Temat dla tych, którym narkotyki zniszczyły zdrowie.

Dział poświęcony przede wszystkim chorobom i nadzwyczajnym skutkom kombinacji tychże z substancjami psychoaktywnymi.

Moderator: Zdrowie

Posty: 53 Strona 2 z 6
Rejestracja: 2013
  • 65 / / 0


Bo z młodymi ćpakami jak z dziećmi, nie przetłumaczysz takiemu, że poparzy się gdy wsadzi rękę w ogień. Uwierzy dopiero gdy się poparzy. Albo nie uwierzy, bo umrze w spazmach we własnym łóżku.
Sam miałem dzisiaj podobną akcję, co prawda nie ma porównania do problemów autora tego tematu, ale lekkie kuku sobie zrobiłem. Ale nauka z lekcji została wyciągnięta w 101% także koniec końców wyszło mi to na dobre.

A teraz parę słów do autora tematu. Spróbuj może piracetamu lub innego leku z tej grupy. Jeśli nie chcesz latać po lekarzach i prosić się o recepty możesz go kupić za granicą ( szukaj pod nazwą geratam). Nie jest to jakiś cudowny lek powodujący przyrost IQ o 100%, ale z pewnością pomoże Ci podreperować trybiki pod kopułą. Ważne żebyś chociaż próbował sobie pomóc zamiast klapnąć na dupę i użalać się nad swoim losem.
Rejestracja: 2012
  • 4843 / 235 / 0


Sorry panie autorze, napisałeś że nastąpił nawrót choroby stąd pytanie, to chyba logiczne? Nie zmienia to faktu że pytania co i jak dostać na hyperreal to idiotyzm bo nie wiadomo na jakiego lekarza trafisz, a tutaj każdy ma układy ze swoimi dobroczyńcami więc co Tobie z tych rad? Idź i szukaj, nikt tego za Ciebie nie zrobi.

Poza tym są ludzie z naturalnymi predyspozycjami do pewnych chorób i tak samo jak psychodeliki czy dysocjanty potrafią wywlec na powierzchnię schizofrenię lub afektywną dwubiegunową tak samo leki modyfikujące próg drgawkowy mogą wywołać epilepsję. Ogólnie przy zażywaniu takich leków wskazane są okresowe badania EEG o czym ostatnio rozmawiałem z psychiatrą. Specjalistę Twój przypadek wcale by nie zadziwił, oczywiście dobrego bo w branży szpitalnej pełno jest patałachów którzy medycynę przeszli na farcie i trafili do szpitali na umowie NFZ, czyli do największego bagna gdzie każdy ma pacjenta w dupie i bazuje na wiedzy z podręczników napisanych gdy komuna była daleka od obalenia. Tak czy inaczej zdrówka życzę, przyda się.

Przez cztery lata gotowałem DMT w mojej kuchni

Piąty raz z rzędu potrząsnął, po kolei, 32 słoikami, z których każdy wypełniony był skrystalizowanym DMT, wodą i eterem naftowym. Metr obok na kuchence skwierczało pojedyncze jajko. Kiedy obiema rękami mieszał zawartość jednego ze szklanych słojów, opary gazu uciekły spod pokrywy. Willem zamierzał zrobić 25 gramów DMT o wartości 2250 EUR w trakcie jednej sesji...

Kierowała po speedzie, przy sobie miała 100g, w domu jeszcze kilogram...

Wywiadowcy z oddziału prewencji interweniowali na katowickim osiedlu w związku z wtargnięciem do jednego z mieszkań. Kiedy policjanci dotarli pod wskazany adres, sprawczyni zdążyła się już oddalić...
Rejestracja: 2012
  • 31 / 2 / 0


Tak, chorowałem na padaczkę wcześniej, później fobii społecznej dostałem. W pewnym momencie wymknęło mi się to z pod kontroli i zacząłem już takie dawki brać, że nie rozumiałem co się dzieje dookoła mnie. Reszta opisana na początku tematu.
Dlaczego umieściłem taki wątek na forum dla ćpunów? Bo mało jest ludzi, którzy tego nadużywają? Niech wiedzą czym to się może dla nich skończyć. Wiem, że niektórzy dodają to do opiatów, żeby wzmocnić działanie sedatywne, inni ordynują sobie benzo na zejściu po stymulantach, a poza tym napisałem w poprzedniej wypowiedzi.
Także w jakiś sposób spełniam się zakładając taki temat, dzięki temu mniej czuję się jak śmieć, że mogę przekazać komuś coś, nawet jeśli ktoś po drugiej stronie, nie traktuje tego poważnie w tym momencie, to przekona się dopiero o tym, jak przegnie pałę i pomyśli przez chwilę, że ten koleś miał jednak rację. Ale się do tego nie przyzna, przede mną ani przed sobą, bo człowiek ma taką naturę, że nie uzna swojego błędu i nie przyzna się do niego, bo już nie będzie "Kotem" tylko "Fishem" jak to jest w pokerze.
Uzna błąd dopiero jak sięgnie dna, tak samo jak alkoholik, opiatowiec, fetniak i inni. A Benzo i inne psychotropy to nic innego jak narkotyki, tylko, że dostępne u dilera zwanego lekarzem.
Rejestracja: 2012
  • 31 / 2 / 0


Co do poprzednich wypowiedzi, Piracetam stosowałem, dzięki niemu minęła mi afazja czuciowa, ale dłuższe branie miało negatywny skutek na przebieg padaczki i trzeba było odstawić. Na pamięć w ogóle mi nie pomogło.
Rejestracja: 2013
  • 65 / / 0


Powiedziałbym, że pozostał jeszcze Noopept.
Tylko je problem. Skoro Piracetam (lek dobrze przebadany) powodował nawroty choroby to branie Noopeptu itp. cudów zza wschodniej granicy może się skończyć niezbyt ciekawie. Podobnie jak wszelkie próby leczenia na własną rękę.

Co do sensu tego całego tematu. Za to, że napisałeś o swoim przypadku i chociaż spróbowałeś ostrzec innych, brawa. Ale jeśli szukasz pomocy to nie na tym forum. Pozdro i powrotu do zdrowia życzę. ;-)
Rejestracja: 2014
  • 1500 / 205 / 0


@Energizer, a jakie inne miejsce proponujesz, by zapytać o pomoc w podobnej sprawie? Kafeterie, onet, czy gazeta.pl? Akurat na hajpie jest znaczna nadreprezentacja ludzi mających pojęcie z pogranicza neurochemii/neurofarmakologii.

@Borewicz, a co żeś myślał, że pobierzesz piracetam i to Cię kurwa, nie wiem, uzdrowi? Branie leków sprzyjających neurogenezie (jak chociażby tianeptyna) ma sens o tyle, o ile ktoś dostarcza paliwa do tejże neurogenezy (dieta i ruch), nie truje się możliwie innym gównem, oraz używa i stymuluje wzrost tych komórek poprzez aktywność umysłową, tworząc nowe połączenia nerwowe. Jest do tego jeszcze parę detali, ale nie chce mi się pisać. Dlaczego? Bo Ty już się poddałeś Borewicz. Tak to wygląda z mojej perspektywy.
Rejestracja: 2011
  • 127 / / 0


Mi nie tylko zniszczyly zdrowie ale i zycie.Ach,te biale proszki....Zaczalem cpac w 98r sporadycznie na poczatku..Od 200O roku prowadzila mnie juz amfa przez zycie..W sumie 5 lat ze scierwem pod reke,z czego prawie 400 dni codziennie do dawek zabojczych dla przecietnego cpaka.Pozniej rc i ich wciaganie..Przerz 9 lat na spidach przyszedl czas gdy widze ze moje zycie leglo w gruzach...Zmiany w mozgu i ukladzie nerwowym,choroba psychiczna dozywotnia ,jedna komora serca nawala,wszystkiego sie boje i unikam czesto spokan z ludzmi.Czeste napady rozkojarzenia jakbym sie wylaczal na troche.Stwierdzona zapasc w 2002 r,3 pobyty w psychiatryku ktory mi gowno dal.Zeby jak na zdjeciach ludzi po meth,ciezkie i nawracajace problem z atopowym zapaleniem skory.....itd..Pracuje i jestem na rencie,a kiedys zakladalem swoja mala firme przed cpaniem....I uj wszystkp trafil :wall:
Rejestracja: 2014
  • 1500 / 205 / 0


Zechcesz opisać dokładniej te zmiany w układzie nerwowym i chorobę psychiczną?
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 813 / 2 / 6


Chciałbym ćpać, ale już nawet robić tego nie jestem w stanie. Tak mi sie zakodowały lęki, itd że zamiast myśleć o pozytywnym działaniu danej substancji myśle tylko o tym, że będzie jakiś atak paniki, duszności i inne gówna. Jak tu sie cieszyć życiem?

Chodze na terapie, ale jakoś nie wiem ile czasu to wszystko potrwa. Chciałbym żeby było jak dawniej. Oddajcie mi kurwa moje życie...

Śmiało moge powiedzieć, że narkotyki w dużym stopniu przyczyniły się do zachwiania równowagi psychicznej. Od stycznia męcze się z atakami lękowymi. Lekarz co prawda przepisał mi SSRI(citalopram) ale szczerze to to pierdole.
Rejestracja: 2012
  • 4843 / 235 / 0


szpak123 pisze:
Oddajcie mi kurwa moje życie...
Nie chcę żeby zabrzmiało to pesymistycznie, ale właśnie odzyskałeś swoje życie, takim jakim sam je sobie uczyniłeś. Tak jak dawniej nie będzie już nigdy bo zniszczyłeś organizm ćpaniem także, zajmij się lepiej naprawą tego co da się naprawić zamiast biadolić. Była zbrodnia, musi być kara. Jak nie zaczniesz znowu ładować w siebie chemii gdy tylko poczujesz się lepiej powinno być lepiej tylko że sam wiesz, trzeba zmienić interesesowania, uprawiać sport, zaliczać panny, kształcić się, zamiast się upośledzać kolejnymi gramami. Smutne (dla ćpuna) lecz prawdziwe. Welcome to the real world. Pociecha jest taka że po jakimś czasie filiżanka kawy daje satysfakcję po wypiciu. Gdy wposmnienia po byciu na dnie już się nieco zatrą.
Posty: 53 Strona 2 z 6
Wróć do „Substancje psychoaktywne a choroby”
Na czacie siedzi 47 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości