Samobójstwo

Uzależnienie, choroby spowodowane narkotykami, bezpieczeństwo ich stosowania oraz wykorzystanie ich w medycynie

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 1983 Strona 179 z 199

pluszaczek
Posty: 36
Rejestracja: 14 lutego 2016


Veramid pisze :
Trafiłeś w dziesiątkę. Bez samorealizacji- chyba najważniejszej, z nadmiarem wolnego czasu i na garnuszku np. rodziców, trudno nie zwariować/czuć zadowolenie z życia. Zapadasz się w otchłań, wegetując z dnia na dzień.



Jestem żywym przykładem.
A podobno nie każdy przypadek da się wyleczyć ~psychiatra z soru :old:
Więc cóż ja mogę.

Veramid
Posty: 543
Rejestracja: 20 sierpnia 2016


Możesz spróbować zacząć coś robić. Jak skończyłaś szkołę, może pójść do pracy?

Fatmorgan
Kompetentny
Kompetentny
Posty: 1763
Rejestracja: 10 grudnia 2010


albo po prostu się zabij
serio

matiguzior
Posty: 560
Rejestracja: 11 kwietnia 2016


fatmorgan nie jesteś zabawny

żenuje mnie to poczcie wyższości niektórych userów.

Samorealizacja dla niektórych nie jest taką prostą sprawą. Nie stoję teraz w obronie leniwych skurwysynów, nic w tym stylu. Po prostu nie zawsze wszystko jest takie proste jak niektórym się wydaje.
Brak samorealizacji nie wynika zawsze z idiotyzmu (mam wrażenie że tak to właśnie postrzegasz Fatmorgan), w przeciwieństwie do np. przećpania się plasteliną.

Veramid
Posty: 543
Rejestracja: 20 sierpnia 2016


To poczucie niższości i próba dowartościowania się przez dojebywanie innym.
Pluszaku młoda jesteś i jeszcze Cię w życiu wiele dobrego jak i złego spotka- such is life.

Fatmorgan
Kompetentny
Kompetentny
Posty: 1763
Rejestracja: 10 grudnia 2010


matiguzior pisze :


Brak samorealizacji nie wynika zawsze z idiotyzmu (mam wrażenie że tak to właśnie postrzegasz Fatmorgan),


nie no zawsze nie
inna sprawa, że dosyć często

sandradobrze
Posty: 8
Rejestracja: 08 stycznia 2017


wg mnie najlepszym sposobem na poradzenie sobie z demonami w głowie i chujową przeszłością jest aya, zawsze brana z ludźmi którzy się tym zajmują, przy dobrej muzyce i aurze.. mnie uratowała po niemal rocznej depresji. człowiek budzi się inny, odrodzony, z totalną zmianą myślenia.

Sinnis
Posty: 689
Rejestracja: 14 lipca 2013


Co do tej samorealizacji wszystko zależy od tego co chcemy osiągnąć, co wg nas jest potrzebne do tego aby się samozrealizować i spełnić, po sobie wiem ze często są to rzeczy kompletnie oderwane od rzeczywistości. Przykładowo człowiek nie chce uczestniczyć w powszechnym 8 godzinnym dniu pracy, chce sam sobie być pracodawca i robić to co lubi. To bardzo trudne cele, i jeśli się nie ma talentu, czy też intelektu lub szczęścia to taki cel powoduje tylko cierpienie, nie wykonasz go, bo jest zbyt dla twojej osoby oderwany od rzeczywistości. I twoje życie wygląda tak ze chodzisz do tej pieprzonej roboty bo musisz coś jeść, ale w głębi duszy marzysz o czymś innym - efekt jest taki ze jesteś nieszczęśliwy. Trzeba mieć marzenia, ale takie które jesteśmy w stanie uchwycić.

sandradobrze
Posty: 8
Rejestracja: 08 stycznia 2017


nie zapominajmy, że świat i życie mamy takie jakie je sobie sami stworzymy i to co myślami przyciągamy. ten kto lubi się z fizyką wie o czym mówię. powoli, małymi kroczkami ale do celu, obojętnie jaki by kurwa nie był. wyobraź sobie swoją utopijną wizję życia i do niej brnij choćbyś każdego dnia miał ją sobie wmawiać. nasze życie to nasze decyzje. to TY na koniec dnia decydujesz czy chcesz być w tym miejscu w którym jesteś czy nie.

Nie cytuj posta znajdującego się bezpośrednio nad Twoim; wycięto cytat. whitealex

matiguzior
Posty: 560
Rejestracja: 11 kwietnia 2016


Sinnis pisze :
Co do tej samorealizacji wszystko zależy od tego co chcemy osiągnąć, co wg nas jest potrzebne do tego aby się samozrealizować i spełnić, po sobie wiem ze często są to rzeczy kompletnie oderwane od rzeczywistości. Przykładowo człowiek nie chce uczestniczyć w powszechnym 8 godzinnym dniu pracy, chce sam sobie być pracodawca i robić to co lubi. To bardzo trudne cele, i jeśli się nie ma talentu, czy też intelektu lub szczęścia to taki cel powoduje tylko cierpienie, nie wykonasz go, bo jest zbyt dla twojej osoby oderwany od rzeczywistości. I twoje życie wygląda tak ze chodzisz do tej pieprzonej roboty bo musisz coś jeść, ale w głębi duszy marzysz o czymś innym - efekt jest taki ze jesteś nieszczęśliwy. Trzeba mieć marzenia, ale takie które jesteśmy w stanie uchwycić.



Zgadzam się. Nie należy też płakać nad marzeniami, które mieliśmy i ich realizacja była możliwa a obecnie już nie jest. Limit marzeń jest nie do wyczerpania :) Trzeba to mieć na uwadze. Sam rozpaczałem że zjebałem bo MOGŁEM (kurwa, mogłem!!!) osiągnąć to co chciałem, a teraz mimo że chcę jest to niewykonalne. Żyję dalej, bo z biegiem czasu marzenia ulegają zmianie. Dołujący jest fakt, że w porównaniu do tych poprzednich jest to - można powiedzieć zaniżanie sobie poprzeczki, ale każdy człowiek musi sobie przetworzyć w głowie, że coś zjebał, pogodzic się z tym i funkcjonować dalej :)
Posty: 1983 Strona 179 z 199
Wróć do „Zdrowie”
Na czacie siedzi 9 uczestników Wejdź na czata

Awatarmsvgalaxy  Awatarfrs  Awatarlimber  Awatarunknown  AwatarJungFreud  AwatarAlembik  Awatarmatiguzior  AwatarGanjaBot  Awatarlutekja  

Kto jest online

Obecnie tego podforum nie przegląda żaden zarejestrowany hyperrealowicz (1 gość)