Sytuacje kryzysowe: Sprawy nieco mniej pilne

Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Zdrowie

Posty: 3491 Strona 345 z 350
Rejestracja: 2018
  • 1060 / 282 / 0


Spuchł w sensie że ciągle sztywny i krew nie chce odpłynąć? Czy wręcz przeciwnie? Tak czy inaczej, ja bym pokombinował z prysznicem ciepłym i zimnym na zmianę tak na start. Podobno moczenie w rumianku coś ma pomagać ale nie wiem czy to nie mit głupi. Pociesz się że takie rzeczy przechodzą w ciągu dosłownie kilku dni jeżeli to nic poważniejszego.
Rejestracja: 2018
  • 188 / 9 / 0


15 sierpnia 2019Nawiedzony Szaman pisze:

Co spowodowało taki stan rzeczy? No to brałem wczoraj ketony i jak pojebany przez kilkanaście godzin bez przerwy targałem gnoja do wydumanych filmów porno XD Ja pierdole, jak dziewczyna go zobaczy w takim stanie to nie wiem jak ja się wytłumaczę, no kurwa XD
właśnie maraton na ketonach spowodował ; ] nie martw się, przejdzie za kilka dni.

"Niektórzy twierdzą, że MDMA uratowało im życie". Żyjemy w epoce renesansu psychodelików

Rozmowa z Maciejem Lorencem, autorem książki "Czy psychodeliki uratują świat?", który na potrzeby swojej publikacji przeprowadził szereg rozmów z neuronaukowcami, zajmującymi się tą grupą substancji w swojej pracy.

Małolata z „e-marihuaną”

Nastolatka, próbowała wmówić strażnikom miejskim, że paliła elektronicznego papierosa, podczas gdy znaleziono przy niej narkotyki.
Rejestracja: 2012
  • 783 / 80 / 0


Nic nie kombinuj, za dzień dwa sam wróci do normy. "Przetrenowałeś" po prostu.
Rejestracja: 2010
  • 225 / 17 / 0


15 sierpnia 2019WrakCzlowieka pisze:
Spuchł w sensie że ciągle sztywny i krew nie chce odpłynąć? Czy wręcz przeciwnie?
Nie nie, krew normalnie odpłynęła, jest po prostu obrzęknięty (napuchnięty?) - mówiąc obrazowo to wygląda to tak jakby go w dwóch miejscach szerszeń użądlił. Wrzucam zdjęcie poglądowe z Googla (mój wygląda niestety jeszcze gorzej) - http://images70.fotosik.pl/1015/4f809f132c9fba0agen.jpg

@nanawacin Wiem, że się za kilka dni sytuacja unormuje, ale chciałbym ten proces przyśpieszyć, bo przede wszystkim nie chciałbym żeby dziewczyna go w takim stanie zobaczyła. Jak ja to niby wytłumaczę? No kurwa, próbowałem miód z pasieki zapierdolić i mnie pszczoły pożądliły? XD Przecież nie powiem jej, że przyćpałem i całą noc waliłem gruchę do jakichś dziwnych fetyszy XD A niemożliwe jest żeby kutasa doprowadzić do takiego stanu bez dragów (wykluczając jakieś choroby psychiczne)
Rejestracja: 2018
  • 188 / 9 / 0


@Nawiedzony Szaman może ma ktoś w domu jakiś krem nawilżający albo oliwkę dla dziecka XD. ewentualnie możesz skoczyć do apteki po jakąś maść na obrzęki. ale tak czy inaczej to niewiele przyśpieszy, bo powrót do normy i tak trwa relatywnie szybko.

Nie cytujemy posta bezpośrednio nad swoim. taurinnn
Rejestracja: 2019
  • 3 / 1 / 0


Wiem, ze to wygląda bardzo dziwnie, ale liczę na to, ze ktoś potrafi to wyjaśnić.
MDMA 2,5 x pomarańczowy Maybach + Jaranie + mała dawka alko.

Około 4h po zażyciu Molly przy stanie mocnego splątania (gdy odpowiadasz na inne pytanie, niż dostajesz zadane) weszło jaranie. Głupota, gdy wiem, że przy tej kombinacji działa na mnie bardzo pobudzająco. Efekt:

Parę minut od jarania już wiem, że będzie źle. Mocno zakręciło mi się w głowie.
Początkowo zaczyna się poczucie miliarda myśli, ale zaraz szybko zaczyna temu towarzyszyć ból. Dziwne poczucie jakby moje żyły pulsowały/przemieszczały się. Niestety nie wiem, czy to dzieje się tylko w mojej głowie czy naprawdę. Niestety ból jest tak silny, że zaczyna mnie naprawdę totalnie wykręcać. W szczytowym momencie, gdy „pulsowanie” dochodzi do głowy i ból jest nie do wytrzymania… wszystko ustaje.

Przestaje panikować, ale to jeszcze nie koniec. Jako, ze taka sytuacja już miała miejsce 2,3 razy to wiem, że gdy nie panikuję i myślę o rzeczach przyjemnych to nie odczuwam bólu.
Problem polega na pojawieniu się dziwnego odczuciu. Może jest to związane ze splataniem, ale w pewnych momentach (które są ok., bo nie czuje bólu) nie czuję… własnego ciała. Właściwie to moje „ja” znajduje się gdzieś indziej. Czasami mogę w tym stanie przytomnie myśleć i martwic/panikować, ze nie wrócę do normalnego stanu a także mogę rozmawiać z osobą, która przy mnie była, czasami jednak jest na tyle źle, że pojawiają się bardzo dziwne halucynacje (albo raczej odczuwanie czegoś i rozmawianie z tym). Koniec końców wszystko przechodzi, czemu też towarzyszy dziwne uczucie wejścia do swojego ciała. Całość od jarania do końca trwa 5 godzin.

Ktoś wie czym jest ta dziwna reakcja na połączenie MDMA+marihuany ? Osobno obie rzeczy działają na mnie normalnie. Problem pojawia się, po MDMA (nawet po 24h od zażycia).
Czy S&S może na to wpływać?
Lekki ból głowy i poczucie obrzęku (tylko czasami, właściwie gdy się tym martwię) 6 dni powinny mnie niepokoić?

Z góry dzięki za odp.
Rejestracja: 2016
  • 93 / 2 / 0


Kurwa od tygodnia mam wszywkę (disulfiram) a przed chwilą zapodałem kode czy coś się może stać? Piszę bo wyczytałem na ulotce że disulfiram nasila działanie morfiny, jak to jest z kodą? Iść to wyrzygać? %-D
Rejestracja: 2019
  • 91 / 6 / 0


@PijanyMartwy
Disulfiram ma mnóstwo interakcji i cholera wie jak zareagujesz, zwłaszcza zależy to od dawki.
Rejestracja: 2016
  • 93 / 2 / 0


@Carlosa niestety przeżyłem. %-D Wale już 3ci dzień w ciągu, więc niech zostanie dla potomnych że z wszywką w dupsku można walić kode a nawet lepiej klepie niż przed zaszyciem :korposzczur:
Rejestracja: 2019
  • 58 / 10 / 0


Siema. Dziś o 14 dwóch osiedlowych sebów ktorych słabo znam postanowiło się naćpać. chcieli kupić pregabline bo po niej jest "ZAJEBISTA BOMBA JAK NIE BRALES TO NIE MUW KURŁA' a sprzedajacy osiedlowy diler dał im zamiast pregaby duloksetyne. zjedli po 2 tabsy i zapili alkoholem. z ich opowiedzi wynika że od 15 maja zespol seratoninowy. jest to mozliwe?
Posty: 3491 Strona 345 z 350
Wróć do „Sytuacje kryzysowe”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Haze1234 i 1 gość