: 2006
  • 414 / 2 / 0


Kurwik pisze:
Właśnie chyba chodzi też o to, żeby nie być w stanie :D IMHO branie czegokolwiek z zamiarem brania potem udziału w społeczeństwie to dziwactwo i marnowanie środku.
Eee tam kurwik przesadzasz. Po E udział w społeczeństwie jest według mnie całkiem przyjemny. Zapewne nie tylko po E tak jest...

A tak swoją drogą to wynika z tego wątku, że od "tych małych niebieskich gówienek" lepiej trzymać się z daleka. No chyba, że ktoś ma kurewsko mocną psychikę...

 

Rejestracja: 2006
  • 381 / 1 / 0


Wg mnie to dość nieprzewidywalny środek... Oczywiście każdy inny może spowodowac takie same( jak nie gorsze) skutki uboczne, jednak z PCP uważałabym bardziej. Jakoś mam najmniejsze zaufanie do tej substancji...
Posty: 92 Strona 1 z 10
Wróć do „Arylcykloheksaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość