Samobójstwo

Uzależnienie, choroby spowodowane narkotykami, bezpieczeństwo ich stosowania oraz wykorzystanie ich w medycynie

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 2214 Strona 179 z 222

pluszaczek
Posty: 47
Rejestracja: 14 lutego 2016
1
4


Veramid pisze :
Trafiłeś w dziesiątkę. Bez samorealizacji- chyba najważniejszej, z nadmiarem wolnego czasu i na garnuszku np. rodziców, trudno nie zwariować/czuć zadowolenie z życia. Zapadasz się w otchłań, wegetując z dnia na dzień.



Jestem żywym przykładem.
A podobno nie każdy przypadek da się wyleczyć ~psychiatra z soru :old:
Więc cóż ja mogę.


Veramid
Posty: 566
Rejestracja: 20 sierpnia 2016
13
17


Możesz spróbować zacząć coś robić. Jak skończyłaś szkołę, może pójść do pracy?

gdzie indziej na hyperrealu
W środowisku brytyjskich bezdomnych syntetyczne kannabinoidy w dużej mierze zastąpiły jako narkotyk z wyboru heroinę, crack, a nawet alkohol: „Można to dostać za piątaka, kupić pół grama i znokautować się na kilka godzin”
Kto nie może rozstać się z klasycznymi papierosami, ma poważny problem. Przed społecznym ostracyzmem nałogowych palaczy mogą jednak tylko wybawić nowoczesne technologie.

Fatmorgan
Kompetentny
Kompetentny
Posty: 1891
Rejestracja: 10 grudnia 2010
42


albo po prostu się zabij
serio


matiguzior
Posty: 703
Rejestracja: 11 kwietnia 2016
45
51


fatmorgan nie jesteś zabawny

żenuje mnie to poczcie wyższości niektórych userów.

Samorealizacja dla niektórych nie jest taką prostą sprawą. Nie stoję teraz w obronie leniwych skurwysynów, nic w tym stylu. Po prostu nie zawsze wszystko jest takie proste jak niektórym się wydaje.
Brak samorealizacji nie wynika zawsze z idiotyzmu (mam wrażenie że tak to właśnie postrzegasz Fatmorgan), w przeciwieństwie do np. przećpania się plasteliną.


Veramid
Posty: 566
Rejestracja: 20 sierpnia 2016
13
17


To poczucie niższości i próba dowartościowania się przez dojebywanie innym.
Pluszaku młoda jesteś i jeszcze Cię w życiu wiele dobrego jak i złego spotka- such is life.


Fatmorgan
Kompetentny
Kompetentny
Posty: 1891
Rejestracja: 10 grudnia 2010
42


matiguzior pisze :


Brak samorealizacji nie wynika zawsze z idiotyzmu (mam wrażenie że tak to właśnie postrzegasz Fatmorgan),


nie no zawsze nie
inna sprawa, że dosyć często


sandradobrze
Posty: 30
Rejestracja: 08 stycznia 2017
6
8


wg mnie najlepszym sposobem na poradzenie sobie z demonami w głowie i chujową przeszłością jest aya, zawsze brana z ludźmi którzy się tym zajmują, przy dobrej muzyce i aurze.. mnie uratowała po niemal rocznej depresji. człowiek budzi się inny, odrodzony, z totalną zmianą myślenia.


Sinnis
Posty: 752
Rejestracja: 14 lipca 2013
21
34


Co do tej samorealizacji wszystko zależy od tego co chcemy osiągnąć, co wg nas jest potrzebne do tego aby się samozrealizować i spełnić, po sobie wiem ze często są to rzeczy kompletnie oderwane od rzeczywistości. Przykładowo człowiek nie chce uczestniczyć w powszechnym 8 godzinnym dniu pracy, chce sam sobie być pracodawca i robić to co lubi. To bardzo trudne cele, i jeśli się nie ma talentu, czy też intelektu lub szczęścia to taki cel powoduje tylko cierpienie, nie wykonasz go, bo jest zbyt dla twojej osoby oderwany od rzeczywistości. I twoje życie wygląda tak ze chodzisz do tej pieprzonej roboty bo musisz coś jeść, ale w głębi duszy marzysz o czymś innym - efekt jest taki ze jesteś nieszczęśliwy. Trzeba mieć marzenia, ale takie które jesteśmy w stanie uchwycić.


sandradobrze
Posty: 30
Rejestracja: 08 stycznia 2017
6
8


nie zapominajmy, że świat i życie mamy takie jakie je sobie sami stworzymy i to co myślami przyciągamy. ten kto lubi się z fizyką wie o czym mówię. powoli, małymi kroczkami ale do celu, obojętnie jaki by kurwa nie był. wyobraź sobie swoją utopijną wizję życia i do niej brnij choćbyś każdego dnia miał ją sobie wmawiać. nasze życie to nasze decyzje. to TY na koniec dnia decydujesz czy chcesz być w tym miejscu w którym jesteś czy nie.

Nie cytuj posta znajdującego się bezpośrednio nad Twoim; wycięto cytat. whitealex


matiguzior
Posty: 703
Rejestracja: 11 kwietnia 2016
45
51


Sinnis pisze :
Co do tej samorealizacji wszystko zależy od tego co chcemy osiągnąć, co wg nas jest potrzebne do tego aby się samozrealizować i spełnić, po sobie wiem ze często są to rzeczy kompletnie oderwane od rzeczywistości. Przykładowo człowiek nie chce uczestniczyć w powszechnym 8 godzinnym dniu pracy, chce sam sobie być pracodawca i robić to co lubi. To bardzo trudne cele, i jeśli się nie ma talentu, czy też intelektu lub szczęścia to taki cel powoduje tylko cierpienie, nie wykonasz go, bo jest zbyt dla twojej osoby oderwany od rzeczywistości. I twoje życie wygląda tak ze chodzisz do tej pieprzonej roboty bo musisz coś jeść, ale w głębi duszy marzysz o czymś innym - efekt jest taki ze jesteś nieszczęśliwy. Trzeba mieć marzenia, ale takie które jesteśmy w stanie uchwycić.



Zgadzam się. Nie należy też płakać nad marzeniami, które mieliśmy i ich realizacja była możliwa a obecnie już nie jest. Limit marzeń jest nie do wyczerpania :) Trzeba to mieć na uwadze. Sam rozpaczałem że zjebałem bo MOGŁEM (kurwa, mogłem!!!) osiągnąć to co chciałem, a teraz mimo że chcę jest to niewykonalne. Żyję dalej, bo z biegiem czasu marzenia ulegają zmianie. Dołujący jest fakt, że w porównaniu do tych poprzednich jest to - można powiedzieć zaniżanie sobie poprzeczki, ale każdy człowiek musi sobie przetworzyć w głowie, że coś zjebał, pogodzic się z tym i funkcjonować dalej :)

Posty: 2214 Strona 179 z 222
Wróć do „Zdrowie”
Na czacie siedzi 10 uczestników Wejdź na czata

Awatarsandradobrze  Awatarmatiguzior  AwatarMondengel  Awatarvirr  AwatarDrSkacz  Awatarunknown  AwatarpasoŻyd  Awatarunknown  Awatarmochi7  AwatarAlfaBot  

Kto jest online

Obecnie tego podforum nie przegląda żaden zarejestrowany hyperrealowicz (0 gości)