Tabaka - Wątek ogólny

Dział dotyczący roślin wykazujących działanie pobudzające, w tym: guarana, herbata, kawa, khat, tytoń, yerba mate.

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Stymulanty

Posty: 1350 Strona 121 z 135
Rejestracja: 2007
  • 908 / 47 / 0


16 lutego 2018hertz pisze:
tabaka jest parę razy głupsza od szlugów.
A cygaro jest mondre ;) Ma hobby , fantazje i w ogóle... ;) Redbulla zapiździelam , to nie to co cygaro ale ! Tabak
Rejestracja: 2016
  • 106 / 4 / 0


Packard Club Snuff najlepsza ze wszystkich choc droga

Dlaczego poszukiwanie przyjemności staje się pułapką? Mózg uzależniony [REPORTAŻ]

Uzależnienie przechwytuje szlaki neuronowe mózgu. Naukowcy podważyli pogląd, że uzależnienia są skutkiem wad charakteru. Szukają metod leczenia dających nadzieję na wyrwanie się ze spirali cierpienia, w której tkwi dziesiątki milionów ludzi.
Rejestracja: 2018
  • 983 / 140 / 0


Ja swego czasu przesadzałem z tabaką, nawet w nocy wstawając na jakiś mały kopiec kreta czy rajeczkę, skończyło się problemami z zasypianiem z powodu zatkanego nosa. Ale przestałem zażywać tabakę i oddychanie całodzienne wróciło do normy. Ale muszę przyznać że gdyby nie to zatykanie nosa to dalej bym niuchał.

lol

Rejestracja: 2006
  • 2525 / 219 / 0


A jak wąchałeś? Przez rurę? U mnie niestety skonczylo sie troche gorzej ;-) Po 3 latach intensywnego niuchania musialem sobie zniszczyć sluzówkę i do teraz muszę miec w kieszeni chustki i co pare godzin dmucham chociaz nic w nosie nie mam. Ale to co jest w gorze wodnistego troche splywa i pomaga jakby nawilzyc sluzowke.

Ale powod byl dokladnie taki sam jak u Ciebie :-) Przestałem niuchać dlatego, że po walnięciu tabaki przez pol dnia (albo caly) potrafilem miec kompletnie zatkany nos. Nie pomagaly zadne srodki do nosa ani robienie pompek itd.

Gdyby nie ten fakt, nie skonczylbym z tabaką bo naprawdę bylem od tego gowna uzalezniony. Ciągnąłem dużo towaru i zdecydowanie mocniej bylem uzaleznienie niz przy paleniu fajek. Widocznie o wiele więcej nikotyny dostarczałem.

Na samym początku wciągało się z kolegami w gimnazjum, oczywiscie przez rurke i wielkie krechy.
Jak się wciągnęło taką wielką krechę Gawitha to od razu kręciło się w głowie i czlowiek musial polozyc się na lozko. Przez jakies pol h czulem zawroty glowy i przyjemne rozleniwienie cos w rodzaju malej dawki kody. Nieraz to aż ciągnęło na rzygi.


Tabaka ogólnie super, o wiele lepsza od fajek, ale trzeba to robić mądrze, bo inaczej jak bedziecie wciagac grube krechy przez rurki to tez mozecie sobie poniszczyc sluzowki. No i naprawdę mocno uzależnia :-) :-)
Rejestracja: 2018
  • 983 / 140 / 0


Na allegro są rzeżbione ceramiczne rurki do tabaki, ale do dużych rajek się nie nadawała ta którą kupiłem bo był za mały prześwit. A tak to samoróby z rurek plastikowych czy blaszanych albo sklejone taśmą papierowe do których mam (miałem) sentyment z czasów pikoaktywnych.

lol

Rejestracja: 2006
  • 2525 / 219 / 0


Na kaszubach to chyba za taki sposob przyjmowania tabaki by udusili. Nic wspolnego nie ma to z tradycją. No i tez mocniej niszczy sluzówkę.

A jakie tabaki lubiłeś?
Ja standardowo lubilem Gawitha aricota. Ale Wos cherry bardzo mi pasowała.
Medyk tez byl fajny.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 309 / 20 / 0


ja właśnie teraz, czytając to forum wciągam co 10min. średnio Gawitha czarną- bardzo dobra tabaka, rzuciłem fajki i zacząłem tabaczyć, już trzy lata nie palę
Rejestracja: 2018
  • 983 / 140 / 0


Gawith hoggarth, cały cykl. Zwłaszcza Cherry i Western Glory. Ale z racji tego że na rzadko spotykane rarytasy w moim mieście jest małe zapotrzebowanie, to te lepszejsze musiałem zamawiać z internetu, ale z tym trzeba uważać bo często dostaje się tabakę wysuszoną w pył. Poshl i innymi O-zonami też nie gardziłem
Rejestracja: 2011
  • 7241 / 726 / 0


Ja lubilem sobie sniffnac do kawy a pozniej odpalic papierosa.
Rejestracja: 2018
  • 983 / 140 / 0


Nie mogłem się oprzeć wspomnieniom, i kupiłem zieloną miętówkę o-zone poshl tabak i po pierwszych kilku rajkach nie mogłem przedmuchać nosa, ale ojciec szedł na miasto, gdzie jest apteka 24, jedyna czynna w niehandlową niedzielę i kupił mi SUDAFED xylospray (bez pseudoefedryny) i po kilku (3-4) aplikacjach tak mi nawilżyło śluzówkę że dalej walę rajki i normalnie swobodnie oddycham.
Posty: 1350 Strona 121 z 135
Wróć do „Stymulanty roślinne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość