Sytuacje kryzysowe: Sprawy nieco mniej pilne

Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Zdrowie

Posty: 3962 Strona 360 z 397
Rejestracja: 2019
  • 2 / / 0

Witam, po pierwsze i chyba najważniejsze, mam cukrzycę typu 1 która w tamtym okresie była rozregulowana i miałem hemoglobine na poziomie 15 lub 16 mmol/l. Dodam że miałem powikłania z powodu swojej choroby(niealkoholowe stłuszczenie wątroby-enzymy wątrobowe ALAT-460 ASPAT-410), natomiast w tamtym momencie(teraz tez haha) wszystko jest juz dobrze. Mam pytanie dt. amfetaminy. Jakieś 3tyg temu, zdarzyło mi się brać ją 3 dni pod rząd, wyglądało to tak, ze szedłem do pracy, po pracy ok 17 bylem w domu i zażywałem 80mg, które swoją drogą, wypierdalało całkiem zacnie z kapci moich z ok 15 letnim stażem znajomych. Po ok 3h dorzucałem 60mg, po dorzutce jakieś 2h 40mg. Odpowiednio sie nawadnialem, jadłem, mialem prawie caly czas wysiłek fizyczny(lekki-średni). Najszybciej zasnąłem po 5h od wziecia ostatniej dawki(w 1 dniu) natomiast w 2, jak i 3-cim dniu zasypiałem jednakowo, 8h od ostatniego zażycia. Sen ten trwał ok. 3.5h, bardzo płytki i nawet łapanie za klamkę drzwi od pokoju mnie budziło natomiast po obudzeniu sie czułem się energiczny, zmotywowany do działania. Po tym, zupełnie jak zawsze wstałem, poszedłem do pracy, tylko bez w/w rzeczy. Zasnąłem, sen po ciągu trwał tyle co zwykle, nie zauważyłem jakiejś zwały, ani nic. Natomiast gdy o tym teraz pomyślałem, jestem bardzo ciekawy odpowiedzi na kilka pytań na ten temat. Przypomniało mi się, że zawsze jakies 20-30minut przed dorzutką z ust zaczynał wydzieliać mi się strasznie kojarzony z cukrzykami, zapach acetonu, ale w moim przypadku występuje on tylko podczas kwasicy ketonowej. Czy jest możliwe ze miałem kwasicę ketonową przez zażywanie amfetaminy? Dodam ze mocz nie odbiegał wtedy od normalnego moczu, w zapachu i wyglądzie, może jedynie ciężej było się załatwić (musialem bardziej sie spiąć) ale wszystko bylo ok. No i czy takie ciągi np co pół roku, mogą spowodować jakieś nieodwracalne, bardzo niekorzystne dla mnie jak i mojego zdrowia zmiany? Mam na myśli czy gdybym np przez 10 lat praktykował coś takiego, moglbym stać sie zauważalnie "przyjebany", przecpany i zniszczony z zewnatrz i wewnatrz?
Rejestracja: 2019
  • 5 / 2 / 0

12 grudnia 2019wielmir1985 pisze:
Niespalem całą noc rano się wykapalem a po papierosie ręce śmierdzi mi tak jakby metalem
Przeniesiono do Sytuacji Kryzysowych/Imane Anys

Problem z dopalaczami nie zniknie, dopóki nie zniesiemy kar za tradycyjne narkotyki

Nowe substancje psychoaktywne, popularnie zwane dopalaczami, to najszybciej rozwijający się, a jednocześnie najmniej znany segment rynku narkotykowego. Piszemy o raporcie z Mołdawii, Białorusi, Gruzji, Kazachstanu, Serbii i Kirgistanu, który rzuca światło na sytuację w regionie.

Próbował wprowadzić na rynek ponad 121 kg dopalaczy

Nawet 12 lat pozbawienia wolności grozi 31-letniemu mieszkańcowi Kielc, który miał ponad 121 kg tzw. dopalaczy, wpisanych na listę zabronionych środków. Policjanci z Kielc w listopadzie 2018 r. skonfiskowali z jego mieszkania nielegalne substancje. Od tego czasu ich właściciel ukrywał się poza granicami kraju. Został zatrzymany w miniony piątek. Decyzją kieleckiego sądu kielczanin został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.
Rejestracja: 2006
  • 381 / 31 / 0

Od długiego czasu walę codzinnie mixy benzo różne i często z alko. Ze stymulantów, nawet z kawy zjechałem już dawno temu, jakoś póltora roku bo siada mi na serce itp. Dziś po kilku piwach kumpel namówił na kilka małych kresek, serio małych, takie po 20-50mg, po to takich jak reszta to bym się przekręcił. Czy jak teraz wezmę alprę na uspokojenie i sen to będzie git? Wróciłem do mieszkania, kończę to białe bo mam jeszcze resztkę. Nie waliłem stimów z półtora roku bo zawsze źle się po tym czułem teraz zaryzykowałem w mikro dawkach. W towarzystwie jakoś to szło i dużo gadania itp. Łącznie z 5-7 małych takich. Główne pytanie jest takie czy jak wrzucę teraz alprę to czy nie będzie jakichś interakcji. Muszę jutro żyć, a chyba nakłada mi się zejście z tego z zejściem benzo i alko bo zaczyna mi się obraz bujać, teraz jest jeszcze ok dlatego piszę, ale znam swój organizm i wiem, że za dwie - trzy godziny będzie się wszystko ruszało + telepawa. Najgorsze jest to, że nikt nie wie co to było i nie chcę narobić jeszcze więcej szkód. Elektrolity i magnez + wit C jest bo wcześniej duuużo wypiłem. Jak się było młodszym to takie miksy szły non stop, ale teraz trochę już nie wyrabiam i dlatego pytam czy benzo po stimach będzię w miarę bezpieczne żeby chociaż trochę odpocząć?
Z góry dzięki.. Pozdrawiam.
Rejestracja: 2016
  • 442 / 91 / 0

Nic Ci się nie stanie, a benzo zniesie działanie stima.

Benzowrakkk

  • / / 0

Siemano. Przejde do sedna. "Leczylem" się pół roku u prywatnego psychiatry. Za każdym razem dostawałam 2 paki klonów plus prozak, żeby nie bylo, że tylko po benzo latam. Przez pół roku duuuzo dostałem klonow, tyle, że się uzaleznilem grubo. Mam ostatnią paczkę, a z lekarzem nie mam kontaktu już parę miesięcy. No i planuje zadzwonić i prosto z mostu, że uzależniłem się od klonów które mi wpisywał i mogę zapłacić za wizyte i przyjechać po receptę na klonozepam, bo nie chce tracić hajsu, że wypisze mi jakieś gówna. Boję się, że powie, że go kłamałam cały czas z klonami i mnie pogoni.. ale chyba głupi nie jest skoro potrafiłem wziąć 3 paki klonów miesięcznie od niego. Jak to rozegrać panowie? Czas mnie strasZnie goni..
Rejestracja: 2019
  • 314 / 16 / 0

A w jaki sposób go kłamałes bo nie rozumiem?
Możesz isc z paczka (ważne) do innego lekarza nawet rodzinnego (prywatnie) i powiedzieć ze Ci się skończył lek i prosisz o 1 razowe wypisanie bo coś tam.... jak nie trafisz na wariata to na prywatnej wizycie są duże szanse ze wypisze.
Lekarza tego swojego na pewno nie przyciskaj ze „cię uzależnił” bo na 100% Cię spławi bo będzie w Tobie problem widział...
Rejestracja: 2010
  • 6 / / 0

Jutro kończą mi się leki a lekarza mam dopiero 4 stycznia (najblizszy termin) :/ nie chcę przerywać leczenia bo dobrze na mnie działają leki.... Jakiś pomysł od kogo ew. mógłbym otrzymać receptę? Pozdrawiam.
Rejestracja: 2007
  • 672 / 117 / 1

Zgłoś się do jednego z serwisów e-medycyny na konsultację online. Przedstaw swoją dokumentację choroby, opisz problem. Oczywiście zapłacisz, ale jeśli jest jak mówisz, otrzymasz odpowiednią poradę i receptę.
Rejestracja: 2016
  • 442 / 91 / 0

@profajter, wystarczy pójść do internisty i poprosić..
Przerabiane wiele razy u różnych lekarzy, nigdy nie było problemu z wystawieniem recepty na jakiekolwiek leki, które były przyjmowane.
Można przyjść z historią choroby, ale wystarczy pokazać opakowanie leku, poprosić o niego i zaznaczyć, że przecież nie powinno się z dnia na dzień leków odstawiać i poprosić o pomoc w ratowaniu tyłka.

Po co jakieś płatne konsultacje online, skoro są interniści na NFZ? XD

I tak na marginesie to szybko się obudziłeś z tymi lekami..
Twoim obowiązkiem jest dopilnowanie odpowiednio wcześniej, żeby leków starczyło, więc do lekarza prowadzącego pretensji nie można mieć w tej sytuacji.


Polecam na przyszłość w dzień wizyty u psychiatry najpierw umówić się na nowy termin (jeśli rejestracja jest w recepcji), a zaraz potem wejść do lekarza i powiedzieć na kiedy masz nowy termin i żeby wypisał Ci receptę z odpowiednią ilością leków uprzednio wyliczając to w komputerze.


Rejestracja: 2019
  • 314 / 16 / 0

Z internista nie zawsze jest tak słodko, ze Ci wypisze co chcesz bo pokażesz paczkę.
W dużej mierze zależy na kogo trafisz... osobiście najgorzej miałem (jak jeszcze się w to bawiłem) z młodymi cwaniaczkami natomiast stare pryki zawsze pisały.
Prywatnie natomiast szanse uzyskania recepty idą mocno do góry...
Posty: 3962 Strona 360 z 397
Wróć do „Sytuacje kryzysowe”
Na czacie siedzi 1490 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości