Sytuacje kryzysowe: Sprawy nieco mniej pilne

Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Zdrowie

Posty: 3450 Strona 341 z 345
Rejestracja: 2019
  • 25 / 3 / 0


dgnted pisze:
Pracuję fizycznie, mam ogromne bóle kręgoslupa w odcinku ledzwiowym z powodu skoliozy, jaki lek przeciwbólowy będzie najlepszy bo już nie daje rady?
Ketonal?
Rejestracja: 2015
  • 352 / 22 / 0


najlepsze będą wizyta u neurologa + rezonans + terapia manualna/rehabilitacja + ew. jakieś leki doraźnie

szukając pomocy w ten sposób dzisiaj pomoże Ci ketonal, za miesiąc cztery ketonale, za 3 miesiące tramal, a za rok będziesz zwijał się z bólu zmieniając w nocy ułożenie z lewego boku na prawy, a po ketonal będziesz musiał chodzić do różnych aptek bo panie nie będą chciały sprzedawać Ci codziennie nowej paczki

Dramat w szpitalu psychiatrycznym. Pacjenci trafiają na OIOM z przedawkowania

Adam jest pacjentem szpitala psychiatrycznego w Lubiążu. – Możesz tu ćpać co chcesz. Musisz mieć tylko pieniądze – mówi.

Lublin: Uderzenie kryminalnych w narkobiznes

Kolejny cios lubelskich policjantów wymierzony w narkobiznes. Policjanci z KWP w Lublinie zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy odpowiadać będą za udział w obrocie znacznych ilości środków odurzających.
Rejestracja: 2019
  • 132 / 1 / 0


no ja wiem... leczylem skolioze po sanatoriach gdy bylem nastolatkiem, ale potem juz nie mialem do tego sily bo to sie nie naprawialo, i kosci mi sie stwardnialy i teraz jestem juz dorosly no i boli, a nie wiem czy teraz wgl cwiczenia cokolwiek dadzą
Rejestracja: 2019
  • 949 / 101 / 0


^ bierz L4 - na kregoslup otrzymasz od reki. Mysle, ze z przedluzeniami tez nie bedzie problemow. Nastepnie koniecznie rehabilitacja j/w. Nastepnie- KONIECZNIE- zmien robote. Idz do jakies gowno-pracy np. na handlowca w byle firmie i dasz rade zarobic nie pracujac fizycznie, moze troche mniej.

Jezeli bedziesz dalej pracowal fizycznie z choroba kregoslupa- nie pociagniesz, bedzie juz tylko gorzej. Skonczysz z grupa inwalidzka, byc moze niezdolny do pracy np. na wozku. O bolu nawet nie wspominam, bo jeden z najgorszych skala bolu jak przy nowotworach.

Najgorsze co mozesz zrobic do pracowac fizycznie.
Rejestracja: 2019
  • 132 / 1 / 0


Czyli praca siedzaca? A stojaca ujdzie?
Rejestracja: 2015
  • 352 / 22 / 0


wierz mi, że ćwiczenia wiele dadzą, możesz nawet najpierw iść do dobrego, ale to naprawdę dobrego fizjoterapeuty, który po samym wywiadzie i obejrzeniu Ciebie będzie wiedział co robić. taka godzinna sesja potrafi zdziałać cuda, do tego zestaw ćwiczeń do wykonywania w domu, jakiś basen i zdziwisz się ile można naprawić. ja też jestem dorosły i wiem, że nie zawsze ma się czas, ale 2 razy w tygodniu na basen dasz radę wyskoczyć, a 10-15 minut powyginania się wieczorem przed tv jest warte zdrowego kręgosłupa.

widzisz, dzisiaj nazywasz swój ból ogromnym, a za jakiś czas może się okazać, że będziesz marzył o tym, żeby bolało Cię tak jak dzisiaj. nieleczona skolioza + praca fizyczna może Ci się przekształcić w takie dolegliwości, na które żadna tabletka nie pomoże, naprawdę warto poświęcić trochę kasy/czasu, kręgosłup masz jeden i póki co ciężko go naprawić jak złamaną nogę ;)

Koszma

  • / / 0


Kilka lat nic nie wciagalem a w nocy porobilem sie mala iloscia krolowej ze do tej pory mnie trzyma i zasnac nie idzie. Typowa zwala a musze isc spac. Ma ktos sposoby jak ululac sie do snu szybciutko? Zadnych benzoskow nie mam...
Rejestracja: 2007
  • 902 / 44 / 0


Tak, zjedz cos, zapal ziółka - i spać. Druga sprawa - wejdz w wątek o amfetaminie , skoro nie śpisz, możesz poczytać , zrobi Ci to na plus.
Rejestracja: 2010
  • 323 / 17 / 0


08 lipca 2019siostrorelanium pisze:
Nigdy nie zwracalem na to uwagi. Ale przed zasnieciem, jak sobie leze w lozku, czesto mi sie zdarza ruszac stopami. W szczegolnosci, jak jestem pod wplywem. W sytuacjach stresowych, o wieeele rzadziej, jak siedze to "podskakuje" jednym udem. Czy to jest tzw. Zespol Niespokojnych Nog?
Tak, to jest zespół niespokojnych nóg. Jeśli zarzucasz SSRI to się nasila.
Rejestracja: 2019
  • 0 / / 0


Cześć, jestem tu nowa, więc gdyby była podobna sprawa albo zły wątek to dajcie znać.
Sytuacja wygląda następująco:
od lat cierpię na nerwicę lękową, a jedynym lekiem jaki zawsze mi pomagał był Alpragen. Niestety psychiatrę, który mi to przepisał wcięło, a kolejni lekarze, do których się zgłosiłam byli jakimś żartem (jeden powiedział mi żebym zażywała Validol, a druga, że jak znajdę sobie chłopka, to mi przejdzie[!]). Ponieważ moja sytuacja finansowa nie pozwala mi na bieganie po wszystkich miejskich psychiatrach i sprawdzanie, który w ogóle okaże mi zrozumienie, a wizytę na NFZ mam dopiero na koniec września pytanie brzmi:

czy jest coś, czym mogę zastąpić Alpragen i kupię to bez recepty? Albo gdzie można się zaopatrzyć w ten lek i jest w miarę pewne, że trafi do mnie to co trzeba (albo chociaż w receptę)?

Zanim ktoś zacznie mnie oskarżać o jakieś nałogowe ćpanie albo coś w tym guście kilka zdań wyjaśnienia, więc proszę o przeczytanie do końca.
Do psychiatrów nie przychodzę i w progu nie mówię "panie dej xanax", raczej przedstawiam całą swoją historię, która nie jest ciekawa, a także mówię o objawach, z którymi naprawdę ciężko normalnie funkcjonować. Każdy z tych psychiatrów zdaje się totalnie nie zauważać albo nie rozumieć mojego problemu! O ile beznadziejna diagnoza tych dwóch wcześniej wspomnianych konowałów raczej mnie nie dziwi, to w pozostałych trzech przypadkach już tak. Stwierdzili oni, że tak, mam nerwicę, ale nie mam depresji, natomiast przepisali mi leki antydepresyjne, ale nic co ukoi nagłe ataki i tego nie rozumiem. Skoro nie mam depresji to po co mi leki antydepresyjne? A skoro mam nerwicę, to dlaczego nie dostaję nic na ataki? Leku potrzebuję teraz, nie mogę czekać do końca września, bo w sierpniu mam stresujące sprawy i wiem, że mogę nie podołać... Jeżeli znacie też coś co może ukoić ataki i paraliżujący stres to też dajcie znać. I serio, nie mam już siły słuchać gadania, że skoro lekarz ci nie przepisuje, to znaczy, że nie powinnaś brać. Myślę, że gdyby ktoś kilka razy dziennie miał wrażenie, że za moment umrze to skończyłby to nudne paplanie. Dlatego piszę tutaj. Z wątków, które zaobserwowałam mam wrażenie, że mogę tu napotkać więcej zrozumienia niż u psychiatry.
Posty: 3450 Strona 341 z 345
Wróć do „Sytuacje kryzysowe”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości