Temat dla tych, którym narkotyki zniszczyły zdrowie.

Dział poświęcony przede wszystkim chorobom i nadzwyczajnym skutkom kombinacji tychże z substancjami psychoaktywnymi.

Moderator: Zdrowie

Posty: 53 Strona 4 z 6
Rejestracja: 2014
  • 1500 / 205 / 0


@sorry za zbyt mocny ton, w tym momencie widzę, że sprawa jest zbyt poważna. Zdaje sobie sprawę z implikacji zaburzenia przewodzenia impulsów nerwowych w płacie ciemieniowym. Jednak sam wygrzebałem się w prepsychotycznego gówna (na które lekarze nie dawali większych nadziei), że jestem skłonny twierdzić, że o ile wciąż jesteś w stanie np. pisać na forum, to jest szansa, że osiągniesz stan, w którym będziesz mógł prowadzić samodzielną egzystencję sam się utrzymując. Życzę wytrwałości, pozdrawiam.

Ps. Mózg jest w stanie częściowo zaadoptować inną część mózgu, by skompensować istniejące braki. Zadziwiająco ważną w tym miejscu jest tak prozaiczna sprawa, jak wsparcie bliskich. To brzmi banalnie, ale ma bardzo ważną (na poziomie neurochemicznym) funkcję. Tak czy inaczej, nie poddawaj się.

Ps2. Mi tianeptyna pomogła, więc to co zwykle, co człowiek to reakcja.
Rejestracja: 2014
  • 501 / 5 / 0


Przez pewien okres brałem duże dawki pseudoefedryny plus do tego piłem bardzo dużo energetyków, wydaje mi się że to mi obciążyło serce.

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Sejmowy zespół podsumowuje rok legalnego dostępu do medycznej marihuany

Po ponad roku od wejścia w życie przepisów umożliwiających legalne stosowanie terapii medyczną marihuaną nie milkną kontrowersje związane z jej zapisami.
Rejestracja: 2010
  • 1167 / 12 / 0


ostatnio niedaleko mojej miejscowosci znaleziono 19 letniego kolesia lezacego nago w polu
ciuchy byly trzy metry obok ponoc wracal od kogos z imprezki

i teraz pytanie jaka substancja mogla dac taki efekt przegrzania?


każda, nawet alkohol - nie jesteśmy jasnowidzami. przenoszę, mialem wywalić, bo osobny wątek niepotrzebny, do tak bezsensownego pytania - idk.
Ostatnio zmieniony 03 grudnia 2014 przez idontknow, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód: !
Rejestracja: 2012
  • 149 / 2 / 0


Myślę że to wina jakiegoś psychodeliku.
Znam taką sytuacje, po kartonie (jakieś rc) 10 min po aplikacji typ zaczął schizować, reszty ekipy nie czuła jeszcze nic. Mówił że mu czaszkę zgniata do środka i że jest mu strasznie gorąco zaczął się rozbierać mimo że było dosyć zimno ale został powstrzymany, później zaginą w akcji, zaszył się gdzieś i co chwila ubierał się i rozbierał, do tego jeszcze stan konkretnej psychozy.
Z tym biedakiem pewnie było podobnie. Mogło to być jeszcze MDMA lub jemu podobne, gdzieś kiedyś czytałem o takich akcjach właśnie na serotogenikach.
Rejestracja: 2014
  • 1 / 1 / 0


mi dragi zniszczyły psychikę totalnie. brałam 3 lata, a metamfetaminę wciągnęłam w 2008. i to był ostatni raz, kiedy ruszyłam narkotyki. byłam tu zalogowana kiedyś jako cetamine, może ktoś ze starych pamięta.

po tym jak wciągnęłam ponad grama mety dostałam prawdziwej psychozy ponarkotykowej. wylądowałam w szpitalu psychiatrycznym, a potem w ośrodku terapii uzależnień. mija powoli 6 lat od tamtego wydarzenia, a ja cały czas jestem na lekach psychotropowych. mimo, że potem już nie brałam dragów, to byłam w szpitalu jeszcze 5 razy z manią/psychozą. gdyby nie dragi prawdopodobnie nigdy bym tam nie wylądowała. nie będę opisywać tego co się ze mną działo, co miałam w głowie, bo to są najgorsze przeżycia, do tego nierealne. niektórzy mogą brać latami i nic im się nie stanie, a niektórzy wezmą tylko raz i mają pozamiatane. niektórzy biorą kilka lat i potem nagle coś im odpierdala, tak jak mi. do tej pory zmagam się z konsekwencjami narkotyków.

obecnie piję czasem alkohol i kiedy jest mi bardzo źle to wezmę benzo, nic ponadto. mam diagnozę choroba schizoafektywna i borderline. pewnie gdyby nie dragi, nie miałabym choroby psychicznej ani nic z tych rzeczy, musiałabym się zmagać z samym borderem. nie chcę nikogo nawracać, ale kalectwo i choroby psychiczne, to nie jest żaden mit.
Rejestracja: 2010
Użytkownik zbanowany
  • 3809 / 419 / 11


vi4rus pisze:
ostatnio niedaleko mojej miejscowosci znaleziono 19 letniego kolesia lezacego nago w polu
ciuchy byly trzy metry obok ponoc wracal od kogos z imprezki

i teraz pytanie jaka substancja mogla dac taki efekt przegrzania?


każda, nawet alkohol - nie jesteśmy jasnowidzami. przenoszę, mialem wywalić, bo osobny wątek niepotrzebny, do tak bezsensownego pytania - idk.
Czy denat nie żył ?
Rejestracja: 2010
  • 1167 / 12 / 0


nie żył
Rejestracja: 2010
  • 96 / 3 / 0


22 listopada 2014ZOLW pisze:
Mi nie tylko zniszczyly zdrowie ale i zycie.Ach,te biale proszki....Zaczalem cpac w 98r sporadycznie na poczatku..Od 200O roku prowadzila mnie juz amfa przez zycie..W sumie 5 lat ze scierwem pod reke,z czego prawie 400 dni codziennie do dawek zabojczych dla przecietnego cpaka.Pozniej rc i ich wciaganie..Przerz 9 lat na spidach przyszedl czas gdy widze ze moje zycie leglo w gruzach...Zmiany w mozgu i ukladzie nerwowym,choroba psychiczna dozywotnia ,jedna komora serca nawala,wszystkiego sie boje i unikam czesto spokan z ludzmi.Czeste napady rozkojarzenia jakbym sie wylaczal na troche.Stwierdzona zapasc w 2002 r,3 pobyty w psychiatryku ktory mi gowno dal.Zeby jak na zdjeciach ludzi po meth,ciezkie i nawracajace problem z atopowym zapaleniem skory.....itd..Pracuje i jestem na rencie,a kiedys zakladalem swoja mala firme przed cpaniem....I uj wszystkp trafil :wall:
Tutaj to samo - kilka lat ćpania, 2 pobyty w psychiatryku, psychoza z odstawienia benzo, GBL i opioidów, wizyta na toksykologii, zapaść po GBL, jakieś szmery w sercu, psychoza, detoks. Obecnie nie biorę, zaczynam terapię na oddziale dziennym, ale też mam lęki non-stop, unikam ludzi, nie ogarniam życia. Minął dopiero miesiąc, mam nadzieję, że objawy psychotyczne nie wrócą i będzie lepiej ;-)
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 4 / / 0


Narkotyki zburzyły relację z osobami "ttzeżwymi" Te, jednostki, nie pojmują, że można świat obserwować z wielu perpesktyw i byc w pewnym sensie "objawionym". Są, one zacofane, często upodlone alkoholem, które go wychwalają, to ich jedyna odskocznia. Tak, narkotyki zepsuły mi obraz spijrzenia na pospolite społeczeństwo. Tak mocno mnie zniszczyły, szczegolnie ciagi na ketonach, one najszkodliwsze. Zniszczyly mnie takze maczanki palone hurtowo, ciagiem 20-30gram. Ktore powodowaly zanik pamieci wielotygodniowy. Najwiekszym szczesciem, jest to, ze nie zdemolowaly psychiki, bywa ona nie do zdarcia. Odbieram na takich czestotliwosciach, na ktorych zasciankowe osobniki moga pomarzyc. :-D
Rejestracja: 2010
  • 2531 / 203 / 0


Podoba mi się konstrukt twojej wypowiedzi
Z jednej strony negujesz i demonizujesz userów alkoholu, którzy wedle Ciebie są zaściankowym plebsem
Z drugiej strony sam opisujesz swoją postać, jako kogoś kto niszczy sie narkotykami i zpelnie nie panuje nad tym co bierze
Śmieszny jesteś

Co do tematu to narkotyki niszczyły moje zdrowie głównie poprzez wszelakie upadki, uderzenia, poobijania czy też inne tego typu urazowe atrakcje. Nie odnotowałem, żadnych trwałych zdrowotnych problemów wynikających z używania. Tymczasowe jednak - jak wielki siniak na ramieniu po tym jak zleciałem naćpany z wysokości - czasem są
Posty: 53 Strona 4 z 6
Wróć do „Substancje psychoaktywne a choroby”
Na czacie siedzi 48 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Tosigot i 0 gości